Dobór kolorów - byliny

03.06.14, 21:37
Piasałam niedawno, że marzy mi się wiejski ogród, ale przeglądając setki zdjęć ogrodów widzę, że najbardziej podobają mi się angielskie ogrody o charakterze wiejskim. Wpisałem w wyszukiwarkę cottage gardens i zakochałam się w tych słodkich ogródeczkach. Przycinam póki co iglaki i robię miejsce na kępy kwiatów, które mam nadzieję, kiedyś zdominują ogród. No i właśnie... Zaczęłam wsadzać kwiaty białe, żółte, pomarańczowe i czerwone. Zaczyna mi się to jednak robić trochę nudne, mało barwne. Może dodać coś fioletowego albo niebieskiego? Czym się kierować? Tak "na wyczucie" czy są jakieś zasady? Na zdjęciach w necie w tych ogródkach są przeróżne barwy, ale taki " artystyczny nieład" nie tak łatwo początkującej osiągnąć. Póki co mam żółte i czerwone liliowce, białe margaretki, czerwono pomarańczowe gailardie, pomarańczowe i czerwone floksy, rudbekie, białe hortensje. Nie wszystko już kwitnie oczywiście. Może coś podpowiecie?
    • enith Re: Dobór kolorów - byliny 03.06.14, 21:49
      O rany, kolory w ogrodzie to coś, co studiować można całe życie i wciąż uczyć się czegoś nowego. Ja czytam od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że coraz mniej wiem :-)
      Mnie osobiście męczy kolorowa pstrokacizna w ogrodzie, więc uskuteczniać próbuję projekty o ograniczonej kolorystyce. Dwa kolory dominujące plus trzeci w mniejszej ilości. Często opieram się na tej stronie (po angielsku):
      www.tigercolor.com/color-lab/color-theory/color-harmonies.htm
      Nie jestem fanką ostrych kontrastów, więc wybieram dwa kolory sąsiadujące ze sobą na kole barw, np. niebieski i fiolet, a tylko parę roślin w kolorze żółtym dla przeciwwagi.
      • aniama.jcher Re: Dobór kolorów - byliny 04.06.14, 10:56
        Hmm, ja z kolei nie lubię mocnych i kontrastujących ze sobą kolorów, wolę więcej zieleni, żółci (iglaków) i czasami tylko jakiś kolory dodatkowo.
    • horpyna4 Re: Dobór kolorów - byliny 03.06.14, 21:56
      Dzwonek skupiony - jego głęboki fiolet można zestawiać z żółtym, czerwonym, różowym, czy jasnoniebieskim. Niebieskie: wysokie - ostróżki, niższe - chabry górskie. No i jeszcze rozwar, czyli platykodon - typowy jest niebieski. Kosaćce syberyjskie i bródkowe też - te ostatnie wystepują we wszystkich kolorach.

      I nie przejmuj się, że jakieś zestawienia będą nietrafione. Przez kilka lat będziesz przesadzać, żeby trafić w optymalny układ kolorów. W dodatku bywa tak, że jednego roku jakieś dwie byliny kwitną jednocześnie, a w innym się czasowo nieco rozmijają.

      No i oczywiście płomyki (floksy) wiechowate o różnych kolorach, bez nich trudno wyobrazić sobie wiejski ogród.
    • solejrolia Re: Dobór kolorów - byliny 03.06.14, 23:22
      jak angielska rabata, to powinnaś ustalić jedną taką bylinę, ktora jest jakby tłem dla innych roślin, "macierzą", najlepiej jakiś "konkret". to po pierwsze. po drugie ustalaj byliny pod kątem wysokości, bo jednak te rabaty są pietrowe- wyższe byliny raczej z tyłu, pośrodku np. trawy, czy jakieś delikatne byliny, nadające rabacie lekkość, a dół stanowią albo byliny okrywowe, albo niskie i np. ozdobne z liści, typu zurawka, funkia. i w to wszystko "wplątane" są sezonowo kwitnące byliny, ale tak dobrane, by kwitły po sobie,bo rabaty te są cały sezon ozdobne (i to jest moim zdaniem clou rabaty- ma być stale ozdobna, nie tylko w maju, czerwcu) no a kolorystyka, jak dla mnie, to powinno być na końcu. wybierz dwie-trzy barwy, z czego jedna z nich powinna powtarzać sie w wielu miejscach (to "uspokoi" i spoi rabatę, nada jej rytm, nieco ja uporządkuje)
      a kolorów szukaj wśród odmian. bo w sumie najłatwiej zrobić jednogatunkową rabatę a odmianami osiągać zamierzony efekt. a w miarę nabywania doświadczenia mozna mieszać i dodawać gatunki, np. rozwar można znaleźć biały niebieski lub różowy. tak samo,liliowce- żółte ostro cytrynowe (i to jest raczej wczesna odmiana) lub ciepłe pomarańczowe, aż do czerwonych.itd.itd.

      moja rabata bylinowa jest wprawdzie wciąż dziełem nieskończonym;-) ale aktualnie "macierzą" jest bardzo popularny w Anglii orlik
      (mam nietypową odmianę, bo o bardzo ciemno bordowych kwiatkach, prawie czarnych, na chelsea flower show była w tym roku w kilku prezentowanych ogrodach) i aktualnie orlik kwitnie razem z irysami. są oczywiście też inne gatunki, m.in. aster tongolski (niebieski), trawki, funkie i kilka innych, ale teraz orlik i irys "robią" moją rabatę.
      z tyłu mam pięciorniki w formie żywopłotu. akurat jak orliki i irysy przekwitną, to pięciornik wybuchnie kwiatami, a wraz z pięciornikiem moje liliowce (na tej rabacie mam w przewadze późniejszą odmianę, tradycyjnie stella d'oro) a jako piętro dolne mam m.in. stokrotki- całe poletko, no i akcent mocny, czerwony, kt. bardzo pasuje do pieciornika, to pacioreczniki, tj kanna, (dziwnie w tym roku mi rosną, nie wiem kiedy i czy w ogóle zakwitną:-/) te co wymieniłam to są te większe grupy kwiatowe, bo takie pojedyncze rosliny, jak krwawnik, czy firletka na tyle są jeszcze małe, że są uzupełnieniem i tylko podkreślają urodę tych w większej grupie.jako obwódkę dałam nagietek (wysiałam góó...e z myślą o kompozycjach do wazonu;-))
      ta rabata późnym latem-wczesną jesienią ma jeszcze inny zestaw kolorystyczny, bo szaleją niebiesko-fioletowe astry gawędka, różowy rozchodnik okazały, kilka dosłownie wrzosów różowych, troszkę bodziszka różowego no i jeżówka.
      jak widzisz jedna rabata i mam tam totalny misz masz kolorystyczny, ale w danym czasie barwy starałam się skomponować jednak pasujace do siebie, bez jakiś bardzo mocnych kontrastów, i jak chłodniejsze, to tego się trzymałam, jak ciepłe i letnie, to wyłącznie ciepłe.
      ta rabata ma dwa lata, i późną jesienią- lub bardzo wczesną wiosną będę zmuszona ją przenieść w zupełnie inne miejsce, bo akurat tu zaplanowałam altankę, więc prawdziwa rewolucja przede mną :-O

      a nieopodal, własnie dopiero co założyłam, mam zupełnie inną (w charakterze) rabatkę bylinową- delikatną, subtelną i w chłodnych barwach,
      posadziłam na niej kilka bukszpanów, len (niebieski) jest w przewadze, pod lnem biały bodziszek, a uzupełniłam astrem tongolskim (niebieski) i kilkoma odmianami złocienia (rosliny są i niższe, i wyższe, i luźne, i zwarte, białe, ale też jasno różowe). zaś dalej rośnie ostróżka fioletowa (jednoroczna, ale sama się sieje) i biały rozwar. rozwar jeszcze nie kwitnie, nie mogę doczekać się go. całość dopełnię astrami jesiennymi (niebieskimi). ta rabatka jest wąziutka, roślinki delikatne, pewnie dopiero w przyszłym roku pokazą się w całej krasie, bo na razie jeszcze jest tam zbyt duzo prześwitów.

      ...mogłabym być miła dla niektórych ludzi, ale oni sami mi na to nie pozwalają...
Pełna wersja