Kwiaty w sypialni- jakie?

30.08.04, 10:20
Słyszałam opinie ze w sypialni nie powinno sie miec kwiatów bo w nocy
zabierają tlen... nie pamietam jak to było z ty hlorofilem i wogóle;-)
Ale jak tu nie miec kwiatów na parapecie??
Co radzicie? jakie kwiaty są dobre i np. oczyszczają pomieszczenie?
Mam dosyc małą sypialnie w koleże bladoróżowym, ale za to ładne okno, szukam
czegos moze kwitnącego na ładny kolor?
Poradzcie?;-)
Pozdrawiam
Ania
    • jerzy.wozniak Re: Kwiaty w sypialni- jakie? 30.08.04, 22:51
      Nie musze mówić …że z tym tlenem to bzdury, w sypialni nie powinno się mieć
      kwiatów takich które wydzielają substancje lotne mogące negatywnie wpływać na
      zdrowie. Należy do nich na przykład kwitnący oleander, silnie pachnące kwiaty
      jak np. hiacynty, Mające aromatyczne pachnące liście jak eukaliptusy oraz duże
      rośliny z cierniami i kolcami jak np. agawy czy kaktusy którymi możemy się
      pokłuć chodząc po ciemku. Reszta jest OK, a na dodatek nie tylko nie szkodzą,
      ale wręcz mają dobroczynny wpływ na zdrowie podwyższając wilgotność powietrza.
      Jurek
    • jerzy.wozniak Re: Kwiaty w sypialni- jakie? 30.08.04, 22:58

      Nie musze mówić …że z tym tlenem to bzdury, w sypialni nie powinno się mieć
      kwiatów takich które wydzielają substancje lotne mogące negatywnie wpływać na
      zdrowie. Należy do nich na przykład kwitnący oleander, silnie pachnące kwiaty
      jak np. hiacynty, Mające aromatyczne pachnące liście jak eukaliptusy oraz duże
      rośliny z cierniami i kolcami jak np. agawy czy kaktusy którymi możemy się
      pokłuć chodząc po ciemku. Reszta jest OK, a na dodatek nie tylko nie szkodzą,
      ale wręcz mają dobroczynny wpływ na zdrowie podwyższając wilgotność powietrza.
      Wiele gatunków usuwa z powietrza takie trucizny jak formaldehyd parujący z
      mebli i wiele innych chemicznych toksyn. Rekordzistami są tu figowce palmy,
      draceny paprocie i większość pnączy. Każda roślina emituje niewidzialne
      substancje fitochemiczne zwane fitoncydami, odstraszają one wrogów i wabią
      sprzymierzeńców. Doświadczalnie stwierdzono że w pokoju pełnym roślin znajduje
      się o połowę mniej bakterii i zarodników pleśni niż w pomieszczeniu pozbawionym
      zieleni.
      Jurek
      • akna74 Re: Kwiaty w sypialni- jakie? 31.08.04, 09:29
        Bardzo dziekuje za fachową odpowiedz;-)
        Ciesze sie ze tak jest bo bardzo lubie rozliny a przeprowadziłam sie do nowego
        mieszkania i mam zupełnie surowo bez kwiatów.
        Jesli jeszcze ttroche mogę pomęczyć to co Pan proponuje? bluszcze? fiołki?
        Pozdr. Ania
    • cereusfoto Re: Kwiaty w sypialni- jakie? 31.08.04, 12:26
      Tlen rośliny wytwarzają, więc jak mogą go pochłaniać?
      Polecam tzw. drzewko szczęścia - czyli grubosza. Co prawda nie kwitnie, ale
      jest bardzo przyjazną rośliną.
    • indira Re: Kwiaty w sypialni- jakie? 31.08.04, 21:19
      Mam dosyć duży pokój, w którym śpię. Mam w nim w tej chwili 26 różnych gatunków
      kwiatów i z całą pewnościa mogę stwierdzić, że mam w nocy czym oddychać :)
      Zamierzam dokupić jeszcze kilka gatunków. Wśród moich roślin jest m.in. fikus
      sprężysty, o którym słyszałam, że nie należy stawiać go w sypialni, gdyż źle
      oddziałuje na człowieka, gdy śpi. Jest to kompletna bzdura (przynajmniej w moim
      przypadku), ponieważ od kiedy go mam, zasypiam szybko, co wcześniej, zanim go
      przyniosłam do siebie, było moim problemem. Moje rośliny to: wspomniany fikus
      sprężysty, figowiec beniamina, monstera, dracena, cykas, difenbachia,
      nefrolepis, zielistka, kalatea, bluszcz, hipeastrum, chamedora, pelargonia,
      kilka odmian kaktusów oraz kilka roślin, których nazw nie znam. I z nasionka
      właśnie kiełkuje mi adenium.
Pełna wersja