poradźcie w sprawie cebulowych

12.09.14, 19:08
Sadzę za tydzień cebulowe.
Poradźcie, bo nachapałam się i zamówiłam z różnych gatunków i kolorów po kilka i teraz się dopiero zastanawiam, jak to ogarnąć:)

Czy różne kolory, np. tulipanów, sadzicie w jakichś zestawach kolorystycznych, czy każdy kolor osobno? Będę miała białe, żółte, różowe, czerwone, pomarańczowe (niskie), biszkoptowe i ciemnofioletowe. Do tego narcyzy białe i żółte wysokie, żółte niskie. Hiacynty w trzech kolorach: blady róż, łososiowe i niebieskie. I jeszcze szafirki.

Mam taką wizję/pomysł, żeby przynajmniej połowę z nich posadzić pod drzewami lub krzewami - stosujecie takie rozwiązanie? Jeżeli obsadzę je później/obsieję jakimiś jednorocznymi czy później rosnącymi, to dam radę wykopać bezboleśnie cebulki? Przy okazji, co wam się sprawdza najlepiej, by zasłonić pozostałości po cebulowych? Szczególnie, gdyby to było w cieniu drzew?

I jeszcze jedno, czy myślicie że zimowit mogę wetknąć w tym samym miejscu, gdzie w zeszłym roku posadziłam przebiśniegi? Będą sobie jakoś przeszkadzać?

Będę wdzięczna za podpowiedzi.
    • horpyna4 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 12.09.14, 20:15
      Wyluzuj, jeszcze za wcześnie na sadzenie cebul. Im później posadzone, tym mniejsza szansa, że przed zimą wypuszczą pełnowymiarowe liście. Masz więc trochę czasu do namysłu.

      Przede wszystkim jeżeli chcesz potem cebule wykopywać, to sadź je w plastikowych koszykach. Wtedy będziesz wiedzieć, co wykopujesz i nie będą zostawać w ziemi jakieś pojedyncze sztuki.

      Szafirków nie trzeba wykopywać. Jak je posadzisz pod drzewami, to potem możesz siać w to miejsce jednoroczne i nie przejmować się.

      Hiacynty posadzone w dobrą ziemię też nie wymagają wykopywania. Kilka lat temu wetknęłam w jednym miejscu cebulę z takiego prezentowego doniczkowego, co roku jest ich więcej; w tym było już pięć.

      Z tulipanami bywa różnie. Ja nie wykopuję, bo mi się nie chce; niektóre poginęły, ale są takie co kwitną od kilkunastu lat bez wykopywania. Aha, podobno ostatnio bywają takie, co marnieją i przestają kwitnąć niezależnie od tego, czy się je wykopuje, czy nie. Podobno producenci nad tym pracują, żeby klient wciąż musiał kupować nowe cebule.

      Narcyzy podobno można sadzić wcześniej, niż tulipany; nawet już teraz. Ale nie mam z nimi zbyt dużego doświadczenia - w ostatnich latach wsadzam do gruntu tylko takie przekwitnięte kępy doniczkowych żółtych miniaturowych z prezentów i dobrze się mają, kwitną co roku. Niemniej jest to sadzenie nietypowe - wiosną, jeszcze z liśćmi i bryłą ziemi.

      Nie wtykaj zimowita tam, gdzie masz jakieś niski rośliny wiosenne (w tym właśnie przebiśniegi). On na wiosnę wypuszcza dość duże liście, które potem powoli żółkną i pokładają się, a liści przed zżółknięciem obcinać nie należy, bo karmią cebulę. Lepiej go wsadzić między takie, co późno wychodzą, albo posiać coś niskiego jednorocznego, jak już nie będzie liści.

      Oczywiście przestrzegaj sadzenia cebul na właściwej głębokości. Płytko to się sadzi w doniczkach, w gruncie muszą mieć nad sobą warstwą ziemi. I przypadkiem nie okrywaj na zimę, chyba że w środku bezśnieżnej zimy będą zapowiadać silne mrozy. Ale wtedy też nie może być to szczelne okrycie, tylko przewiewne - np. gałązki drzew iglastych. Nie okrywaj przed zimą, bo się zagrzeją i wypuszczą liście, nie mówiąc o większym prawdopodobieństwie chorób grzybowych i pleśni.

      Między wczesnowiosennymi cebulowymi w cieniu drzew można sadzić funkie. One wychodzą z ziemi dość późno. Można też posadzić niskie byliny okrywowe, jak tojeść rozesłana, czy marzanka wonna. A tak naprawdę, to trzeba to wszystko przetestować i znaleźć optymalne rośliny metodą prób i błędów. Bo przecież w każdym ogrodzie są inne warunki.
      • dagusia333 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 13.09.14, 16:00
        Ja sadzę wyższe cebulowe takie jak tulipany i narcyzy w małych grupkach, bo szybko przekwitają, a potem trudno zamaskować zasychające.Kolorystycznego problemu nie mam, bo u mnie tylko białe, żółte i z zielonym cieniem, a one razem dobrze komponują się z większością wiosennych bylin, szczególnie o niebieskich kwiatach.Jak masz kolorowe to najlepiej sadzić na różnych rabatach po 2- 3 kolory uwzględniając sąsiedztwo innych roślin i tło np. budynku.Drobne cebulowe ładnie wyglądają pod krzewami w dużych grupach, u mnie rosną z pierwiosnkami.Zimowity najlepiej posadzić gdzieś w pobliżu iglaków, w wyższej trawie, nieco zapuszczona wiosną zamaskuje ich żółknące liście, a potem przejechać wszystko kosiarką i latem kosić normalnie.Kwiaty ładnie wyglądają jesienią w trawniku.
        • mitta Re: poradźcie w sprawie cebulowych 13.09.14, 18:35
          Ja też nie mogę się oprzeć i co roku kupuję kilka kolorów tulipanów. Nie bawię się w żadne kompozycje kolorystyczne, bo wg mnie najlepiej prezentują się w jednorodnych grupach. Tak więc czerwone wsadzam w jednym miejscu, żółte w innym, narcyzy jeszcze gdzieś itp. A szafirki na obwódki.
          Nie wykopuję żadnych cebul, bo mi się nie chce, niektóre wychodzą za rok, inne nie, ale cebule są tak tanie, że szkoda się z nimi bawić, tym bardziej, że nie mam gdzie ich trzymać.
    • enith Re: poradźcie w sprawie cebulowych 13.09.14, 18:52
      theringabulina napisała:
      > Poradźcie, bo nachapałam się i zamówiłam z różnych gatunków i kolorów po kilka
      > i teraz się dopiero zastanawiam, jak to ogarnąć:)

      Witaj w klubie :-) Każdej jesieni, gdy tylko pojawiają się cebulowe w sklepach, dostaję gorączki zakupów, bo uwielbiam rośliny cebulowe. I mam ten sam problem z sensownym posadzeniem tego wszystkiego. Dopiero w tym roku zaczęłam ograniczać kolorystykę, bo z własnego doświadczenia wiem, że pstrokacizna mnie wizualnie męczy.
      Tulipany posadziłabym tak, jak radzi przedpiśczyni, w grupach i kolorami, które nie będą się gryzły (np. czerwony z różowym czy różowy z pomarańczowym nie będą raczej dobrze wyglądać razem). Najlepiej wyglądają grupy po dwa, maksymalnie trzy kolory. Niskie narcyzy i szafirki wyglądają świetnie zestawione razem. Wysokie narcyzy ładnie wyglądają z niebieskimi hiacyntami. Zimowity lubią się pokładać (ciężkie kwiaty na cienkiej łodyżce), więc dobrze posadzić je wśród nieagresywnej rośliny płożącej, która je trochę podtrzyma.
      Co do sadzenia pod drzewami i krzewami to sprawdza się to wyłącznie wtedy, gdy nie masz problemów z wykopaniem dziury pod cebulę. Jeśli ziemia jest zbita, z korzeniami i bardzo sucha, wyszukaj inne stanowisko. Wykopywanie mrozoodpornych cebul nie jest konieczne, chyba, że w celu podziału przy zbytnim zagęszczeniu cebul na jednym stanowisku (co nastąpi po paru latach).
      • horpyna4 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 13.09.14, 20:47
        Nie jestem pewna, ale chyba nikt nie wspomniał o cebulicy syberyjskiej. Pięknie niebiesko kwitnie wiosną, ale warto wiedzieć, że pieruńsko się rozsiewa. Ja popełniłam błąd sadząc ją na wzniesieniu, a kuliste owocki łatwo się turlają po pochyłościach, na których były posadzone inne rośliny. Tak więc na pewnym obszarze wszystko mam poprzetykane cebulicą.

        Lepiej ją sadzić w miejscach bardziej "dzikich", albo w niewielkich zagłębieniach. No, chyba że chce się mieć każdej wiosny duże niebieskie pole tam, gdzie rośnie coś innego.
        • dagusia333 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 14.09.14, 10:56
          U mnie całe poletko cebulicy syberyjskiej zajmuje rabatę, na której potem wyrastają różne odmiany tawułek, niskie odmiany funkii i epimedium.Nie przeszkadzają sobie wzajemnie, rosną tak od dłuższego już czasu.W sąsiedztwie cebulicy sadzę pierwiosnki lekarskie o jasnożółtych kwiatach i ciemnoniebieskie szafirki.Czasem w wolnych miejscach dosadzam czasem jeszcze drobnokwiatowe bratki, najczęściej kremowe, albo białe.Tworzą ładną, spokojną i iście wiosenną, 'świeżą' kolorystycznie kompozycję.
          Nie trzeba się bać ekspansywności cebulicy syberyjskiej, jednak gdy coś chciałabym przesadzić w inne miejsce z tej rabaty, wtedy rozniesie się dalej.Podobnie jest z rannikami.
          • horpyna4 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 14.09.14, 18:14
            Dlatego uważam, że trzeba o tej ekspansywności wiedzieć. Żeby nie tylko unikać cebulicy w miejscach, w których by przeszkadzała, ale i wykorzystać jej ekspansywność tam, gdzie jest to pożądane.
    • thea19 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 14.09.14, 18:58
      zeby robic kompozycje kolorystyczne, musisz znac dokladny termin kwitnienia. tulipany maja spory rozstrzal. dodatkowo bardzo roznia sie wysokoscia i niskich nie bedzie widac zza lisci tych wysokich. ps ja sadze w koszykach wszystkie duze cebule bo latwiej je wyciagac do suszenia. swoja droga, to obecnie tulipany to nedza - rok kwitnienia i pozniej mizeria.
      • moo-n Re: poradźcie w sprawie cebulowych 14.09.14, 20:22
        Czasem jeszcze gorzej.Bardzo lubię białe, kiedyś kupowałam sadziłam bez ceregieli i kwitły.Od 3 lat nie mogę dochować się białych tulipanów, nie wyrastają, choć cuduję, podsypuję piaskiem i zaprawiam na grzyba.Wykopane w końcu niewyrastające okazują się być twarde z ledwo wyrośniętym kiełkiem, który gnije.Wydaje mi się, że obecnie wyprodukowane i kombinowane genetycznie tulipany nie nadają się do ogrodu w naszym klimacie, a raczej pędzenia w donicach.W końcu kupuję w kwiaciarni i wkładam do wazonu, by choć trochę się nimi nacieszyć.
    • solejrolia Re: poradźcie w sprawie cebulowych 14.09.14, 20:59
      Co ogrodnik, to inny gust:-)

      Ale faktycznie, cebulowe staram się sadzić jak najpóźniej, nawet w listopadzie.
      Tylko, że nie zawsze tak mogę, bo np. teraz już zaczęłam sadzic krokusy- a jakże- pod drzewami, tyle że w trawniku.
      I tylko krokusy własciwie sadzę na takim stanowisku- 10-20 krokusów w jednym miejscu i w jednym kolorze.
      (w tym roku sadzę wyłącznie białe, w zeszłym roku, kogo odwiedziłam jesienią, temu zrobiłam żółtą niespodziankę;-) bo ja, waryjatka jestem;-), odwiedzając ogród nie zawsze mówię, że coś zostawiłam w trawniku;-)).
      Co do innych cebulowych, mam w ogrodzie sporą kolekcję czosnków, m.in duża grupa czosnku katarawskiego, rośnie na skarpie, kwiaty wychodzą dosłownie z gałęzi jałowca płożącego Wiltonii, nawet gdybym chciała po przekwitnięciu wyjąć cebule, to jest to niemożliwe, co roku jest różna ilość kwiatów.
      Inne czosnki ozdobne mam to tu, to tam, ale zawsze jeden kolor w większej grupie. Raczej nie wykopuję, i w ogóle staram się ich nie ruszać.
      No i tulipany- w zasadzie mam tylko czerwone, i w tym roku wyjątkowo wykopałam (chyba) wszystkie cebule, bo chciałabym zmienić im stanowisko- w głębokim cieniu (pod zywopłotem z tui) tulipany kwitną mi bardzo słabo, teraz posadzę je na bardziej słonecznym miejscu.
      Jako obwódka wspaniałe są szafirki, i bardzo ładnie wyglądają z biało kwitnącym śniedkiem.
      Ale ogólnie to sadzę tak, ze na jednym stanowisku mam tylko jeden gatunek. Staram się nie mieszać. I nie robię miksów kolorystycznych. Dużo (drobno)cebulkowych rosnie u mnie w pobliżu, a nawet w towarzystwie funkii na jednym stanowisku (któraś z poprzedniczek o tym wspomniała, no to ja tak mam u siebie:-))

      Jednego czego nie lubię, to tulipanów botanicznych. Chociaz one bardzo walczą o moją uwagę, bo wiernie kwitną na tym samym stanowisku od kilku lat.
    • zettrzy Re: poradźcie w sprawie cebulowych 15.09.14, 15:42
      mieszkam w lesie, więc wszystkie moje cebulowe muszą rosnąć w cieniu drzew lub krzewów, no i rosną bez problemu - jakiś anonimowy gatunek tulipanów od ponad 20 lat, szafirki i śniedki ditto, jedynie narcyzy wychodzą marnie, ale podejrzewam że dla nich moja ziemia jest po prostu za sucha
      nic nie wykopuję, bo kto je wykopuje jak rosną dziko? a przecież dziko rosły miliony lat, zanim trafiły do naszych ogrodów - w górach Iranu do dzisiaj tulipany należą do takich samych atrakcji turystyczno-botanicznych, jak u nas krokusy w Tatrach
      szafirki rosną mi świetnie między korzeniami wielkiego dębu, przebiśniegi potrafią zakwitnąć nawet pod sosną czy jałowcem - no ale one leśne, więc nawet tak im lepiej
      cień zresztą, zauważ, jest permanentny tylko w wypadku drzew zimozielonych - drzewa gubiące liście nie rzucają jakiegoś specjalnego cienia aż do maja, więc większość cebulowych zdąży się wykwitnąć do tego czasu
      co do ukrywania pozostałości, robię różnie - pewne tulipany, szafirki, krokusy, przebiśniegi, śniedki rosną po prostu au naturel, w lecie ziemię pokrywa tam rozchodnik lub goździki sine czy płożące floksy, inne tulipany, hiacynty, narcyzy już na gruncie formalnie uprawnym, i tam do osłony letniej służą hosty, rudbekie, gailardie, koleusy (te ostatnie trzeba jednak sadzić co roku, bo w naszym klimacie nie przeżyją zimy)
      u mnie zimowity i przebiśniegi sąsiadują - jak na razie nie zauważyłam konfliktu, przebiśnieg kwitnie w lutym-marcu, zimowit puszcza liście dopiero w kwietniu, a kwitnie we wrześniu (wczoraj zdjęłam pomrowa taaaakiej wielkości z pierwszego zimowita! co za horror!) kiedy przebiśniegi hibernują, ale jeśli coś się zacznie dziać nie tak to oczywiście towarzycho się rozsadzi
      co do kompozycji, nie zawracaj sobie głowy - ja sadzę od paru lat i konsekwentnie przynajmniej jeden zestaw cebulek to nie to co kupowałam; sprzedawcy mówią, i mówią uczenie, że to bałaganiarze klienci mieszają im cebulki w pudłach, no niech będzie, w każdym razie piękne kwiaty to piękne kwiaty to piękne kwiaty a kompozycja trwa tylko dwa tygodnie bo tyle one mniej więcej kwitną - plus, kolor sobie, wysokość sobie, czas kwitnienia sobie, można spędzić miesiąc projektując kompozycję a potem się okazuje, że np. te fioletowe kwitną dokładnie tydzień później niż te żółte więc kompozycja się dekomponuje; po prostu nie mogę się doczekać października żeby sadzić tegoroczne dodatki!
      • horpyna4 Re: poradźcie w sprawie cebulowych 15.09.14, 21:15
        Z tymi kompozycjami to bywa czasem tak, że w jednym roku jakieś rośliny kwitną jednocześnie, a w następnych kilku - kilkunastu latach są rozjechane w czasie. Albo w jednym ogrodzie kwitną jednocześnie, a w innym nie. Po prostu na termin zakwitania różnych gatunków mogą mieć wpływ różne czynniki.

        Co do sadzenia wiosennych bylin pod drzewami tracącymi liście na zimę, to nie tylko cebulowe do tego się nadają. Jest takie określenie - rośliny lasu liściastego.
        • zettrzy Re: poradźcie w sprawie cebulowych 18.09.14, 15:57
          aha... pierwiosnki, zawilce, fiołki, konwalie, barwinek, sasanki, przylaszczki, miesięcznica, niezapominajki... na wiosnę wygląda literalnie jakby ktoś porozlewał kolorową farbę, zwłaszcza tam gdzie są większe skupiska
Pełna wersja