deszczu_kropelka
09.02.15, 14:18
Mamy koło domu kawałek nieuprawianej ziemi, z cudnymi nawłociami i innymi chwaściorami na dwa metry (oblatujemy raz na czas z kosą). Planowałam zrobić tam las :-) już zaczęłam obsadzać sosnami i świerkami. Ale piętnaście minut temu przyszedł mi do głowy pomysł, żeby kawałek terenu przeznaczyć na uprawę jagód kamczackich.
Tylko czy one dadzą sobie radę w takich warunkach? Ziemia tam jest tak poprzerastana korzeniami chwastów, że ciężko wbić łopatę. Oczywiście wykopałabym pod krzewy głębokie dołki, nasypała dobrej ziemi, obornika. I regularnie goliła kosą dookoła krzaków na zero. Ale czy to wystarczy? Czy mogę liczyć na duże, słodkie owoce?