asiek25
11.07.14, 13:07
To, że rośliny od czasu do czasu coś zżera - mszyce, grzyby, ślimaki - to już się przyzwyczaiłam. Co roku robiłam opryski tym, które są bardziej wrażliwe na choroby i było dobrze.
Ale w tym roku to jakaś plaga!! Najpierw jakaś poskrzypka zżarła mi lilie, które do tej pory zawsze były zdrowe.
A dziś patrzę - ogromny, zawsze zdrowy powojnik Błękitny Anioł zwisa biednie. Poczytałam i wydaje mi się, że dopadł go uwiąd. Parę tygodni temu dopadły go mszyce, ale spryskałam i dziadostwo odpadło, pięknie zakwitł. A teraz rozkwitnięte kwiaty zwisają i zasychają... Poczytałam w necie, ale nie wiem, czy mam go podlać jakimiś środkami na bazie miedzi, czy może lepiej czymś opryskać? I czy on jeszcze odżyje w tym sezonie?
Co to się dzieje w tym roku??? Przecież to nie pierwszy raz zima była ciepła. Fakt, że przez ostatnie 3 dni były burze z ulewami, ale to też się zdarzało w poprzednich latach. Chryste, co jeszcze mi w tym roku padnie...???