Róże w pojemnikach???

06.06.14, 12:05
Ponieważ rośliny w moim ogródku w ciągu kilku lat mocno się rozrosły, planuję jesienią je przerzedzić, część oddać chętnym, bo nie mam już na nie miejsca. Ale mam dwie róże pnące, których nie chciałabym się pozbywać. Niestety, w miejscach w których obecnie rosną są zbyt ściśnięte i muszę je stamtąd zabrać. Wzdłuż całego płotu nie ma już dla nich miejsca, aby je przesadzić. Ale mam na tarasie spore drewniane skrzynie i myślałam, żeby je tam przesadzić. Tylko nie wiem, czy w skrzyniach przetrzymają zimę. Skrzynie są spore, głębokie na jakieś 30 cm. Z tyłu za skrzyniami jest płot, więc róże dalej miałyby się po czym piąć.
Myślicie, że jeśli okryję na zimę te róże w skrzyniach, to one dadzą radę?
    • d.wludyka Re: Róże w pojemnikach??? 06.06.14, 14:36
      Wydaje mi się, że 30 cm głębokości to za mało.
      Nie mam doświadczenia z doniczkową uprawą róż, ale ja bym posadziła do donicy min. 50 głębokiej i na zimę zadołowała.
    • donmarek Re: Róże w pojemnikach??? 07.06.14, 07:48
      Kilka razy próbowałem "udomowić" róże na balkonie. Także pnące. Donice około 50 cm wysokie i około 40 cm średnicy. Zimę przeżywały zawsze. Ginęły bardzo wczesną wiosną. Balkon południowy. Słońce cały dzień. Zaczynały się ożywiać. Liście, nowe odrosty/łodyżki. Przymrozek. Koniec marzeń o róży na balkonie. Może, gdybym je spróbował otulić, okręcić w tym okresie agrowłókniną ... Dałem sobie jednak spokój. Wolę mieć je tylko na działce.
      • horpyna4 Re: Róże w pojemnikach??? 07.06.14, 10:59
        W takich warunkach to bardziej pomogłoby im cieniowanie, niż opatulanie. Nie nagrzewałyby się i nie ruszałyby tak wcześnie.

        Nigdy nie opatulam roślin na zimę, a pąki kwiatowe mojej hortensji ogrodowej nie przemarzają. Tyle, że ona rośnie od północnej strony budynku.
        • donmarek Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 09:40
          Ale niestety, balkon mam tylko od południa. ;-)
          Natomiast co do okrywania, ani na działce, ani na balkonie nic nigdy nie okrywam na zimę. taki nasz klimat. I tak żyć trzeba. Rośliny też. ;-)
    • tralalumpek Re: Róże w pojemnikach??? 07.06.14, 17:59
      swego czasu zalozylam tu watek o rozach pnacych w skrzyni drewnianej

      forum.gazeta.pl/forum/w,309,144735983,144736913,Re_przesadzanie_kwitnacej_rozy.html

      podobny problem mialam z miejscem mocno sie rozrastajacej rozy
      zostalam przy okazji pytania zbesztana ze usmierce roze w skrzyni

      otoz, przesadzilam inne pnace roze, nedzne krzyczki ktore powinno sie wyrzucic, przesadzilam zeszlaj jesieni, zime przezyly bez okrywania, Stoja w skrzyni drewnianej wylozonej flizelina ogrodnicza, strona tarasu: poludniowy-zachod
      kwitna jak szalone, rozrosly sie niesamowicie, zapachy rozane boski, roje pszczol....
      a zatem, wsadzaj do skrzyni roze i niech im sie dobrze wiedzie

      ( w galerii masz zdjecia roz, te rozowe to skrzyniowe, jedno zdjecei calej lawy ale z poczatku kwitnienia)
      • moo-n Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 11:43
        Ja mając kawałek ogrodu nie zdecydowałabym się na taki krok.Gra niewarta świeczki, pnące kwitną najczęściej raz w sezonie, jak dla mnie zbyt krótko, by zaprzątać sobie głowę zabezpieczaniem na zimę, podlewaniem cały rok w skrzyni, sprzątaniem opadłych płatków itp.Rok może wytrzymasz, ale z czasem to się znudzi.W skrzyni niekoniecznie będą tak dobrze rosnąć i kwitnąć jak w gruncie.Lepiej może pomyśl o innym zorganizowaniu przestrzeni wokół, by miały miejsce i zostaw je.Ogród to niestety sztuka kompromisu i wyboru.
        • tralalumpek Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 13:37
          kwiaty w naszym klimacie ;) maja to do siebie ze kwitna raz w sezonie
          caly rok kwitna tylko sztuczne kwiaty a ogrod to miejsce gdzie, jezeli ktos dobrze zaplanuje rodzaj i rozmieszczenie roslin, bedzie mial kwiaty od wiosny do pierwszych przymrozkow
          czytajac twoj wpis, odnosze wrazenie ze nie masz pojecia o czym piszesz no bo np. takie roze jak u mnie w galerii, i te pnace rozowe i te zolte...i te czerwone, kwitna juz drugi miesiac nieprzerwanie,
          wiem, niektorzy ludzie przyzwyczajeni, ze o kazdej porze roku maja kazdego kwiatka z kwiaciarni, truskawke ze sklepu czy kupuje kwitnace kwiaty, zeby je wsadzic do ogrodu lub doniczki na balkonie, nie chca wiedziec ze kazda roslina ma swoj cykl wegetacji
          co do ogrodu, moj ma ponac 1000m2 i jest ogrodem zastanm, moja rola to uzupelnic w harmonii stan zastany i ewentualnie uzupelnic
          po paru latach pracy z ogrodem postrzegam takie wpisy jak twoj jako krzyk ignoranta
          • moo-n Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 17:08
            Nie wiem czy wiesz o istnieniu klimberów i ramblerów.Najcześciej uprawiane są silnie rosnące ramblery, które kwitną tylko raz w sezonie i to dość krótko na dodatek.Moim zdaniem tych nie warto wsadzać do donic, a już napewno przesadzać starszych.
            A tak na marginesie, nie dziwię, się, że to forum upada, coraz więcej tu młodych 'ujadaczy' zamiast konstruktywnych dyskusji.
            • tralalumpek Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 17:30
              moja odpowiedz byla konstruktywna i podparta doswiadczeniem dziesiatek lat a zatem
              ....
              moze odpowiedz merytorycznie na tematy poruszone w moim wpisie zamiast strzelac ślepakami
              ....a co do upadania forum, takie jego i innych prawo, raz jest wieksze raz mniejsze zainteresowanie
              • moo-n Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 18:02
                Nie jestem ignorantem, zwracam tylko uwagę na ujemne aspekty zamierzonego czynu.Przesadzanie starej, silnie rosnącej jak wynika z postu róży do skrzyni jest skazaniem tej rośliny na powolne umieranie, atak chorób, szkodników i przemarzanie zimą w naszym klimacie.Taka róża w skrzyni znacznie szybciej będzie przekwitać, więc należy się zastanowić czy nie będzie potem swego rodzaju nieciekawym i na dodatek kłopotliwym w zimie' lokatorem' na tarasie.
                • tralalumpek Re: Róże w pojemnikach??? 08.06.14, 19:05
                  powtorze sie ale ....a propos zamierzonego celu, ja w watku z tematem przesadzenia mojej rozy pnacej bialej mam problem, nie mam jej gdzie w ogrodzie posadzic zeby mogla sie piac, nie sadzac jej na srodku trawnika i budjac rosztowanie, na tarasie gdzie w tej chwili sa posadzone pnace rozowe jest pergola czyli maja swietne warunki do wedrowki, ziemi jest wystarczajacop duzo w skrzyni... a tam gdzie rosnie w ogrodzie, ktos ja kiedys posadzil nie biorac pod uwage tego ze i roza i sosna beda sie rozrastaly i ktoras przegra, oprocze tego zarasta przejscie i jest z kazdej strony niszczona.... na plot jej nie poprowadze bo wszystkie 4 sciany sa parometrowym zywoplotem (sciana od ulicy 4,5m cisowego zywoplotu) a zatem sa dwa wyjscia: zostawic ja tam gdzie jest i patrzec jak ginie albo przesadzic ja do duzej skrzyni , gdzie ma przynajmniej szanse na dalsze zycie
    • asiek25 Re: Róże w pojemnikach??? 09.06.14, 11:53
      Dziękuję bardzo za odpowiedzi :)
      Te róże, które chciałabym przesadzić, nie mają już miejsca tam, gdzie obecnie rosną. Musiałabym wyciąć duże drzewo kaliny lub spory krzew krzewuszki. Obie rośliny rozrastają się dużo silniej i szybciej niż róże i je zupełnie zdominowały. W chwili obecnej róże są mocno zacienione i zasłonięte przez kalinę i krzewuszkę, za jakiś czas pewnie tam z tyłu umrą. Niestety, nie mam już miejsca w ziemi, aby je przesadzić w inne miejsce. Nie są to też jakieś wielkie i wieloletnie krzaki. Obie róże są raczej niewielkie, rosną w tych miejscach dopiero jakieś 2-3 lata. Więc jeśli nie przetrzymają w skrzyniach, to i tak czeka je śmierć poprzez zaduszenie ;))
      Skrzynie stoją przy płocie, takim - nie wiem jak to się nazywa - lamelowym? Będzie do czego podwiązywać pędy, jeśli będą rosły. Skrzynie są duże, w jedną weszło 50 litrów ziemi, w drugą 100 l. Taras jest od strony południowo-zachodniej, płot wysoki, osłona od wiatru niezła. Moje róże rosnące w gruncie i tak otulam agrowłókniną na zimę, więc te rosnące w skrzyniach też mogę otulić. Tylko jak zabezpieczyć korzenie? Czy wywalić jesienią ziemię i coś włożyć na spód skrzyni? Jakąś dodatkową folię, styropian? Czy coś innego? No i czy przy następnej wiośnie nie będzie im za gorąco w korzenie od tego zabezpieczenia?
      No i jeszcze jedno pytanie - czy przy przesadzaniu ściąć im pędy? Teraz i tak te pędy rosną krzywo za tymi krzakami, dodatkowo są długie i będzie mi bardzo niewygodnie przesadzać róże z takimi dyndającymi pędami. Może lepiej niech zaczną nowe życie od nowa? ;)
Pełna wersja