pod brzozami

16.10.14, 15:17
ogrodowi fachowcy, potrzebuję przepisu na ogród pod brzozami. jestem uparta i krnąbrna, nie podchodzą mi rabaty ani obwódki z funkii, ani klomby, ani krzewy. chcę, żeby było tak, jak tu:
www.gardenarium.pl/realizacje/ogrod-z-brzozami
a konkretnie chcę, żeby pod brzozami była trawa, bez żadnych udziwnień.
u mnie trawa była, ale ostatnimi czasy coraz bardziej przypomina klepisko. wiem, dlaczego, że sucho, że cień, ale na linkowanych zdjęciach zobaczyłam, że można jakoś trawnik utrzymać. chciałabym więc wiedzieć, jak to zrobić - i utrzymać w takim stanie. teraz jest pięknie, bo opadłe liście kryją niedoróbki, ogród cały złoty, ale wiosną i latem jest nieciekawie. help.
    • solejrolia Re: pod brzozami 16.10.14, 17:12
      kanga_roo, jaką masz glebę?

      zakładałam taki ogród, i na co dzień dbam o niego. pod takimi samymi brzozami był czysty, żółty piach (co i tak chwalę sobie bardziej niz niebieska glinę!) i napisze ci tak: bez nawiezienia świeżej, żyznej ziemi i nawadniania automatycznego, no a potem systematycznej pracy nie będzie nigdy ładnego trawnika.
      bo są trzy rzeczy niezbędne : ma być woda, składniki pokarmowe/nawóz, i co tydzień koszenie. jak nie dasz rady temu sprostać- to sobie daruj.
      bo szkoda energii a potem człowiek tylko sfrustrowany jest.
      i to, ze liście leżą- też źle, należy je systematycznie zgrabiać, zbierać kosiarką, wydmuchiwać,wszelkie chwyty dozwolone, bo w miejscu zalegania liści trawy mieć nie będziesz, dlatego jest to ważne.
      • solejrolia Re: pod brzozami 16.10.14, 17:39
        przyjrzałam się tym zdjęciom- dam sobie rękę uciąć, ale tam zostało nawiezione bardzo dużo ziemi! i pnie drzew zostały bardzo dokładnie przykryte trawnikiem z rolki. na równiuteńko, sama zobacz jak równiusieńko jest trawa przy pniach brzóz.
        a drzewa tak nie rosną. i trawnik też nie rośnie aż tak do samego pnia.

        twój meil na gazecie działa?
        to mogę ci coś podesłać.
        • solejrolia Re: pod brzozami 16.10.14, 17:55
          https://www.gardenarium.pl/photos/project/10/1820/IMG_5629.JPG
          to zdjęcie zrobione jest w 7-10 dni po założeniu trawnika z rolki, i na tym zdjęciu doskonale widać o ile został podniesiony poziom ogrodu.
          Thea pisze rozsądnie- 10cm najmniej.
        • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 09:58
          solejrolia, mail działa, oczywiście
    • thea19 Re: pod brzozami 16.10.14, 17:41
      jak spojrzysz na taki trawnik z gory, to zobaczysz mocno sredni trawnik. na tych fotkach tez to widac jak sie przyjrzec. miedzy drzewami wszelakimi trawa nie bedzie dobrze wygladac bo musi byc doswietlona. jak juz sie bardzo upierasz, to podnies choc o 10cm teren, zaloz nawodnienie i rob trawnik. pod brzozami cudow jednak sie nie spodziewaj.
    • enith Re: pod brzozami 16.10.14, 18:17
      Ja też od razu zauważyłam, że to zdjęcie musiało być robione dosłownie w parę dni od położenia trawnika. Nigdy i nigdzie, ani w naturze, ani w ogrodach nie widziałam, by bujna trawa rosła do samego pnia drzewa. Tutaj chyba dodatkowo nasypano w czorta ziemi na te nieszczęśne brzozy, bo w ogóle nie widać naturalnego rozgałęzienia do systemu korzeniowego. Nigdy nie zasypuje się w ten sposób pni drzew! Ani ziemią, ani ściółką, ani żadnym innym materiałem.
      • horpyna4 Re: pod brzozami 16.10.14, 18:26
        To, co jest na tych zdjęciach, nie da się absolutnie trwale utrzymać. Sorry za wyrażenie, ale jest to reklama dla frajerów. Świeżo położony trawnik z rolki, w dodatku ziemia wchodzi za wysoko na pnie drzew. Kiedyś mawiano "pic na wodę, fotomontaż".

        Jak się chce mieć w ogrodzie brzozy, to najlepiej iść do lasu i obejrzeć, jak wygląda to w naturze i co może tam rosnąć. Bo na pewno nie soczyście zielona mieszanka trawnikowa.

        • thea19 Re: pod brzozami 16.10.14, 18:47
          te fotki sa robione w drugim- trzecim roku od zalozenia ogrodu. trawnik pod brzozami jest dziurawy i to widac. odpowiedni kat i aparat moze wyciagnac cuda z pokraki. mialam raz taki przerzedzony trawnik pod brzozami zarosniety mchem - patrzac pod katem byl sliczny i zielony. po zaoraniu wytrzymal sezon i znowu zaczal zarastac mchem. rabaty pod brzozami zostaly znacznie poszerzone ale niewiele to dalo. klient sie uparl wiec co poradzic.
          • solejrolia Re: pod brzozami 16.10.14, 19:21
            dobra, u mnie w domu też rozgorzała dyskusja, pokazałam zdjęcia mężowi- ma takie samo zdanie jak Ty, że to 2-3letni ogród, ale nie starszy, i przez firmę pielęgnowany.
    • budzik11 Re: pod brzozami 16.10.14, 19:45
      Mam pod brzozami trawę i jest nawet ładna, bujna, ale w porównaniu z resztą ogrodu - marniejsza i jest tam bardziej sucho. Poza tym z czasem korzenie pod powierzchnią grubieją i zaczynają wyłazić na powierzchnię, aż jeździ się po nich kosiarką - co powoduje, że omija się te miejsca, co z kolei powoduje, że taka trawa nie wygląda dobrze (chyba, że chcesz się bawić nożycami do trawy czy podkaszarką). U mnie pod brzozami rosną za to pięknie maślaki i koźlarze :D
      • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 08:29
        aha. czyli słusznie się w duchu obawiałam, że to "fotomontaż"

        u mnie dwa-trzy lata od założenia trawnika pod brzozami była trawa - była ale się zmyła. fakt jest taki, że nie była pielęgnowana wcale, nawet z koszeniem było kiepsko. czyli, podsumowując, proponujecie:
        -nawieźć dobrej ziemi
        -założyć nawadnianie
        -nawozić
        -kosić, grabić, chuchać i dmuchać

        a jeśli bym to, co jest:
        - porządnie ponakłuwała tymi kolcami pod buty
        - dosiała (jaką trawę? do cienia czy do suchego?)
        - lekko posypała ziemią
        - nawadniała
        - i generalnie dbała

        to uda mi się zreanimować, czy nie?

        nie zależy mi na super-trawniku z rolki, może tam sobie rosnąć z trawą, co chce, w nasłonecznionych miejscach mam i koniczynę, i trochę mlecza, i rośliny z łąki mi się wysiały, i nawet mech miejscami. ale klepisko mi się nie podoba.

        a widuję czasem na spacerze brzozowy zagajnik, który właściciel graniczącej z nim działki czasem kosi - i tam pod brzozami zielono, a nie ma ani nawadniania, ani trawy z rolki. może wziąć pod lupę tamte roślinki i próbować introdukować u siebie?
        • thea19 Re: pod brzozami 17.10.14, 09:04
          pod brzozami bedzie stale pustynia, nawadnianie musialoby by byc znacznie intensywniejsze niz w reszcie ogrodu i to nie wariat z weza, ktorego raz dziennie ktos podlaczy tylko automat. jesli to zagajnik i jest cien, to nawet bez brzoz trawnika ladnego nie bedzie a mech. brzozom z wiekiem wylaza na wierzch korzenie (innym drzewom tez). po tym sie nawet kosiarka nie da jezdzic.
          ps nakluwanie kolcami na butach mozna wykonac na powierzchni paru metrow, na wiekszej niz 50 to juz bym wypozyczyla aerator. pytanie tylko po co? znasz jego przeznaczenie?
          trawnik z rolki nie rozni sie niczym od sianego, tak samo mozna go zapuscic jak siany, tylko zal patrzec i szkoda pieniedzy.
          • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 09:29
            no właśnie o to mi chodzi, czy jeśli zrobię nawadnianie, wzruszę tę ubitą ziemię z resztkami trawy kolcami, posieję trawę, taką cieniolubną na przykład, posypię lekko dobrą ziemią i będę dbać, to zrobi się zielono? może być z mchem, może być z czymkolwiek, co da radę i po czym można przejechać kosiarką - korzenie na razie nie wyłażą.
            fazę zapuszczenia mam już za sobą, i oczywiście, zawsze mogę tak zostawić, ale jestem ciekawa, czy może być inaczej.
            • thea19 Re: pod brzozami 17.10.14, 09:39
              ziemie to sie wzrusza glebogryzarka. kolce sluza do aeracji trawnika juz istniejacego. lekko ziemia sie nie sypie bo to nic nie da - chyba, ze mowa o wertykulacji i dosiewce ale to tez na istniejacym juz trawniku. trawy cieniolubnej nie ma - jest trawa tolerujaca lekkie zacienienie ale i tak nie bedzie to trawnik a postepujaca lysina z mchem.
              nie sugeruj sie zdjeciami bo to portfolio - musi przyciagac wzrok i byc zrobione w atrakcyjny sposob (ja widze dziury w trawie, Ty nie). rownie dobrze mozesz kupic vouge i isc do kosmetyczki i poprosic o taka skore jak na zdjeciu. wszyscy mowia zgodnie: trawnik pod brzoza nie.
              poz brzozami malo roslin da rade bo jest sucho i mocno ubogo, trawa jest najbardziej wymagajaca w calym ogrodzie. ja to zawsze powtarzam klientom.
              • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 09:57
                ale ja piszę cały czas o istniejącym trawniku, wiesz.
                glebogryzarka oznacza zakładanie trawnika od początku, i jeśli napiszesz, że to jedyne wyjście, to zrozumiem. pytam niejako dwutorowo: czy da się utrzymać trawę pod brzozami, niezależnie od kosztów i nakładu pracy - i tu pytam raczej teoretycznie, ale ciekawa jestem, i nawet już wyżej dostałam odpowiedź.
                i czy da się zreanimować to, co mam (przyjmijmy 50% trawy), ewentualnie uzupełniając roślinami, które dadzą radę. nie musi to być wyłącznie trawa, natomiast ma być do chodzenia i koszenia, a nie w formie klombów.
                • thea19 Re: pod brzozami 17.10.14, 10:08
                  nie da sie utrzymac trawnika pod brzozami, mozesz regularnie robic dosiewki ale efekt i tak bedzie niezadowalajacy.
                  rosliny okrywowe do koszenia i deptania? mech
                  • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 10:19
                    ale sam? czy z trawą? czy z innymi jakimiś roślinkami?
                    • thea19 Re: pod brzozami 17.10.14, 10:42
                      mozesz zrobic dosiewke trawy na suche stanowiska np barenbrug watersaver z trawa do cienia. jak bedziesz dobrze podlewac, to mech sam urosnie. roslinki okrywowe nie przezyja deptania i ciaglego koszenia. od biedy mozna posadzic irge ale to w slonecznym miejscu.
                      • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 10:55
                        barenbrug watersaver wymieszany z barenbrug shadow?
                        teraz nie ma sensu siać, bo liści leci tyle, że strach, dopiero wiosną. ale może jakoś póki co próbować przygotować teren?
                        miałam jesiennego doła (liście lecą, nic nie rośnie), ale widzę, że czas się wziąć za planowanie :-)
                  • horpyna4 Re: pod brzozami 17.10.14, 11:30
                    Można spróbować zaprowadzić tam kotulę. Wprawdzie nie jest to swojska bylina (pochodzi bodajże z Nowej Zelandii), ale trzyma się u nas dobrze, można ją deptać i nie trzeba kosić - rozrasta się płasko przy ziemi. Fantastycznie zadarnia i jest zimozielona, nie wiem tylko, czy da radę na piasku - u mnie rośnie na glinie.
    • donmarek Re: pod brzozami 17.10.14, 08:16
      Brzozy mają to do siebie, że strasznie wysuszają/przesuszają/odwodniają swoimi korzeniami ziemię dookoła siebie. Jakikolwiek trawnik w otoczeniu brzóz musi mieć dużo dobrej ziemi i być STALE NAWADNIANY. Mam dwie brzozy i niegdys też chciałem mieć pod nimi trawnik. Później jakies kwiaty - były malwy, róże, hortensja, goździki etrc, etc. Efekt? Tylko brzoozy pozostały. I niemal klepisko pod i wokół nich. Jedynie rosną jakies trawy sucholubne. Ale do koloru zielonego to jest im tak, jak mnie do przedszkolaka.
      • horpyna4 Re: pod brzozami 17.10.14, 09:25
        Na suchej, piaszczystej glebie dobrze się czuje szczotlicha siwa, tylko rzeczywiście zielona ona nie jest. Te jej kępki wyglądają jak szare jeże, bardzo ładnie zresztą.

        Ale pod brzozami można spróbować zrobić wrzosowisko.
        • kanga_roo Re: pod brzozami 17.10.14, 09:45
          wrzosowiska nie umiem, mam miejsce (też zresztą pod brzozą, tylko z drugiej strony), mam wrzosy, ziemię do nich odpowiednią - i nie rosną. rosną jak głupie rozchodniki, i te zwykłe żółte, i naskalne, a wrzosy wegetują.

          a w tym miejscu, gdzie trawa "wyszła", mnie by wystarczyło takie coś:

          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/ch/pa/xqk6/8Qj4bJr9gVMMZSGHSB.jpg
          • horpyna4 Re: pod brzozami 17.10.14, 11:21
            No to obsadź rozchodnikami - co za problem? Zawsze najlepiej jest sadzić to, co chce rosnąć w danym miejscu. A nawet pospolity niski rozchodnik ostry wygląda bardzo ładnie zarówno podczas kwitnienia, jak i wtedy, kiedy tworzy po prostu zielony dywan.
            • horpyna4 Re: pod brzozami 17.10.14, 11:24
              Aha, spróbuj jeszcze, czy zechce tam rosnąć macierzanka.
          • dar61 W brzeźniaku, trawniku 17.10.14, 19:48
            Publika tutejsza powinna - przede wszystkim - pozwolić wątkozakładczyni uczyć się na własnych błędach.

            Czy brzoza zawsze ukorzenia się płytko i wypija wodę, zerując sąsiadam, nawet trawom, szanse na konkurencję?
            Odpowiedź już padła spod klawiatury {Horpyny}: zależy, jaka to brzoza.
            Dodać i warto: zależy, na jakiej glebie. Czy drożnej, wodę gubiącej w mig, czy z dużą domieszką składników wodę wiążących na dowolnym poziomie gleby. Czy żyznej, gdzie wyżywi się każdy poziom/ warstwa roślinności - czy piaszczystej, gdzie wyżyje tylko jeden gatunek krajowych brzóz, gatunek uważany za pionierski, w rok nieco mokrzejszy wydający mnóstwo siewek, jakie zdominują okolicę. Czy zdominują trawy? To zależy.

            Jaka jest różnica między zdjęciem pierwszym, a tym tu drugim? Zasadnicza.
            Na drugim jest las. Nikt w nim trawom nie zabiera opadziny liści i brzóz, i własnych. One się, jak to u listków brzóz - szybko rozkładających - już na następną wiosnę nadają do konsumpcji przez trawy.
            Ich próchnica czasem nie zdąża się wpłukać w zasięg korzeni brzóz, bo po „drodze" jest zjadana przez trawy. Brzozy może lizną z tego jakieś popłuczyny z wielkich, gwałtownych deszczów. Jak przeżyją [leśne] brzozy na ubogim siedlisku [leśnym] wraz z trawami? Skorzystają z zasobów pokarmowych głębokich warstw. Wegetować będą na granicy przeżycia, porosną niegrube, niewysokie, ale przeżyją. Pożyją tak ze 40-50-60 lat. To przeciętny wiek rębności brzozy brodawkowatej na słabszych leśnych siedliskach. Potem [tam] schną, porastają hubami, kruszą się i łamią.
            Nie kradłbym trawom [i brzozom] jedzenia - wykaszaniem wielokrotnym.

            Co da nadrzucanie zyźniejszej ziemi na trawnikach wsiewanych/ kładzionych wśród brzeźniaków?
            Na suchszym i uboższym podglebiu spowoduje to wrastanie korzeni brzozowych - za pokarmem - w poziom dołożonej gleby.
            Ale - czy zdolne do takiej regeneracji korzeni jest każda faza wiekowa brzóz? Nie, tylko te najmłodsze będą to czynić. Te starsze, jeśli ich korzenie musiały za pokarmem i wodą wrosnąć głębiej, nie muszą tego czynić. Choć mogą - brzoza długo ujtrzymuje silną zdolność odrostową, co widać na nadłamanch ich pniach.
            Jaka jest granica wieku tych, co mogą i nie mogą wrastać? Zależy od rozwoju korzeni w poprzednich okresach, więc od żyzności gleby, od głębokości zalegania wód glebowych, wręcz od zagęszczenia [odległości] drzewek/ siewek od siebie. Jeśli było ich multum, wszystkie pędziły korzeniami wgłąb. Jak była jedna sztuka siewki, mogła wytworzyć poziomy parasol swych korzeni. Itd.

            Zmiennych jest wiele, analizę musi - np. w wykopach - wykonać sama wątkozakładczyni. Nie musi kopać, jeśli ma zmysł obserwacji i po sąsiednich drzewach stwierdzi zasobność siedliska, po ich przyrostach - zasobność siedliska i wilgotność. Po zestawie roślin najniższej warstwy - zasobność, wilgotność i odczyn siedliska.

            ***********
            W okolicy, w jakiej mieszkam, mam i brzozy. Jest wokół nich i trawa, niekoszona. Czy trawa była zawsze? Nie - gleba u nas piaszczysta, zakwaszona, słaba. Trawa pojawiła się dopiero wtedy, gdy wokół jednej czy drugiej brzozy [tu - brodawkowatej], przerzedzono zagajnik, dodano na dno lasku słonecznego światła. Wtedy brzózki miały tak ze 30 lat!
            Czy pod np. jedną brzozą można utrzymać trochę rachitycznej - jak nasza - trawy? To zależy, czy od strony nasłoneczniania nie będzie za wiele przeszkód [drzewa, opłotowania, budynki], jakie stworzą cień.
            Nauka zna graniczną wartość promieniowania słonecznego, jaka uśmierca roślinność np. dna lasu - w PL sięga ona, zdaje się, 20-30 % rocznej porcji. Brzozy na szczęście mają dość ażurowe korony i za wiele nie zacieniają swym konkurentów.
            Do czasu!
            Za [swego, brzozowego] młodu dadzą konkurentom się wyszaleć. Jak zmężn... jak wejdą w okres panieński, przejmą dowodzenie - na suchszych i uboższych glebach korzeniami wejdą w głąb, na wilgotniejszych będą wygodnickie i porosną płytko, skoszą konkurencję, zwyciężą.
            W starszym brzeźniaku można by wsiać trawę, pod warunkiem wysiudania większości brzóz [ich pniaczki będą długo regenerować i wybijać pędami - karczunek niezbędny] i dopuszczenia światła do gleby. W wariancie młodszym - z równoczesnym startem trawy i brzóz, na żyznej [dosypka?] glebie - koszenie traw uratuje byt brzozom, bo w naturze by je zdominowała ruń traw. Nawożenie trawnika koszonego/ podlewanego z posadzoną jedną brzózką może dać szansę i jednej, i drugiej: konstans. Z czasem zakłócany na korzyść drzewka, szczególnie gdy zapomnimy nawozić i podlewać. Bo taka brzoza będzie rozleniwiona i nie zapuści korzeni głeboko, mając pokarm pod gębą.
            Duża liczba ich - za duża [ile, jak gęsto - odpowiedź w początku wpisu, wieloczynnikowa] liczba młodocianych sadzonek brzóz [brodawkowatych] przechyli z czasem szalę na ich korzyść - zdominują i wysuszą swe okolice. Trawie dadzą żyć, gdy same się przerzedzą, obumierając.

            Temat - las ...
Pełna wersja