Ziemniaki nie wykiełkowały

12.06.14, 21:20
niektóre, tak około 2/5 wszystkich posadzonych. Wszystkie są jednej odmiany, niektóre maja już paki kwiatowe, a te, co nie skiełkowały wykopałam i obejrzałam - ładne, zdrowe, twarde i nawet mają kilkumilimetrowe pąki, ale nic poza tym. Się zastanawiam, co dalej. Wykopać i zjeść? Poczekać? A w ogóle pierwszy raz mi się coś takiego w życiu zdarzyło. Ziemniaki ze sklepu, kupione i wsadzone w ziemię, podmaszczone obornikiem.
Jeśli ktos ma jakiś pomysł, to bardzo poproszę.
    • szantx Re: Ziemniaki nie wykiełkowały 13.06.14, 23:58
      Te ziemniaki przed sprzedażą były potraktowane środkiem uniemożliwiającym kiełkowanie. Podobno są obecnie takie metody. Ziemniaki ze sklepu spożywczego nie nadają się do sadzenia. Te co skiełkowały i rosną pewnie dostały mniejszą dawkę środka i jeszcze wystartowały. Te co nie skiełkowały to chyba już należy przeznaczyć na kompost. Sadzeniaki kupuje się tam gdzie rolnicy kupują sadzeniaki, tylko tam można było kupić minimum woreczek 15 kg - no ale część została wsadzona w ogródku a reszta poszła do spożycia. Czosnek Chiński też Ci nie wyrośnie bo przed sprzedażą jest traktowany substancjami radioaktywnymi umartwiającymi żywotność rośliny - ludzi podobno nie.
      • szadoka Re: Ziemniaki nie wykiełkowały 14.06.14, 07:26
        nie wiem jak z ziemniakami ale na bank tak jest z cebulą. Kiedys posadzilam taka sklepowa na szczypior i zupelnie nic. Jak kupiłam od zaprzyjaznionej pani warzywnej na bazarze to juz po trzech dniach był.
        • kocia_noga Re: Ziemniaki nie wykiełkowały 14.06.14, 08:51
          Dzięki za odpowiedzi. Następnym razem wsadzę w skrzynkę i podkiełkuję przed sadzeniem, od razu zobaczę które do zjedzenia. Nie wiem, gdzie się kupuje sadzeniaki, niestety, dotąd sadziłam normalne, sklepowe i było git. Widocznie przechowalnictwo się nam rozwija. W sumie to dobrze, bo zabezpiecza bulwy przed tworzeniem trującej solaniny.
          • lellapolella Re: Ziemniaki nie wykiełkowały 14.06.14, 10:41
            Ja już nie sadzę ziemniaków, bo mi miejsca szkoda a amatorką specjalną pyr nie jestem, ale gdy jeszcze uprawiałam, sadzeniaki kupowało się w sklepie ogrodniczym albo na rynku u pań, które stoją z rozsadami. Woreczki, o ile pamiętam, po 5 kg.
            • irenazu Re: Ziemniaki nie wykiełkowały 14.06.14, 11:41
              Z ziemniakami to nie bardzo wiem jak jest bo w tym roku posadziłam te, które nie bardzo nam pasowały bo były słodkie - może przemrożone? A że kupiłam je wiosną, to stwierdziłam, że jeżeli coś z nich wyrośnie i będą jako tako smaczne, to je zjemy, a jeżeli nie, to po prostu je przekopię i już. Wzeszły może nie wszystkie, ale raczej większa część, bo posadziłam je w jednym rządku, gęsto, na nieużytku. Ale czosnek kupiony w hipermarkecie za parę zł. za 3 główki i wsadzony do ziemi jako odstraszacz myszowo-nornicowy wzeszedł aż miło. Nawet wolałabym, żeby nie rósł, bo sadziłam go w innym celu. Ale jestem z tych co jak już im urośnie coś pożytecznego to nie wyrywają. Teraz wyciągnęłam już 2 całkiem ładne główeczki do ogórków, reszta na przyszłą zimę zostanie w ziemi. Niech odstrasza. Cebulę w tymże samym markecie kupuję już taką wystartowaną i szczypiory mi rosną.
            • kocia_noga Re: Ziemniaki nie wykiełkowały 14.06.14, 13:15
              lellapolella napisała:

              > Ja już nie sadzę ziemniaków, bo mi miejsca szkoda a amatorką specjalną pyr nie
              > jestem, ale gdy jeszcze uprawiałam, sadzeniaki kupowało się w sklepie ogrodnicz
              > ym albo na rynku u pań, które stoją z rozsadami. Woreczki, o ile pamiętam, po 5
              > kg.

              Dla mnie nie ma nic pyszniejszego niż własne ziemniaki świeżo podgrzebane z grządki, ugotowane, na to masło i koperek. Rany, aż się zaśliniłam.
              A zawsze przedtem sadziłam normalne ze sklepu, przyniesione z piwnicy, podkiełkowane samoistnie, że się tak wyrażę. Po raz pierwszy zrezygnowałam z podkiełkowywania, bo zimy nie było, ziemia ciepła, to same szybko wyjdą. A tu szpas.
Pełna wersja