awok
10.02.15, 19:36
Z racji faktu, że mnie nosi wysiałam różne nasiona...
Niektóre aby potencjalnie uzyskać rośliny, które bywają u ogrodnika dość drogie - ja dużo kupuję i te koszty się mnożą... ;-) a inne czysto eksperymentalnie, a nuż coś urośnie...
Chciałabym uzyskać rozsady kobey i turnbergii... Wysiałam je do czegoś na kształt szklarni... Wzeszło po 7 nasion jednego i drugiego... Turnbergia strzeliła w górę i ma już drugi komplet listków, kobea wygląda bardzo solidnie, na razie ma po 1 parze listków...
Musiałam je już wysadzić z tej pseudo szklarni (duży plastikowy pojemnik typu curver), bo są za wysokie... Stoją pod oknem odkryte... Co dalej, czego potrzebują, czy w jakimś momencie powinnam uszczyknąc wierzchołek, jak w perspektywie doprowadzić do kwitnienia?