pinkink3 30.06.14, 21:09 Czy mieliscie jakies doswiadczenia? Jak sie udalo? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
irenazu Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 07:59 Z tych z kwiaciarni nie udało misię. Myślę, że one są za bardzo chemicznie traktowane i mają za długi czas od ścięcia do sprzedaży. Natomiast ukorzeniłam już kilka złamanych pędów róż wielkokwiatowych z własnego ogródka. Odpowiedz Link Zgłoś
ted2222 Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 09:04 Udało mi się zaszczepić odrost róży z bukietu na róży piennej , nawet zakwitła ale kolejnej zimy nie przetrzymała. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 20:38 ted2222 napisał: > Udało mi się zaszczepić odrost róży z bukietu na róży piennej , nawet zakwitła O, to juz sa ambitne przedsiewziecia! Jeszcze do takich wyczynow mi daleko;)) Gratuluje. Coz, klimat.... Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 20:36 irenazu napisała: > Natomiast ukorzeniłam już (...) z własnego ogródka.< No, to jest dla mnie nadzieja. Co prawda nie z wlasnego ogrodka - tu czeka mnie z rozami inna operacja, znacznie powazniejsza - ale z roznokolorowego bukiecika roz od przyjaciol z ich ogrodka. Cieszylam sie nimi przez pare dni, a potem przycielam listeczki, oberwalam przywiedla glowke [o, rany - jak to brzmi!], podrapalam koncowke, zanurzylam ja w hormonie wzrostu i po zrobieniu olowkiem otworku w specjalnej ziemi [Jiffy], wsunelam, przyklepalam, podlalam - i teraz ukorzeniam. Dol doniczki zrobilam z mlecznego plastiku, z przycietej butli po mleku; wierzch - z plastiku przezroczystgo, takze z przycietej butli po jakims napoju. Jedna butle wsunelam z gory w druga. Mleczna z ziemia. Przezroczysta - jako oslona. Postawilam w cieniu. Teraz czekam. Moze sie uda. To raczej eksperyment, bo nie mam pojecia gdzie by je pozniej wsciubic;)) Czy tez tak robilas? Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 21:59 Ukorzeniałam świeżo złamane gałązki. Takie, które przez nieuwagę złamałam w czasie jakichś tam prac. Z porad Montego Dona wynika, że ukorzeniać należy jak najświeższe pędy. On nawet ścinając od razu wkłada je do torebki, żeby nie traciły wilgoci. Może się uda, a jeżeli nie, to wybierz sie do przyjaciół i poproś o świeże odrosty, najlepiej bez pąków kwiatowych. Odpowiedz Link Zgłoś
irenazu Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 22:02 Pospieszyłam się z wysłaniem posta. Ja swoje traktuję ukorzeniaczem( takim w proszku) i ukorzeniam od razu na grządce, tylko wybieram zacienione miejsce i codziennie podlewam. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 22:41 Ja tez mam taki ukorzeniacz w proszku. Nazywa sie Rootone. Musisz byc bardzo dobra ogrodniczka skoro potrafilas ukorzenic roze prosto na grzadce. I ziemie musisz miec swietna. Jeszcze raz gratuluje. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 Re: ukorzenianie bukietowych roz 01.07.14, 22:37 No to zobaczymy jak sie uda z rozami, ktore juz swoje odstaly w wazonie. ;) Kto wie? Wiesz, ja mam bardzo duzo roz i na zdrowy rozum, wiecej mi nie trzeba. Ale je bardzo lubie i wtedy rozum milczy. Mialam piekne roze z frontu domu. Jakies 10 lat temu posadzilam posrodku klombu drzewko truskawkowe, wtedy b. male, mniejsze niz krzaki roz. Od tego czasu wyroslo ogromne drzewo, ktore nie dosc, ze zacienia roze, to wypija spod nich wszystkie mineraly. Roze strasznie zmarnialy. Sa polzywe. Musze je przesadzic w inne miejsce. Jest ich chyba 12. Juz jedna przesadzilam w glab ogrodu. Nie dosc na tym. Caly klomb opanowal wstretny chwast, ktorego zbite jak materac korzenie siegaja chyba pol metra albo wiecej w dol. Sa splatane z korzeniami roz. Nie da sie ich wyplenic w zaden sposob nie uszkodzajac roz. Ani drzewa . Czeka mnie okropna robota. Na ogrodnikow liczyc za bardzo nie moge. Wykopac, wykopia ale juz wyplatac chwasty to bedzie moja dzialka. Az mi sie slabo robi, kiedy o tym pomysle.... Jakies rady...?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
1willa Re: ukorzenianie bukietowych roz 02.07.14, 10:48 Roze ukorzeniaja sie dosyc dobrze. Obok starych odmian roz ustawiam doniczki z odrobina ziemi. Przyginam wszystkie galazki boczne lub wybujale do doniczek. Na kilka dni klade na kazda galazke kamien zeby je dociskal do ziemi. Gdy liscie skieruja sie ku niebu dosypuje ziemi do pelna i zostawiam doniczki tak do nastepnego roku. Czasami podczas suszy podleje ale specjalnie sie nimi nie przejmuje. W nastepnym roku pod koniec maja odcinam i pozostawiam na kilka dni w cieniu. Jesli liscie po kilku dniach nie wiedna to wysadzam je do gruntu lub obdarowuje znajomych. Co roku ukorzeniam w ten sposob okolo pietnastu roz i nie mialam przypadku zeby ktoras nie przyjela sie. Zauwazyla ze ukorzenione roze sa bardziej odporne na mrozy. Sprobuj raz - uda sie na sto procent. W przypadku przesadzania starego karzaka masz gwarancje, ze go nie skasujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
pinkink3 co za sprytny sposob! 02.07.14, 23:23 A to spryciara z Ciebie! Swietny sposob. Ja dzisiaj sie morduje cale pol dnia--a praca jeszcze nie skonczona, godz. 2po poludniu - ze stara roza. Dalam wykopac dzis dwie. Wykopali, ale lepiej nie mowic.... nie poszli dostatecznie gleboko, bo im sie nie chcialo, wiec mam krzak z odcietymi chyba w polowie, korzeniami. Pozostaje miec nadzieje, ze mimo to, przetrwa. Morduje sie teraz z wyplatywaniem sposrod nich tej strasznej Bermuda grass. Mocze cala bryle - ciezka jak diabli - polewam co rusz silnym strumieniem wody z weza, i probuje wyszarpywac, wycinac i wyciagac splatane korzenie tego chwasciska. To jest niesamowite!. Jak ta roza mogla zyc w ten sposob? Teraz sobie zrobilam przerwe - Nie wiem, czy mi sie uda z ta Bermuda, bo to harowa straszna, ale zaden ogrodnik sie za cos takiego nie chwyci. Zreszta, tacy oni ogrodnicy jak ja perska krolewna. Zrobie zdjecie i kiedy sie wszystko naprawi z systemem gazety, pokaze, bo to jest niewiarygodne. A druga wykopana roza czeka na podobna operacje. Dziekuje za fajny przepis na ukorzenianie. Odpowiedz Link Zgłoś