Kiedy przesadzać - teraz czy na wiosnę?

30.10.14, 19:30
Mam do przesadzenia 4 drzewka:
1) cedrówkę "Flamingo" posadzoną wiosną, będzie miała jakieś 2-3 lata spędzone w doniczce, więc korzenie chyba jej się nie rozrosły przez ten rok za bardzo. W miejscu w którym rośnie czuje się bardzo dobrze, ma szanse przetrwać zimę - pasowałoby mi ją teraz ruszyć, ale boję się, że taka osłabiona prędzej zmarznie nawet okryta.
2) pigwę dwuletnią - przymrozki jej nie zaszkodziły, ma zielone liście i boję się jej w tym stanie ruszać
3) morwę białą szczepioną na kiju, już była raz przesadzana, nie chcę jej dręczyć, ale muszę znowu
4) dereń kousa - siedzi u mnie w ziemi 2 lata, ale kupiłam dość wyrośnięte drzewko w doniczce. O niego się najbardziej boję, bo wszędzie piszą, że ma delikatne korzenie. Liści nie stracił, dopiero mu czerwienieją, boję się ruszać, bo wypadałoby czekać aż zaśnie, ale wtedy może być za późno.
Generalnie wszystkie te drzewka jeszcze asymilują (oprócz morwy) i wypadałoby czekać aż zasną, ale wtedy może im zima zaszkodzić.
Co radzicie?
    • moo-n Re: Kiedy przesadzać - teraz czy na wiosnę? 30.10.14, 20:31
      Wiem, że czasem 'ręce swędzą', ale pomyśl ,czy to przesadzenie teraz coś tym roślinom pomoże, a zaszkodzić może.Krótkie, ciemne dni, spadnie śnieg, przestaniesz wychodzić do ogrodu.Czy to nie wszystko jedno gdzie te rośliny są w taki czas, a przesadzisz wiosną bez tych dylematów.
      • dar61 O wyższości Izydora nad Tymonem 30.10.14, 22:23
        Jesień w PL? Kończy się w 3. dekadzie grudnia. Każdy [i każda] zdąży, w kwadransik się uwinie, szczególnie gdy presadzać o marne kilka metrów.
        Które sadzenie* drzewek jest skuteczniejsze, procentowo, chwalone przez leśników? Na św. Izydora, od wieków chwalone w naszej strefie klimatu, preferowane [u gatunków ciężkonasiennych i np. jabłkodajnych, niepionierskich].
        A ostatnio trudno wstrzelić się w termin Tymonowy, bo szast-prast, ziemia dopiero co się rozmrozi, a tu już susza wiosenna, płoną stepy - i koniec okazji, już po wszystkiem, za późno na sadzenie metodą z gołym korzeniem. No, może by się udało, ale potrzeba uważać, by nie przesuszyć po sadzeniu wiosennym, nie pozostawić samopas i pojechać na najdłuższą majówkę ponowoczesnej Europy, bycząc się gdzieś w Iberii czy w gdzieś bliżej...
        A jesienią - podlewania nie potrzeba, ziemia sama, roztopami ciężka, osiada na korzeniach. I jeszcze u większość gatunków liściastych obserwuje się wzrost korzonków właśnie po opadnięciu liści - one skończyły sezon wegetacyjny, ale skarpetki rosną im dalej.
        Trzeba się mocno postarać, by Tymona spaprać. Zawinąć mu korzenie, posadzić do góry skarpetą, posadzić w dołek na glinach, na postać pagórka na piachach

        *wysadzanie sadzonek? Szkoda trotylu.
        • kocia_noga Re: O wyższości Izydora nad Tymonem 31.10.14, 21:59
          Nie chodzę do kościoła, posiadam kalendarz. Rozumiem, że jesteś za tym, żeby teraz. Problem jest w tym, że drzewka jeszcze maj zielone liście i ani myślą ich gubić, więc termin się oddala. Bo albowiem podobno lepiej po opadnięciu liści.
          • dar61 O wyższości Godów nad Marzanną 01.11.14, 12:05
            {Kocia_noga}:
            ... Nie chodzę do kościoła, posiadam kalendarz ...
            Dla drzewek przesadzanych to wsio ryba.

            ... Rozumiem, że jesteś za tym, żeby teraz...
            Dedukcja jest dobrą stroną {Kocionożanki}.

            ... Problem jest w tym, że drzewka jeszcze mają zielone liście i ani myślą ich gubić, więc termin się oddala. Bo albowiem podobno lepiej po opadnięciu liści ...
            Nasi praojce - i pramacie - już wydedukowali, że w czas Godów, około dzisiejszego 24 grudnia, gdy dla nas kończy się klimatyczna jesień, nastawał dla praojców Nowy Rok. Bo był najkrótszy dzień wtedy. Wtedy, czyli kilka tysięcy lat temu. Dziś nastąpiło przesunięcie czasowe od tamtych terminów, o kilka dni, ale tradycja Godów jest czczona.
            Po tym terminie zwykle grunt jest w EU już zmrożony i trudno rydel weń wbić.
            W poprzednim zapisie wypośrodkowałem to na imieniny Izydora.
            Na pewno dla większości roślin u nas gubiących liście to czas sposobny, by je przesadzić.
            Niżej podpisany kilka razy tu donosił, że przesadził w grudniu ten czy inny krzew. Zdarzało się, że i drzewko. Ze 100-% udatnością przesadzał. I donosił. Starał się to robić nawet z pośpiechem, bo czci przesąd, że co masz zaległego, czyń w Starym Roku. Raz nie zdążył przed Godami, to przesadził w styczniu. Akurat wtedy styczeń miał cechy listopada, co częste w okolicy DaraSześćdziesiątegoPierwszego, bo Kresy Zachodnie to jego dziedzina, a tam - w granicach PL - pono zimowy biegun ciepła w zimie.

            Słowem: termin Marzanny vel Izydora jest przereklamowany.

            dumał nad przemijaniem świata tego
            Dar61
            • kocia_noga Re: O wyższości Godów nad Marzanną 01.11.14, 19:08
              Dumał nie dumał, dzisiaj przesadziłam morwę. Jutro zabiorę się za cedrówkę, bo już jej lecą liście. Cholera pigwa udaje że mrozu nie było, więc poczekam, choćby na Izydora.
              Na Izydora omijaj z daleka fora, na Marzanny nie wychodź z wanny.
    • obrobka_skrawaniem Re: Kiedy przesadzać - teraz czy na wiosnę? 06.11.14, 15:13
      > Generalnie wszystkie te drzewka jeszcze asymilują (oprócz morwy) i wypadałoby
      > czekać aż zasną, ale wtedy może im zima zaszkodzić.

      One juz duzo nie naasymiluja, mozesz je spokojnie przesadzac i to jak najszybciej, poki cieplo. Male przymrozki nie zaszkodza nowozasadzonym drzewom, bo temp. gleby kilka cm ponizej poz. gruntu bedzie wciaz dodatnia (nie mowiac o glebszych warstwach), a gleboko nie zamarza tak szybko, nawet przy wiekszych mrozach. Tak wiec rosliny zdaza sie jeszcze dobrze ukorzenic a wiosna beda mialy lepszy start.

Pełna wersja