alaasa
21.05.14, 02:04
Chodzi o hortensję.Ukorzeniałam mały fragment tegorocznego przyrostu ,który był z piętką (oderwany z kawałkiem zeszłorocznego pędu) i prawie się udało.Mija 2 miesiąc,roslinę ukorzeniałam w szklarni ,w doniczce ...ok 2 tyg temu wystawiłam doniczkę i postawiłam w zaciszne miejsce (słońce do południa) a ostatnio ulewnie.Wczoraj patrze co jest,zielone listki w miejscu przytwierdzenia od łodygi zrobiły się brązowe (zgniłe),odpadły przy dotyku.Wyjęłam hortensję z doniczki i wkopałam do gruntu.Łodyga na odcinku 5 cm cała w maleńkich korzonkach (2 milimetry).Czy istnieje szansa ,ze pomimo braku liści zechce wypuscić wierzchołek wzrostu....czy to juz po roslinie ? Dlaczego liście padły.. ziemię torfową zmieszałam pół na pół z piaskiem.Zbyt głęboka doniczka i mimo wszystko słaby drenaż?Utopiłam hortensję?Może za duza róznica temperatur (z ciepłej szklarni na dwór).Druga ma się całkiem dobrze, postanowiłam wkopać ją na stałe miejsce.Moje pierwsze ukorzenianie hortensji.Chyba za bardzo mi zależało właśnie na tej co padła:x