71tosia
03.10.14, 11:42
juz ktorys krzak mi usycha. Liscie sie nie przebarwiaja sie tylko jakby traca woda i opadaja, zaczyna sie od jednej galezi a pozniej to cos atakuje nastepne. Probuje podlewac ale nic to nie daje. Krzaki posadzilam niektore 2-3 lata temu niektore dosadzlam w tym roku. Jeden usechl zupelnie, musze wykopac, na jednym zostaly juz tylko same paki i ani jednego listka na pozastalych coraz mniej lisci. Co robic??????
ps ziemie mam kwasna wiec rododentrony powinny ja lubic, na wiosne dosc moco nawozilam te krzaczki, nawet ladnie kwitly, problem pojawil sie jakis miesiac temu.