lukaszkozub
28.08.04, 22:27
Chciałbym zamieścić ten wątek, ku zastanowieniu, zarówno producentów
materiału szkółkarskiego jak i kupujacych.
W ostatnich latach obserwujemy zalew naszych sklepów ogrodnicych przez
rośliny, albo sprowadzone wprost z zachodniej Europy (Niemcy, Holandia) lub
rozmnożone w naszych szkółkach, ale w oprciu o nasiona, sadzonki, odmiany
pochodzące z zachodu.
I nie byłoby w tym nic złego gdyby nie to, że wiele sposród tych roslin jest
zupełnie nieprzystosowana do naszego klimatu i ginie juz pierwszej zimy. Jest
to moim zdaniem pewna nieuczciwość ze strony sprzedawców gdy za cieżkie
pieniądze (50-100 zł) sprzedają take jednosezonowe rośliny (np. w niektórych
sklepach w Warszawie duzym wzięciem cieszą się araukarie, cyprysowce leylanda
czy cedry himalajskie i atlantyckie...).
A rozwiazanie jest takie proste: nalezy rozmnazać i sprzedawac te rosliny,
które sa juz sprawdzone w naszych warunkach i wyselekcjonowane tak by były
odporne na nasze warunki. A nie oznacza to wcale rezygnacji z
gatunków "egzotycznych", a jedynie poszukiwanie takich ich odmian, form które
dobrze znosza nasze warunki co przy ogromnej zmiennosci roślin nie jest takie
trudne. Np. Cyprysik Lawsona ma wiele starych sprawdzonych i odpornych na
nasze warunki odmian, mimo to co roku przychodzi do nas z zachodu jakaś
jego "modna" odmiana zazwyczaj kiepsko się u nas sprawdzająca.
Ciekawa historia dotyczy cedrów, które np. źródła amerykanskie uważają za o
wiele bardziej odporne niż my. Dzieje się tak zapewnie dlatego, ze cedry do
nas przyjeżdzają z Holandii, w której klimacie były rozmnażane od pokoleń, a
nie z bardziej zblizonych do nas klimatycznie swych ojczystych stron. Dotyczy
to przede wszystkim cedrów libańskich, które wg. danych amerykańskich powinny
rosnąć nawet w Suwałkach. I myslę, że mogą tylko, że musiały by byc to
prawdziwe cedry z centralnej Turcji. Mam na to dowód w postaci dwóch 20
letnich cedrów roznacych 30 km na pn. od Warszawy, które właściciel zakupił w
Ankarze: nie mają one żadnych uszkodzeń nawet przy mrozach ok -30 C.
Co Wy o Tym myslicie i czy mieliscie podobne doswiadczenia?