Co to za roślina i co robić, jeśli zmarznie?

01.02.15, 18:23
Cześć, jestem pierwszy raz na tym forum, ale bardzo liczę na Waszą pomoc. Przywiozłam sobie z wakacji na Lazurowym Wybrzeżu roślinkę ze zdjęcia. Chodzi o takie niby-drzewko w kolorze bordowym. Właścicielka oryginału uprzedziła, że to roślina ciepło i sucholubna, ale w belgijskim wilgotnym klimacie udało mi się ją utrzymać przez 2 lata dzięki poprzedniej łagodnej zimie. Roślina świetnie rośnie i bardzo łatwo się rozmnaża. Wystarczy ułamać gałązkę i wetknąć w ziemię, a już mamy nową roślinę. Moje egzemplarze były bardziej zielone, niż bordowe, myślę, że to z uwagi na wilgoć. Niestety, w tym roku nie zdążyłam przed zimą schować doniczek do domu i podczas mojej tygodniowej nieobecności rośliny zmarzły. Czy ktoś wie, jak nazywa się ta roślina? I czy da się ją jeszcze uratować? Co mogę zrobić, żeby jej pomóc? Obrywać uschłe liście, czy nie? Podlewać, czy nie? Przede wszystkim schowałam doniczki do domu i postawiłam blisko światła, ale może nie należało tego robić?
Będę bardzo wdzięczna za pomoc.
https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/59/35/18/011dcdf9b2.jpg
    • moo-n Re: Co to za roślina i co robić, jeśli zmarznie? 01.02.15, 21:48
      Nie widać z bliska, ale wydaje mi się, że to jakieś aeonium.
      • kiniox Re: Co to za roślina i co robić, jeśli zmarznie? 01.02.15, 21:58
        Dziekuje. Niestety, nie mam lepszych zdjec, ale google mowi, ze masz racje. Znasz sposob na uratowanie go po zmarznieciu?
        • pinkink3 to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 06:46
          Byl tu pokazywany pare razy [sama mialam w tym udzial;)] - szukaj pod 'eonium' - ale na polski klimat to on sie raczej nie nadaje.
          To sukulent.
          Latem 'spi', obywa sie prawie zupelnie bez wody, za to jesienia i zima , kiedy spada troche deszczu odzywa i kwitnie [na zolto].
          Wody mu prawie nie trzeba ale musi miec duzo ciepla i slonca. To mu jest niezbedne do istnienia. Kiedy to ma bardzo latwo sie ukorzenia, wystarczy wetknac go gdziekolwiek. Bedzie rosl pod warunkiem, ze sie go nie bedzie zlewalo woda.

          Okazy rosnace w pelnym sloncy sa prawie czarne; jesli slonca jest mniej - sa zielonkawe. W doniczce chyba tez bedzie rosl ale nie osiagnie tego slynnego czarnego koloru.
          Mozesz go sprobowac ratowac: urwij niecalkiem zwiotczala lodyzke, podsusz ze dwa dni i wsadz w l B.LEKKO wilgotna ziemie, postaw w miare cieplym miejscu, na sloncu.
          I zapomnij.
          Powinien sie przyjac ale czy bedzie ladny, tego nie wiem.

          W sieci poszukaj pod "aeonium 'Zwartkop' [prawdopodobnie znieksztalcone od Schwartzkopf = czarna glowa] lub 'Black Rose"




          • kiniox Re: to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 09:38
            Bardzo dziękuję. Na belgijski klimat też się w zasadzie nie nadaje, ale tak mi się podoba, że próbowałam z tym zawalczyć. Mam go w doniczkach właśnie po to, żeby na zimę (w Belgii nie tak ciężką, jak w Polsce) chować doniczki do domu. Tym razem niestety zawiodłam. Na czarnym kolorze nie zależy mi aż tak bardzo, zielony też mi się podoba.
            Spróbuję zrobić, jak radzisz. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.
            • leeliana Re: to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 13:14
              W ogrodach botanicznych we Wrocławiu i Krakowie widziałam opuncje (też wszak sukulenty) rosnące w żwirowatym gruncie na lekkiej pochyłości i zakrywane na zimę szybą (Wrocław) albo całym "domkiem" z białego tworzywa (Kraków). Może taki pomysł pomoże Twoim roślinom, jeśli da się je uratować?
              • kiniox Re: to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 13:45
                Dziękuję, świetny pomysł. Nie będę musiała ich co roku wnosić do domu. Myślę, niestety, że całe rośliny są już stracone, może uda mi się uratować pojedyncze gałązki, z których - mam nadzieję - coś wyrośnie do przyszłego roku. Na szczęście eonium szybko rośnie, więc pozostaje mi trzymać kciuki, że roślina nie zamarzła doszczętnie.
                • horpyna4 Re: to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 20:19
                  Jeżeli bryła korzeniowa nie przemarzła zbyt mocno, to może jeszcze wybije coś z ziemi? Dałabym szansę - zmarznięte pędy można przyciąć, a korzenie trochę jeszcze potrzymać. Wyrzucić zawsze się zdąży.
              • zettrzy Re: to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 16:32
                opuncje i agawy bywają zimotrwałe - wiele gatunków z północy Gór Skalistych wytrzymuje do minus trzydziestu paru (w celsjuszach, nie farenhajtach) - w tej wsi koło NYC, gdzie mieszkałam przez wiele lat, ludzie lubili sadzić sobie właśnie agawy i opuncje w ogródkach przydomowych, co świetnie wyglądało pod śniegiem, zwłaszcza gdy temperatury zbliżały się do 0F ;)
                nie wiem jakie gatunki rosną w tych ogrodach botanicznych, ale prawdopodobnie żadna szyba nie jest im potrzebna, bo nasze zimy, przynajmniej teraz, są mniej surowe niż zimy nowojorskie (kiedyś jednak stawy zamarzały na tyle, że można było iść na ślizgawkę, a dziś żaden akwen nie zamarza)
                inna opuncja, na widok której straciłam głowę, i to ogromne roślinisko, sięgające prawie do pierwszego piętra, rośnie w Boliwii, na wysokości trzech i pół kilometra npm, tzn. rosła wtedy kiedy tam byłam - a w tamtych okolicach codziennie temperatury spadają poniżej zera; czyli naszej zimy by nie wytrzymała (chociaż tegoroczną chyba tak), ale na lekki mróz, taki do -5C, nie narzeka
                a jeden pan w naszej okolicy lansuje opuncję zimotrwałą comanchi - tylko że ta jest strasznie niska, praktycznie pokłada się na ziemi, ale nasze zimy spędza normalnie w ogródku
                natomiast pochyłości stanowią normę dla stanowisk dla wszystkich roślin wrażliwych na zimno, bo mroźne powietrze z nich spływa, dzięki czemu temperatura na zboczach jest zawsze nieco wyższa niż niż na terenie płaskim
                • pinkink3 Re: to eonium 'Zwartkop' 02.02.15, 20:04
                  Jesli spadek temperatury jest krotkotrwaly i roslina ma szanse szybko sie ogrzac jak to ma miejsce w okolicach gdzie temperatura miedzy dniem a noca jest bardzo rozna, oczywiscie przetrwa.
                  Np. dzisiaj 2 lutego jest u mnie ok. 25*C [11 rano], ale w nocy jest tylko 9-10 *C.
                  A bywa , ze roznica jest znacznie wieksza, ale nigdy nie spada ponizej zera.

                  Co do wody roslinie wystarcza skroplona mgla po nocy i kilka razy w czasie zimy deszcz. Dotad byl juz trzy razy.
Pełna wersja