Pytanie do znawcy róż

06.03.15, 16:02
Mam co prawda róże na pergoli i po latach dowiedziałam się jaka jest róźnica pomiędzy pienną i pnącą.Właśnie pienną zakupiłam by się pięła hahaha. Dzisiaj w internecie na temat róż i odmian znajdzie się wszystko.Tak strasznie tego dużo ,że zwracam się o poradę do znawczyni/cy.Mam bardzo dużą donicę w tarasie (bez dna) szukam właściwej do niej rośliny i ciężko mi się na jakąś zdecydować.Pomyślałam o róży na pniu (?) drobne kwiaty,pachnąca,kwitnąca do przymrozków,podobają mi się "kolorowe" (barwa zależna od stadium rozwoju) i w miarę odporną.Forma raczej "płacząca" ale niekoniecznie.Czy ktoś mi poleci odmiany...Pod pień posadziłabym różę okrywową różową Happy Chappy (przypadkiem wpadła mi w oczy).
    • chynia Re: Pytanie do znawcy róż 06.03.15, 21:03
      Znawcą róż nie jestem ,ale z własnego doświadczenia nie polecam piennych (mam na myśli takie na kiju). Podchodziłam do nich już kilka razy. Lata temu kupowałam od STARKLA, potem od naszych ogrodników i te płaczące i dwukolorowe, z drobnymi kwiatami i z dużymi i żadnych nie polecam.
      • tralalumpek Re: Pytanie do znawcy róż 07.03.15, 07:48
        bo?
        • dorka556 Re: Pytanie do znawcy róż 07.03.15, 08:26
          U mnie też nie sprawdziły się, albo łamały się, albo przemarzały (mimo okrycia). Z innymi różami nie miałam żadnego kłopotu. U sąsiadów, mimo że przestrzegałam, też wytrzymała tylko 2 sezony a była posadzona w idealnym miejscu, bezwietrznym.
          Poza tym uważam, że te piękne róże w gazetkach, to tylko fotomontaż.
          • kocia_noga Re: Pytanie do znawcy róż 07.03.15, 09:13
            Dlatego warto wrzucić nazwę rośliny (najlepiej łacińską) w wyszukiwarkę i szukać zdjęć z blogów lub cierpliwie szukać (pozycjonowane są zdjęcia ze szkółek i sklepów, a te są mało wiarygodne) aż się znajdzie zdjęcia amatorskie.
            • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 07.03.15, 14:08
              Dziękuję za podpowiedzi.Wiosna idzie,czas ponagla,juz mi się po nocach śnią róże ..a ja nadal w kropce.
              • lellapolella Re: Pytanie do znawcy róż 07.03.15, 18:52
                Newralgicznym punktem "róży na kiju" jest punkt szczepienia, który znajduje się tuż pod koroną i ciężko go skutecznie okryć. Praktycznie najskuteczniejsze jest coroczne przyginanie drzewka, przyszpilanie go do gruntu i obsypywanie ziemią. Bardzo ekstremalna gimnastyka;)
                Nie myślałaś o wyprowadzeniu róży na drzewko bez szczepienia, tylko przez formowanie? Trwa to 3-4 lata ale widok jest:)
                • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 12:18
                  lellapolella proszę o podpowiedź z jakich róż (pienne czy jakies inne ?) mozna samemu formować na nózce?
                  • lellapolella Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 15:28
                    Ja bym wybrała którąś z pnących terminatorek, tych kwitnących raz ale za to kompletnie nie marznących. Osobiście robię z Rosa helenae semiplena. Wyprowadziłam ją na trzy długie pędy, które następnie oplotłam wokół pionowo wbitego drążka. Koniec pędów jest puszczony luźno, ma tworzyć koronę. Pędy do drążka trzeba mocować i sprawdzać co jakiś czas, czy wiązania nie są już za ciasne.
                    Sądzę, że nadałby się także Lykkefund, Long John Silver lub Veilchenblau. Musi być odporna na mróz, zjawiskowo kwitnąca i mieć sztywne pędy.
                    Osobiście kusi mnie próba z New Dawn, ta powtarza kwitnienie i spełnia pozostałe warunki. Tyle, że w razie zimy stulecia padnie, no, ale nie zapowiada się na takową;)
                    • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 18:15
                      Pomysł REWELACJA ! Będę plotła ! Zaraz przejrzę róże pnące .Poniewaz to donica na samym wejściu wolałabym jednak taką co kwitnie do przymrozków.Lykkefund mam,wkopana w zeszłym roku a juz ma 2 superaśne długaśne pędziory i 3 mniejsze.Nie ma kolców,jest odporna-faktycznie by się nadawała na "warkocz"..ale kwitnie raz..New Dawn wydaje mi się ,ze tą zaszczepiłam od koleżanki (ma bardzo podobne kwiaty)-u mnie kwitnie raz bardzo okazale a pózniej do przymrozków pojedyńczym kwiatkiem gdzieniegdzie.
        • chynia Re: Pytanie do znawcy róż 07.03.15, 21:32
          Bo są kapryśne, nie wytrzymują w naszych warunkach, są delikatne. Mimo okrycia , przygięcia do ziemi i obsypania korony ziemią przeżyły tylko jedną zimę, drugiej już nie . Płacząca Excelsa przezimowała, ale bardzo słabo rosła i mimo wielokrotnego oprysku nawet jesieni nie doczekała z powodu mączniaka.
    • 1witaj3 Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 15:41
      Miałam kilkanaście róż piennych. Wszystkie były piękne i mrozoodporne. I ... ani jednej piennej więcej. Prędzej, czy później zmarznie. Okrywanie nie ma większego znaczenia. Moje też były starannie okrywane, zwłaszcza w okolicach szczepienia. Jak przyjdzie ciepły styczeń i ruszy wegetacja,a okrycie tylko to przyspieszy, a później przyjdą mrozy (a luty bywa różny) ... to po różach. Miałam róże pienne i takie same rabatowe. Po piennej są tylko wspomnienia, a rabatowe pięknie rosną i kwitną. Gdybym miała coś doradzić, to pienne tylko w donicach i zimą przechowywane w zimnych garażach, czy piwnicach.
      • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 18:19
        Cieszę się ,ze załozyłam wątek..słyszałam ,że ze sztamowymi sporo problemów.U sąsiadów też powypadały...no i nie pomyslałam ,zeby "pleść".Bardzo Wam dziękuję.Dzięki Wam podjęłam decyzję. Juz doczekać się nie mogę zabiegów formujacych przy róży ,której wciąż szukam ;-)
        • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 18:25
          Czytam "podział róż pnących na róże sztywne i róże wiotkie" jakie będę najwłaściwsze do formowania ?
          • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 20:13
            ..a i jeszcze pytanie..czy róże parkowe lub zadarniajace ( drobnokwiatowe) też dałoby się formować w ten sposób?
            • mirzan Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 22:24
              W książkach czytałem,że różę pienną należy sadzić skośnie. Latem,aby była prosta,należy
              do pionowego kija przywiązać. Na zimę,odwiązać,przygiąć do ziemi i całość okryć ziemią,
              tak jak się kopczykuje krzewiaste.Kupiłem jedną pienną w paski, zrobiłem z niej sadzonkę,
              a nóżkową zostawiłem na zimę na dworze,ale przeżyła.
          • rozplena Re: Pytanie do znawcy róż 08.03.15, 22:40
            do formowania najlepsze wiotkie ,z tym że może być z tym problem po pary latach , róże boweim na wiosnę po przycięciu puszczają z ziemi nowe pędy . trzeba by je wycinać sukcesywnie a cięcie w ten sposób bardzo osłabia roślinę . będzie chorować . ale ja bym się jednak na zasadzie eksperymentu pobawiła .polecam bonicę ....hardcor ,róża ,ale też z białych kosmos .
            tu masz więcej moich róż ...

            ogrodustopklasztoru.blogspot.com/2013_06_28_archive.html
            • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 09.03.15, 00:26
              Przepiękne ! Bonice dzisiaj wylukałam same pozytywy na jej temat ,piekny kwiat no i kwitnie całe lato.Jest piękna ale kolor wolałabym w pomarańczach,beżach..łososiowe lub jaskrawo czerwone.
              • dagusia333 Re: Pytanie do znawcy róż 09.03.15, 13:56
                Pnąca nie nadaje się moim zdaniem na pienną do zaplatania.Co roku wybija młodymi pędami od podstawy, by w ten sposób się odmładzać, bo starsze kwitnące 2-3 krotnie pędy trzeba wycinać, są bowiem coraz słabsze, podmarzają, więc nie da się formować z nich korony na dłuższy czas.
                Te o sztywnych pędach to ramblery, kwitna raz w sezonie.Te bardziej wiotkie to climbery, kwitną raz zasadniczo, a potem w niewielkich ilościach w ciągu sezonu.Ale takich pnących o sztywnych pędach kwitnących cały sezon nie ma.
                • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 09.03.15, 16:11
                  Też już o tym pomyślałam...rozgladam się kolejny dzień,pomyslałam ,ze moze jakaś parkowa,krzaczasta ,przewieszająca się.Donica ma 1 m średnicy i nie ma dna.Zrezygnuję z formowania na paliku.Strasznie trudno mi coś wybrać.Odmian jest bardzo duzo i nieliczne kwitną nieprzerwalnie,pachną i zawiązują owoce...
                  • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 10.03.15, 11:50
                    Westerland Korlawe ,Louise Clements ,Jacqueline du Pre ,Arabia ,Robin Hood, Mozart... ?Fajnie gdyby zdobiły owoce, zeby bez ogławiania... Która w rzeczywistosci najpraktyczniejsza ,która nadaje sie do 1m kw donicy.
                    • lellapolella Re: Pytanie do znawcy róż 10.03.15, 19:26
                      Do dagusia333;
                      Ja wiem, że takie drzewko nie będzie wieczne:) Co do tych pędów od korzenia- no właśnie moja nie wybija, choć(oczywiście po fakcie) spodziewałam się sajgonu, tym bardziej, że formuję różę nieszczepioną, na własnym korzeniu. Ale nie ma odrostów. Co ciekawe, choć może to przypadkowy zbieg okoliczności, odrostów nie mam też przy innych krzewach formowanych na drzewka, np. czarnych bzach odmianowych. Może to się jakoś wyklucza?
                      Na drzewko nadają się bardziej róże o sztywnych pędach(moim zdaniem), nie wyobrażam sobie formować takiej Excelsy czy innej Dorothy Perkins.
                      Alaasa
                      Westerland Korlawe ,Louise Clements ,Jacqueline du Pre ,Arabia ,Robin Hood, Mozart...
                      Westerland pięknie kwitnie i pachnie ale on jednak mało odporny jest na zimno. Osobiście nie dawałabym go na eksponowane miejsce. Jacgueline du Pre cudna ale deszcz błyskawicznie niszczy kwiaty- patrz jw. Louise Clements i Arabia- nie mam zdania.
                      Natomiast Mozart jest idealny. Praktycznie cały sezon bardzo piękny, kwiaty są niewrażliwe na pogodę, nawet po przekwitnięciu wyglądają interesująco, mszyca też się piżmówek specjalnie nie ima, inne robale też. Problem pojawi się przy naprawdę ostrej zimie, ale jak zabezpieczysz różę kopcem, to powinna szybko odbić. Robin Hood powinien być podobny.
                      Pod rozwagę można jeszcze wziąć Marguerite Hilling lub Nevadę.
                      • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 10.03.15, 21:00
                        Nevada..cudowna ..pozostały mi teraz 3 do wyboru.(Nevada,Happy Chappy i Robin Hood .Dzisiaj natrafiłam na okrywową 'Happy Chappy' wszystko mi się w niej podoba, łacznie z czerwonym ulistnieniem jesienią długo utrzymujacym się na krzewie..wydaje mi się nieco niska...(pocieszam się ze moze urosnąć do metra (podają 60 cm) wysokości ,....a jesli by tak prostować jej środkowe gałązki?Zeby ją bardziej wyeksponować.Wyczytałam ze na bardzo słoneczne przy ścianie miejsce się nie nadaje (?!) U mnie strona południowo zachodnia..zaciszne miejsce..3 m od sciany domu.
                        • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 10.03.15, 21:04
                          Zalecaja 3 szt na 1 m kw. Czy tak zakupić ? Nie będą z czasem zbyt gęste i nie będa miały ciasno...czy to tylko dla efektu szybszego ? Tak mi się wydaje..bo przecież super ukorzeniają się jej płożące pedy...
                          • lellapolella Re: Pytanie do znawcy róż 11.03.15, 11:25
                            W tym nie pomogę, bo mam za mały ogród i za wiele chciejstw, aby pozwalać sobie na sadzenie więcej niż jednej sztuki z odmiany. Tym niemniej, zawsze mi się te polecane odległości wydawały za małe i służące głównie wyciąganiu kasy z klienta. Ale to całkowicie subiektywne uczucie;)
                            • alaasa Re: Pytanie do znawcy róż 11.03.15, 12:51
                              W każdym razie BARDZO dziękuję za wszystkie sugestie,cieszę się ,ze załaożyłam wątek,na bank będę eksperymentowała z "plecieniem "róż i niezależnie od koloru, i nie w donicach.Odmiany polecone na tym wątku bardzo kuszą ! Zamówiłam ,że tak powiem z marszu ..3 okrywowe (łososiową przy okazji natrafiłam na czerwoną i pomarańczową )..nie mogłam się oprzeć i mam różne :-).Mam nadzieję ,że ładnie się poprzerastaja tworząc barwny bukiet aż do mrozów...a jesli nie-mam gdzie przesadzać.Jeszcze raz bardzo dziękuję :-*
          • andriejewa Re: Pytanie do znawcy róż 09.04.15, 20:23
            Co do róż to dużo porad jest na inmygarden.eu/page/home - nawet filmik instruktażowy jak je posadzić ;)
    • apersona Jak przycinać róże 11.03.15, 13:21
      Mam różę parkową przy płocie, w środku łysa, długie gałęzie rozwala na boki na sąsiadki, a miała robić za niską pnącą. Jak przycinać różę żeby rosła w górę nie na boki?
      • enith Re: Jak przycinać róże 11.03.15, 13:50
        apersona napisała:

        > Mam różę parkową przy płocie, w środku łysa, długie gałęzie rozwala na boki na
        > sąsiadki, a miała robić za niską pnącą. Jak przycinać różę żeby rosła w górę nie na boki?

        A pnie się po czymś? Skoro to pnąca, to nawet jeśli z tych niższych, musisz ją trenować wokół jakiejś podpory (trejaż, obelisk, słupek, cokolwiek), bez tego będzie się właśnie rozwalać na boki. Nie zmienisz natury konkretnej róży przycinaniem, formować możesz tylko do pewnego stopnia.
        • rozplena Re: Jak przycinać róże 11.03.15, 22:24
          rozwalanie na boki to naturalna cecha twojej róży . przycinanie nic tu nie da .co 4 lata wytnij najgrubszy pęd żeby ją prześwietlić ,ale generalnie potrzebny ci obelisk . w poście o różach ,w moim blogu znajdziesz obelisk dla rosa Alba .własnie tak mi się rozłaziła na boki

          ogrodustopklasztoru.blogspot.com/2013_06_28_archive.html
          • alaasa Re: Jak przycinać róże 12.03.15, 21:40
            Piękne róże,obelisk też rewelacyjny.Dzisiaj zamówiłam kolejną z poleconych tutaj różę "Bonicę ":)
        • apersona Re: Jak przycinać róże 13.03.15, 17:57
          Co masz na myśli przez trenowanie wokół podpory? Przywiązywać? Podpierać?
          • enith Re: Jak przycinać róże 13.03.15, 18:07
            Właśnie to: przywiązywać, okręcać wokół obeliska czy ustawić podporę tak, żeby idące na boki długie pędy się o nią opierały.
            Wiesz, jak kwitną róże pnące? Wyłącznie na pędach bocznych, które rosną pionowo w górę. A by rosły pionowo w górę, pędy główne (te rosnące od ziemi) MUSZĄ być trenowane albo horyzontalnie albo pod kątem 45 stopni (maksymalnie). Wtedy ruszą kwitnące pędy boczne. Jeśli pozwolisz róży pnącej rosnąć prościutko w górę, kwiaty będziesz mieć tylko samym krzewu wierzchołku, parę metrów nad ziemią. Jeśli pozwolisz się jej rozwalać na boki, będzie kwitła, ale właśnie taka rozwalona. Zamontuj więc jakiś pal lub obelisk w pobliżu krzewu, a potem zacznij okręcać, jedne pędy zgodnie z ruchem wskazówek zegara, drugie wręcz przeciwnie. Przymocuj czymś do obeliska, choćby taśmą czy starą pończochą, nie za ciasno, bo się nie wrzynało. A potem czekaj na kwiaty :-)
          • enith Re: Jak przycinać róże 13.03.15, 22:03
            Tu obrazek poglądowy. Widzisz, jak dwa główne pędy (te od ziemi) są prowadzone po podporze (w tym wypadku trejażu)? I jak plecione są w przeciwnych kierunkach pod kątem 45 stopni? O to właśnie chodzi w różach pnących, wtedy właśnie najpiękniej i najobficiej kwitną.
            https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/f4/5b/f2/f45bf233394a2ec3d4c446a6d3701ff4.jpg
            • trusia75 Re: Jak przycinać róże 18.03.15, 09:59
              a czy można jeszcze przyciąć róże, zazwyczaj robiłam to w marcu/kwietniu jak już nie było niebezpieczeństwa mrozów, i tak czekałam ze może mrozy wrócą aż róża zaczęła wegetacje i całkiem spore pąki już widać, teraz boję się że jest za późno
              • alaasa Re: Jak przycinać róże 18.03.15, 21:11
                Chociaż nie jestem specjalistką od róż..wiem ,że one lubią się ciąć.Ja smiało bym cięła.Mam nadzieję ,że już nie przymrozi na tyle,by uszkodzić rośliny...piękne przedwiośnie :).Tego roku mam fazę na róże.Dzisiaj stwierdziłam ,ze przydałaby mi się na łyse drzewo jakaś pnaca ale koniecznie o intensywnym zapachu no i jeszcze ,żeby kwitła całe lato i była w miarę odporna...marzenia .. ;-).Zamówiłam 2 Bonici jupi
                • alaasa Re: Jak przycinać róże 18.03.15, 21:25
                  Oczywiscie Bonica jako okrywową.Proszę o propozycje wyjatkowo,wyjatkowych pnących. Na wielkosci kwiatów czy kolorze aż tak mi nie zalezy co na odpornosci ,zapachu,kwitnieniu.Wyszukałam : Sweet Laguna i Laguna ,Mrs. JOHN LAING, DON JUAN ,Mme ISAAC PEREIRE ,REINE des VIOLETTES i INDIGOLETTA .
                  • pinkink3 pnace 26.03.15, 21:22
                    Proponuje wpisac w wyszukiwarke 'climbing roses for 6, 6b' (jesli mieszkasz w strefie 6 -krakow, 6b-Warszawa, bo takie dane znalazlam w odniesieniu do strefy klimatycznej Polski,) ale jesli mieszkasz w innej okolicy, dopasuj do Twojej strefy i zobacz, co Ci wyskoczy. Nie musisz znac jezyka.
                    Wystarczy, ze wyluszczysz nazwy i porownasz z tym, co jest na polskim rynku.
                    Powinno zadzialac.

                    Ja mam rozowa, bardzo mocno pachnaca pnaca roze Cecile Brunner. Jest silna, rosnie jak wariat i juz przechyla swoim ciezarem drewniany luk, przy ktorym ja kilka lat temu posadzilam. Kwitnie kilkakrotnie w ciagu roku i mimo b. brutalnego [i niefachowego] przycinania jest gesta i bujna. Jest w niej piec ptasich gniazdek.;)
                    Ale obawiam sie, ze chyba jednak nie na polski klimat.
                    • kocia_noga Re: pnace 27.03.15, 12:59
                      Czerwona Sympathie - polski klimat, pnie się jak szalona.
                  • rozplena Re: Jak przycinać róże 27.03.15, 23:45
                    Flamenco jest u mnie 12 lat .

                    ogrodustopklasztoru.blogspot.com/search/label/R%C3%93%C5%BBE%20W%20MOIM%20OGRODZIE
                    • alaasa Re: Jak przycinać róże 28.03.15, 21:55
                      Już wkopane :-) Laguna,Zephirine Drouhin(bezkolcowa) ,Crimson Glory,Tradescent i Astrid-Grafin-von-Hardenberg (wszystkie dojechały w super stanie , dośc duze)...moze zakwitną...Czekam na Bonicę i 3 inne okrywowe.Mam chrapkę jeszcze na różę Martin Frobisher.Te 5 pierwszych na maxa pachnące.Dwie zapowiadają się na walkę z grzybem..po opisach.
                      • dorka556 Re: Jak przycinać róże 28.03.15, 22:21
                        Miałam kiedyś róże okrywowe. Rosły jak szalone, ale u mnie nie sprawdziły się. Po pewnym czasie zaczęły przerastać trawą (wokół łąki). Miały długie kolczaste pędy i w żaden sposób nie dało się ich odchwaścić. Wykopałam.
                        • alaasa Re: Jak przycinać róże 29.03.15, 23:34
                          Mam nadzieję ,ze róża 'Happy Chappy' nie okaze się jakimś ekspansywnym potworem i nie zarosnie mi trawnika...chociaż jest tak piękna ,że moze jej pozwolę ;-).Czas u mnie na zmiany...przestałam lubić wszelakiej maści iglaki (wycinam z marszu i bez skrupułów przynajmniej te ,które jeszcze się da ).Nastały czasy liści :-)
                          • lellapolella Re: Jak przycinać róże 30.03.15, 14:48
                            Ja bym tylko chciała wspomnieć, że Bonica jest dość nieobliczalna i trzeba zachować dystans w traktowaniu jej jako okrywową... U mnie to regularna, całkiem spora rabatówka a widziałam też fotki, będące dowodem na to, że zdarza się jej wybić na pnącą. Co nie zmienia faktu, że to dobra, żywotna odmiana, chociaż szału nie robi: ani zabójczo piękna, ani nie pachnie ani koloru nie ma jakiegoś ciekawego. Gdyby była aktorką, to kimś w rodzaju Jennifer Aniston- typową dziewczyną z sąsiedztwa;)
Pełna wersja