Konsekwencja czy fantazja

13.06.14, 15:30
Jakimi zasadami sie kierujecie sadzac rosliny? Stawiacie na wesola improwizacje czy wymyslacie jakis motyw przewodni? Kolor, te same rosliny w roznych konfiguracjach, styl...
    • mirzan Re: Konsekwencja czy fantazja 13.06.14, 20:37
      marnamania napisała:

      > Jakimi zasadami sie kierujecie sadzac rosliny? Stawiacie na wesola improwizacje
      > czy wymyslacie jakis motyw przewodni? Kolor, te same rosliny w roznych konfigu
      > racjach, styl...

      Konsekwentnie,to tradycyjnie,korzeniami na dół,a zielonym do góry.Fantazyjnie, idiotycznie,
      można odwrotnie,np. pomidor posadzony korzeniami do góry,w wiszącym pojemniku.
      Jak to sobie wyobrażasz-szukam jakiejś rośliny parę lat,bo mi marzy się ta a nie inna.
      Kupiłem różę Hocus Pocus po czterech latach poszukiwań,teraz już dostępne. I co, mam jej wiersze czytać,wzdychać,bądź moją muzą?
      Czy nie można posadzić rośliny bez wydziwiania?Sadź i nie czekaj na aplauz,klękajcie narody,
      osoba wielce artystyczna bierze łopatę w łapę.
      • 1willa Re: Konsekwencja czy fantazja 15.06.14, 23:09
        Nie masz racji osoby wielce artystyczne ( to czarodzieje) nie miały łopaty w ręce a ogrod wyglada jak z żurnala.
        Mam taka znajoma ktora nie ma czasu na plotki bo wlasnie z mężem pracuje w ogrodzie.
        .....jej wredna sąsiadka mówi kiedyś do mnie:proszę pani tam wczoraj było sześciu chłopów w ogrodzie i dwa samochody dostawcze przed brama.
      • marnamania Re: Konsekwencja czy fantazja 16.06.14, 07:57
        Nie mialam na mysli wydziwiania - raczej konsekwentnie: z pomyslem, planem, wizja, wesola improwizacja: co mi sie w danym momencie spodoba i gdzies tam upchne. Ja chcialabym konsekwentnie, ale co pojde do ogrodniczego (a mam kilka zacnych w okolicy) to dostaje oczoplasu ;)
        • mirzan Re: Konsekwencja czy fantazja 16.06.14, 08:07
          marnamania napisała:

          > . Ja chcialabym konsekwentnie, ale co pojde do ogrodniczego (a mam kilka zacnyc
          > h w okolicy) to dostaje oczoplasu ;)

          To z czasem przechodzi.Idziesz po wrzosy,możesz potknąć się o róże,bo widzisz tylko wrzosy.
          Albo odwrotnie.
    • budzik11 Re: Konsekwencja czy fantazja 13.06.14, 20:49
      Kupuję rośliny, które mi wpadną w oko i dla których mam miejsce. Kolor i styl dowolny. Sadzę grupami, nie mieszam, choć w sumie zastanawiam się, czy nie robic odwrotnie, bo teraz np. mam połacie przekwitłych orlików, piwonii, dzielżanów. A gdyby były wymieszane, nie byłyby tak widoczne.
    • roseanne Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 01:50
      w tym roku nie mam czerwonych :-)
      • kocia_noga Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 09:05
        Dzielżany ci już przekwitły? To kwiaty późnego lata. mam też dzielżan nevadeński ( o ile dobrze pamiętam, w każdym razie jakiś stepowy amerykański), ale on jest w trakcie radosnego kweitnięcia.
        Ja stosuję kompilację - warunki zastane + to, o czym pisał Mirzan, napalam się straszliwie na coś, szukam, zdobywam i potem się zastanawiam gdzie to wetknąć, komponujuę, przesadzam jak sie okaże w praniu, że nie wypaliło tak jak chciałam.
        Na razie zadowolona (małe poprawki jeszcze będą) jestem z trzech kawałków - rabaty traw i rojników, a w tle irysy, kawałka lesnego pod jodłą z pluskwicami i pierwiosnkami piętrowymi (plus kilka tiarelek) w roli głównej, murka skalnego z ziołami, floksami, rojnikami i inna drobnicą oraz niebieskiej rabaty z gipsówką i miskantem (czekam aż rozrosną mi się poduchy Artemisia schmidtiana 'Nana' i wrotycza haradjana), żeby podbić rabatę jasnymi kępami. Kawałek kwaśny ( rododendrony, azalie, wrzosy) tez ładny. Kawałki. Na stworzenie w wyobraźni wizji całości harmonijnej nie jestem jeszcze gotowa, ale powoli zaczyna wszystko pasowac do siebie. Jeszcze 15-20 lat i będzie spoko.
        • budzik11 Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 11:52
          kocia_noga napisała:

          > Dzielżany ci już przekwitły? To kwiaty późnego lata.

          Mam dzielżany Hoopesa, które kwitną od maja do lipca. Na opakowaniu było napisane "dzielżan jesienny", ale okazało się inaczej - co mnie rozczarowało, bo te jesienne są ładniejsze i takie chciałam. No ale trudno, mam co mam...
          • kocia_noga Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 13:21
            budzik11 napisała:

            > Mam dzielżany Hoopesa, które kwitną od maja do lipca.

            Pierwsze słyszę, zaraz lecę sprawdzac, czy ładne po guglach.
            • budzik11 Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 13:35
              kocia_noga napisała:

              > Pierwsze słyszę, zaraz lecę sprawdzac, czy ładne po guglach.

              A o tak wyglądają:
              https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/jg/nj/czdy/5q2PiauvNpPRFpbAqB.jpg

              No i moja rabatka wygląda teraz smutno, bo i dzielżany przekwitły, i orliki, i widoczne za nimi łubiny przekwitają, a posiane jednoroczne jeszcze nie zakwitły.
    • solejrolia Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 10:23
      chyba jestem konsekwentna.
      aczkolwiek mam też miejsca, gdzie mogę poszaleć.
      wszystko przez to, że cały ogród mam podzielony na strefy: im dalej od domu/wejścia, tym coraz mniej formalnie, coraz młodsze nasadzenia, coraz mniej w tym schematów, no i ...niestety im dalej, tym coraz więcej pracy.
      bo im dalej od domu, tym gatunki mam bardziej swojskie, choćby łąka/trawnik rzadziej koszony, on zakwita, to zielsko wysiewa się dokoła, no i potem muszę to pielić, przekopywać, warzywnik, sadek, oczko wodne z roslinami, które filtruja wodę. wiosną w tej części króluje niezapominajka, kto ma niezapominajkę, ten wie, jakiego charakteru nabiera ogród- nie da się zapanować tak do końca nad nim i jest wesoła improwizacja, a takich roslin nazwę to "wędrujących" mam kilka. tam też sa rabaty letnie (na styl angielski) - uważam, że to dzieło nigdy nie zostanie skończone;-) wciąż coś dosadzam, przesadzam, by rosliny przenikały się kolorami/pora kwitnienia- i na tych rabatach najbardziej wyżywam sie twórczo;-)
      a że kolorystyka pasuje, to ...głównie przypadek. może dlatego, że wiosną kwitnie więcej roslin o chłodniejszych barwach,mam głównie różowo i niebiesko,trochę biało, a latem o cieplejszych barwach, lato to kolory żółty-pomarańczowy-czerwony, jako uzupełnienie biały.
      brakuje mi miejsca w ogrodzie takiego zaplanowanego od A do Z, i wykonanego od razu na gotowo, tak by nic się tam nie zmieniało- ma być prosto, przejrzyście, więcej kamienia czy innych elementów, niż samych roślin. (ale za trochę to zrobię, bo plany już są konkretne, i miejsce wyznaczone ) a że to ma być blisko wejścia, to akurat pasuje- tam powinno być cały rok jednakowo ozdobnie, i jednocześnie bardzo formalnie.
    • enith Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 18:12
      Gdy jakieś pięć lat temu zajęłam się ogrodem, nie miałam kompletnie planu i pomyślunku, kupowałam i sadziłam, jak leci. Oczywiście taki ogród nie ma prawa wyglądać dobrze, ten brak spójności, czynników, które unifikują, jest okropnie wizualnie męczący. Do tego doszedł klasyczny chyba błąd nie brania pod uwagę docelowych wielkości poszczególnych roślin.

      Dopiero od jakiegoś roku czy dwóch zaczęłam planować i kupować bardziej wg planu. I wg planu zaczynam przerabiać rabaty, poczynając od tej przy samych drzwiach. I bardzo jestem zadowolona z efektu. Rabata cienista i mała, więc skupiłam się głównie na efekcie liści, a kwiaty potraktowałam jako gratis. Kolory ograniczone do dwóch, maksymalnie trzech, za to zaszalałam z formami liści. Wyszło ładne i spójnie. Po raz pierwszy w życiu :-)
      • dagusia333 Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 22:53
        Ja kieruje się wymaganiami i stanowiskiem.Rośliny musza też do siebie pasować charakterem. Jeśli chodzi o byliny to z grubsza jest tak:Rabata wiosenna (najbliżej domu) - kwitną liliowce wczesne, rutewka, trzykrotka, wieczornik damski i kosaciec syberyjski.Liliowce czekają na lato, w tle są hortensja bukietowa i na ścianie pnąca.Teraz szaleją wszędzie gdzie się da wszędobylskie białe złocienie maruny.
        Rabata letnia (w środku ogrodu)- kwitną głównie floksy, ale gdy bylinki dopiero wychodzą z ziemi wczesną wiosną są łany cebulicy, pierwiosnka, szafirki i ciemierniki.Później różne tawułki, jarzmianki, przywrotnik i bodziszki.W końcu floksy w kilku barwach i kombinacjach kolorystycznych, bo same się wysiewają.Po przekwitnieniu są tam świecznice, bo ogólnie ta rabata jest pod sosnami, półcienista, by słońce letnie zbyt kwiatów nie męczyło.
        Rabata jesienna (nieco z boku, ale dobrze widoczna) to głównie ciemny perukowiec, trawy, rozchodniki, rudbekie, wysoki aster jesienny, irga, a latem kwitnie tam jukka i spora kępa pajęcznicy gałęzistej.
        Niskie skalniakowe maja swoje miejsce, hosty w cienistych zakątkach, róż nie mam bo ich nie lubię.
        • enith Re: Konsekwencja czy fantazja 14.06.14, 23:29
          Dagusiu, świetne masz, moim zdaniem zestawienia. Masz jakieś zdjęcia, które mogłabyś nam pokazać?
          Sama dopiero się uczę, kombinuję, zestawiam, wsadzam i wykopuję. Największe kłopoty mam z ciągłością wystawy, to chyba najtrudniejszy aspekt zestawiania roślin.
          Ja, oprócz brania pod uwagę panujących u mnie warunków (też coś, czego nauczyłam się na często kosztownych błędach), zawsze stawiam sobie pytanie: jaki cel chcę osiągnąć, jaki efekt ma mieć konkretna rabata czy część ogrodu. Od tego zaczynam, cele spisuję na kartce, potem wybieram potencjalne rośliny, potem znów na kartce je zestawiam, potem kupuję, potem sadzę. Oczywiście nie wszystko działa pięknie, nawet z planem, ale plan naprawdę pomaga.
          • dagusia333 Re: Konsekwencja czy fantazja 15.06.14, 15:11
            Ja kiedyś w jakiejś książce ogrodniczej trafiłam na propozycję, czy radę, by w naszym klimacie stworzyć niejako 3 rabaty.Wiosenna, najbliżej domu i okien, bo nie zawsze pogoda zachęca do wychodzenia do ogrodu, a rośliny wiosenne najlepiej się ogląda z bliska, letnią w środku ogrodu, by zmuszała i zachęcała do wyjścia i spaceru i jesienną w głębi, lub z boku, bo jest majestatyczna i najpiękniej wygląda z daleka, a ponadto łatwiej zamaskować wszelkie podpory, których z reguły wysokie byliny jesienne potrzebują.U mnie wiosenna i jesienna są do siebie prostopadłe, a letnia jest w środku ogrodu pod sosnami.Oprócz tego mam jeszcze dwie rabaty 'tematyczne' czyli sucholubną przy garażu, gdzie rosną przetaczniki, lawenda, dyptam, i jeżówki, a także niskie dzwonki.Druga to wilgociolubne, w sąsiedztwie kompostownika, (którego świetnie maskują) gdzie panoszą się wielkie hosty, kokoryczki wielkokwiatowe, pełniki, parzydło, sadziec, języczki i paprocie.Jednoroczne bratki, niecierpki z własnego siewu sadzę na tej wiosennej.Niecierpki świetnie ją dekorują do końca lata.Uzupełniam jeszcze czymś w donicach, ale jedna dwie, jest trochę kłopotu, bo chowam je przed silniejszymi deszczami pod taras.Iglaste i duże liściaste krzewy są na obrzeżach ogrodu i kilka mniejszych na rozgraniczeniach tych głównych rabat.Jakieś niskie karłowe krzewinki, iglaczki i cięty bukszpan mam na rabatce przed wejściem do domu.
            Może to mieć dla niektórych i minusy, bo wiosenna i letnia rabata w zimie są właściwie puste, bo część bylin wycinam jesienią, ale zostawiam na wiosennej zasuszone hortensje bukietowe, na letniej wycinane są floksy, ale zostają zasuszone tawułki i coś z traw, a jesienna jest na zimę zasuszona w komplecie, ale robi się pusta z kolei po wiosennych porządkach.Jednak mnie wtedy nie razi, bo wiosenna dostarcza wrażeń.
            • marnamania Re: Konsekwencja czy fantazja 17.06.14, 09:30
              Dobra ta rada. Wlasnie, tak calkiem intuicyjnie, mialam zamiar zrobic jesienna rabate najdalej od domu :)
          • marnamania Re: Konsekwencja czy fantazja 16.06.14, 08:05
            Ja mam taka liste roslin, ktore po prostu kocham i musze gdzies wcisnac ;) w przyszlym roku mam plan zrobic cale poletko z lubinem bo te kilka sztuk to za malo. Paprocie tez musza byc. I roze, irysy, liliowce, przywrotniki :) z czasem zakochuje sie w czyms nowym ale gdzie to wszystko sadzic?
    • merry_ville Re: Konsekwencja czy fantazja 15.06.14, 20:05
      50-50. Staram się za bardzo nie ponieść chwilowym kaprysom i dobierać kolorystycznie kwiatki :)
    • 1willa Re: Konsekwencja czy fantazja 15.06.14, 22:43
      Chyba mam motyw przewodni:-)

      Staram sie żeby cały rok cos kwitło.

      Na wiosnę biało i niebiesko ( roślin nie będę wyliczać).
      W maju wszystkie kolory po przekwitnieciu tulipanów zaczyna sie faza niebiesko- błękitno-szara.
      Pod koniec czerwca jest wszystko wpadające w czerwień po przekwitnieciu róż zaczyna sie "wesele w ogrodzie" czyli wszystkie kolory na raz. Jesień brązowo żółta a pod koniec sezonu niebiesko biało i fioletowy czyli marcinki, chryzantemy i astry alpejskie.
      • dagusia333 Re: Konsekwencja czy fantazja 17.06.14, 10:37
        Można mieć plan, motyw przewodni, ale jeśli chodzi o mnie, to jest jeszcze jedna sprawa, która ostatnio nie daje mi jakoś spokoju.Chodzi o przekwitłe wiosenne i letnie byliny, z którymi nie wiadomo co po przekwitnięciu zrobić, a takie zasychające stopniowo do jesieni i zimy zaczęły mnie od pewnego czasu irytować.Teraz pięknie wszystko wygląda, ale co zrobić z szałwiami omszonymi, ostrogowcami, bodziszkami, floksami i wszystkimi takimi, których raczej nie powinno się po kwitnieniu ścinać do ziemi, bo liści odziomkowych nie mają, które można pozostawić, by sobie asymilowały.Przycięte jakoś w połowie wyglądają nijako.Stwarza to wszystko pewien bałagan, który trzeba ścierpieć do zimy, a wygląda nieciekawie.Jesienne pół biedy, bo gdy zaschną przychodzi zima.Może jednak ogród iglakowo - krzewiasty dla takiej 'porządnickiej' jak ja z tylko niewielką ilością bylin byłby lepszy? No i mąż narzeka na wieczne sterty za garażem, choć sporo kompostuję :) Jak u Was, mieszacie jakoś nasadzenia czy jednak typowe rabaty bylinowe?
        • 1willa Re: Konsekwencja czy fantazja 17.06.14, 18:12
          Jesli chodzi o mnie to nie mam problemu z kompostem poniewaz mam do niego sieczkarnie.
          Taka starodawna tylko z jednym nozem ale wspomaganie jest elektryczne.
          W sprzedazy sa rozdrabniacze wiec moze kup sobie cos takiego. Kompost masz trzy raz szybciej.
          Tulipany, narcyze i inne ktore przekwitly ucinam przy ziemi i na to miejsce wsadzam jednoroczne (lwiepaszcze, smagliczki,aksamitki, astry, jaskry i.t.p.
          Szalwie skracam tak tylko zeby miala czym oddychac, piwonie i inne tez. Floksom ucinam tylko glowy i pozniej kwitna jeszcze raz.
Pełna wersja