Ozdobne ptaki w ogrodzie

03.04.02, 15:51
Podoba mi się taki spacerujący "ozdobny drób", ale poza pawiami nie znam
innych, które można w ogrodzie trzymać. A o pawiu słyszałam, że to bardzo
nieprzyjemne z charakteru ptaszysko, no i krzyczy paskudnie. Czy są jakieś inne
ptaki, które można hodować w niedużym (ok.1200 m2) ogrodzie ? Oczywiście chodzi
mi o ozdobne, a nie "jadalne".
    • jerzy.wozniak Re: Ozdobne ptaki w ogrodzie 04.04.02, 21:32

      Witam na forum Gazety!
      Polecam bażanta diamentowego i królewskiego. Szczególnie ten pierwszy to
      niekłopotliwy w utrzymaniu i wyjątkowo piękny ptak (paw przy nim to
      szkaradztwo). Bardzo ozdobne są tez niewielkie gatunki kaczek jak np.
      mandarynka, czy ozdobny drób miniaturowy. Jednak moim faworytem jest bażant
      diamentowy i podobne gatunki. To naprawdę wspaniale ubarwione i spokojne ptaki.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • ptasik Re: Ozdobne ptaki w ogrodzie 05.04.02, 17:23
        Witam
        Wytrzymałam, żeby się nie wtrącić całe 2 dni...
        Otóż po moim ogrodzie spacerują przepiękne sroki
        (naprawdę są przepiękne), a poza tym sikorki, szpaki,
        pliszki, kopciuszki, wróble, mazurki, skowronki,
        kosy,zięby, trznadle, dzwońce, szczygły, zdarzyły się
        nawet wilgi ...
        Nie mam nic przeciwko hodowaniu bażantów diamentowych
        w ogrodzie (no prawie), chcę tylko wspomnieć, że
        odpowiednio prowadzony ogród potrafi przyciągnąć
        niezmierne bogactwo naprawdę cudownych ptasząt.

        Pozdrawiam
        Zwariowana Ptasiara
        Katula
        • antares777 Re: Ozdobne ptaki w ogrodzie 07.04.02, 03:07
          Witam!
          Minęło sporo lat, a ja jeszcze mam w pamięci dwie kury, które chodował teść
          (dla jajek). Jajek nie było, natomiast kurze "pozostałości" - tak. I nie znałaś
          dnia, ani godziny natrafienia na minę poślizgową. Czy koniecznie trzeba sobie
          fundować ową "estetykę" kosztem ograniczenia wolności (tu poruszania się)? Czy
          nie wystarczy mniej kłopotliwe ptactwo NATURALNE, o którym tu pięknie pisała
          Katula?.
          Jeśli "zbudujesz" płytki brodzik, o średnicy ok metra i dyskretną kryjówkę w
          pobliżu, będziesz mogła obserwować dziesiątki ptaków, które przylecą aby się
          napić albo popluskać. To ogromna frajda obserwować ptaki, tym większa, jeśli
          widzimy, jaką frajdę im zrobiliśmy.
          Dużo satysfakcji!
          Stary zgred.
        • jerzy.wozniak Re: Ozdobne ptaki w ogrodzie 07.04.02, 10:29
          Droga Katulo!
          Po co czekałaś? Forum to jest miejsce na wymianę poglądów. Ja mam tu nieco
          ograniczone pole działania gdyż jestem po to, aby odpowiadać na pytania. Nie
          mogę zatem, a przynajmniej nie powinienem, wymądrzać sie co leprze lub gorsze.
          Do tej listy dodam jeszcze BAŻANTA KROLEWSKIEGO który jakoś wypadł mi z mózgu.
          Chyba nawet ładniejszy od diamentowego. Bardzo się cieszę wyrażacie swoje
          opinię, ale nie wymagajcie ode mnie abym na pytanie np.o opryskiwanie roślin ,
          pouczał kogoś że jest taki czy owaki bo ekologia itd. Pytacie to odpowiadam.
          Natomiast jeszcze raz podkreślam że tak jak świetnie napisała osoba – satry
          zgred- są tez ciemne strony każdego przedsięwzięcia.
          Błagam wiec, przestańcie się tłumaczyć tylko walcie prosto z mostu. Ja potrafię
          odróżnić złośliwe i urągające prawidłowym kontaktom międzyludzkim „porady”
          nijakiego Jerzego Nowaka od waszych rad spod serca – nawet jeśli będą napisane
          w ostrym tonie.
          Pozdrawiam wszystkich,
          Jerzy Woźniak
        • danam Re: Ozdobne ptaki w ogrodzie 07.04.02, 13:05
          Witam!
          Przyznam szczerze, że kiedyś bardzo, ale to bardzo chciałam mieć w obejściu
          ozdobne ptactwo w postaci ślicznych kurek z grzywami na głowie, czy też
          wspaniałymi „portkami”. Jako pierwsze, ptaszęto miałam koguta karmazyna,
          którego hodowałam od kurczaka do postaci dorosłej. Ptaszysko było piękne.
          Chodziło dostojnie po podwórku, „podrywało” przychodzące pod płot bażancice w
          okresie zimowym i pilnowało terenu razem z psami. Ba Był groźniejszy od psów,
          atakował wszystkich za wyjątkiem mnie. Sielanka trwała 3 lata i którejś nocy
          lis odgryzł mu głowę. Bardzo było mi go żal, bo był moim ulubieńcem, ale od
          tego czasu nie trzymam żadnego „drobiu”. To była głupota zwłaszcza, że mieszkam
          w lesie. Teraz tak jak Katula oglądam ptactwo, które dokarmiam zimą i to, które
          wiosną buduje gniazdka pod dachem domu, na okolicznych drzewach i w stodole. A
          jest na co patrzeć!!!
          Pozdrawiam! Danuta.
Pełna wersja