Pelargonie zolkna w piwnicy :(

06.12.14, 10:09
A byly takie piekne, zywo zielone, ba - nawet paki mialy, jak je wstawialam 2 tygodnie temu (w nocy zaczelo byc wtedy kolo 0, wiec nie chcialam, by przemarzly). Mozna je jeszcze jakas uratowac, a moze tak ma byc - ze liscie straca?
    • dagusia333 Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 06.12.14, 16:45
      A jakie tam masz warunki? Temperatura, światło
      • annajustyna Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 06.12.14, 16:52
        Stoja dokladnie w pralni - temp. pare stopni powyzej zera (nie ma ogrzewania), jest okno (strona polnocna, wiec swiatla malo).
    • dagusia333 Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 06.12.14, 16:52
      Ze swoich doświadczeń, to w chłodnym jasnym miejscu dobrze zimowały mi rabatowe, jakiejś starej odmiany, które dostałam od teściowej.Ona co roku robiła sadzonki i było ok.Natomiast kupowane, nowe odmiany często żółkły po wniesieniu do pomieszczenia i wiosny nie doczekały, sadzonki też.Chyba, te nowe tak są 'zaprogramowane', by co roku kupować i producent zarabiał.
      • annajustyna Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 06.12.14, 16:54
        Tez tak moze byc teoretycznie, ze odmiana slabowita. A jeszcze te trzy tygodnie temu kwitly na dworze. Paki zreszta wciaz maja.
        • dagusia333 Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 06.12.14, 18:44
          Najlepiej kwitną pelargonie w pierwszym roku po ukorzenieniu, ale możesz spróbować je przezimować jak chcesz i przyciąć je teraz na ok 15- 20 cm.Jednak gdzieś w lutym gdy zaczną puszczać nowe pędy trzeba je przenieść w jaśniejsze miejsce, jeśli takiego nie masz, to raczej daruj sobie.
          • annajustyna Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 06.12.14, 19:49
            Zawsze moge je postawic na oknie np. w sypialni (ok. 16 stopni), ale nie wiem, czy nie za cieplo im bedzie i nie pomyla zimy z latem. Pelargonie mojej mamy zimuja u niej w pokoju na oknie, bo w piwnicy nie ma jak.
            • irsila Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 07.12.14, 07:46
              Zmiana warunków po prostu, szok termiczny.
              Zawsze tak miałam kiedy je na klatkę czy do domu wnosiłam.
              Po jakimś czasie, jeśli jest tam jakieś światło,
              zaaklimatyzują się i wypuszczą nowe liście.
              Żeby nie rosły tylko odpoczywały,
              powinno być 5-10 stopni.
              Ja w tym roku eksperyment z pelargoniami robię:
              manunatura.blox.pl/2014/12/Przezimuja.html
              • smutas13 Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 07.12.14, 11:20
                Z moich doświadczeń z pelargoniami wynika, że pozostawione na parapecie do następnego roku wyrosną w górę, będą słabe, nie będą kwitły obficie.
                Trzeba je, po wniesieniu do pomieszczenia w którym będą zimowały (nie musi to być parapet), przyciąć na dł. ok. 15 cm.
                Na wiosnę zaczną wypuszczać nowe pędy i ładnie zakwitną.
                • irsila Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 07.12.14, 13:31
                  Zazwyczaj tak się robi, że się je tnie i hoduje nowe .
                  Są również i tacy co potrafią zrobić z pelargonii drzewko.
                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/5/fa/ff/reof/I2LVGkqq2Mcu3r9EaX.jpg
                  • annajustyna Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 07.12.14, 21:49
                    To ja jeszcze o geranium podpytam - mam bardzo ladna szczepke, juz dwa meisiace nie wypuszcza korzonkow. Moze ja wsadze bezposrednio do ziemi i juz? Co sadzicie?
                    • irsila Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 08.12.14, 07:53
                      To dziwne, może zgniła?
                      Sprawdź. Zazwyczaj ten typ łatwo wypuszcza korzenie w wodzie.
                      U mnie pobrane szczepki pelargonii, które trzymam w wodzie
                      do której troszkę popiołu z papierosów dodałam w celu jakby dezynfekcji i zamiast ukorzeniacza,już po jednym korzonku maleńkim mają, choć liście niektóre im zżółkły
                      i oberwałam. Kwiaty i pąki im oberwałam wcześniej, zanim do wody wkłożyłam.
                      Potrzymam jeszcze z miesiąc. W styczniu włożę do ziemi i do maja urosną świeże krzaczki.
                    • smutas13 Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 08.12.14, 08:14
                      annajustyna napisała:

                      > To ja jeszcze o geranium podpytam - mam bardzo ladna szczepke, juz dwa meisiace
                      > nie wypuszcza korzonkow. Moze ja wsadze bezposrednio do ziemi i juz? Co sadzic
                      > ie?

                      Jeśli końcówka szczepki jest brązowa, ze śladami zgnilizny, obetnij do zdrowego, zasadź do ziemi i przykryj szklanką lub słoikiem. Podlewaj umiarkowanie. Kiedy zauważysz nowe listki, tzn, że roślinka rośnie. Ja tak robię z roślinami, które są oporne w wypuszczaniu korzonków w wodzie.
                      • dagusia333 Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 09.12.14, 08:57
                        Nie każda odmiana pelargonii łatwo puszcza korzonki w wodzie.Takie oporniejsze trzeba potraktować ukorzeniaczem , do ziemi i pod folię.Ja zawsze tak robię, szybko się ukorzeniają, ale ważny jest też termin, najlepiej we wrześniu.
                        • irsila Re: Pelargonie zolkna w piwnicy :( 09.12.14, 09:12
                          Prawda, że nie każde.
                          Moje są tradycyjne, białe, czerwone, różowe.
                          Z bluszczolistnymi problem bywa, miałam, zrezygnowałam, gdyż kapryśne są w zimowaniu.
                          Podobnie angielskie.
    • annajustyna Ha! Przetrwaly! 02.02.15, 07:37
      Robilam, jak pisaliscie - w pralni mialy temp. 7-8 stopni, teraz przenioslam je jakies 2 tygodnie temu do jasnej lazienki (Njabardziej sie tego slabego swiatla w tym zimowaniu obawialam), poodrywalam zolte i d´zdrewniale czesci i pelargonie oszalaly. Zazielenily sie, zaczely wypuszczac nowe klacza, jedna chce nawet juz kwitnac.
Pełna wersja