Przelałem bluszcz

28.10.14, 18:54
Przelałem bluszcz jak mam go ratować?
liscie zaczeły żółknąć. RATUNKU...
    • bez19 Re: Przelałem bluszcz 02.11.14, 15:42
      Jeśli łodyga zgniła - to już po nim.
      Jeśli jest zdrowa, to można ją odciąć i ukorzenić na nowo.

      bez
      • horpyna4 Re: Przelałem bluszcz 02.11.14, 18:38
        Raczej zgniły korzenie, a łodyga uschła. To znane zjawisko, że niektóre rośliny potrafią uschnąć z przelania - korzenie gniją, a bez korzeni roślina nie może pobierać wody.

        Kiedyś w pracy miałam ogromnego roicissusa. Rzadko podlewałam, żeby był zawsze dostęp powietrza do korzeni. Ale jak poszłam na urlop, to jedna koleżanka z dobrego serca często go podlewała; zaczął usychać, więc podlewała go jeszcze bardziej... po powrocie z urlopu mogłam go już tylko wyrzucić.
        • moo-n Re: Przelałem bluszcz 03.11.14, 09:43
          Bluszcze przelewania nie znoszą, a wręcz odwrotnie znoszą suszę.Ja mam duży okaz, chyba 3 letni, który rośnie od małego w niewielkiej doniczce, w której było ukorzenianych kilka sadzonek. Szybko tam wysycha i często podlewam mała ilością wody, ale bluszcz jest imponujący i zdrowy, nie łysieje na razie.Zajmuje nieogrzewany parapet na północnym oknie.Podejrzewam, że po przesadzeniu do większej ilości ziemi i wilgoci zacznie( zimą szczególnie) żółknąć jak poprzedni.Uratowałam go sadzonkując wierzchołki pod folią, chyba w styczniu to robiłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja