Kiedy zaczynamy pierwszy wysiew warzyw?

09.03.15, 19:17

Kiedy zaczynamy pierwszy wysiew warzyw?
    • mirzan Re: Kiedy zaczynamy pierwszy wysiew warzyw? 09.03.15, 22:32
      Jutro rano.
    • dar61 Re: Kiedy zaczynamy pierwszy wysiew warzyw? 10.03.15, 00:05
      Sąsiad obok dobrze radzi. Wszystko zależy od tego co chce się siać [i na jakiej wysokości w górach]. Bo są i takie warzywka [pietruszka, sałaty], jakie siać można i jesienią na ich start wiosenny.
      Warto też zerknąć na opakowanie kupnych nasion, na powszechnie tam drukowane obrazkowe nawet instrukcje siewu, bo wśród takiej np. rzodkiewki są odmiany cały rok siane, a są i tylko wiosenno-jesienne. Im szybciej się wstrzelić z ich wiosennym siewem, tym pewniejszy ich wzrost w korzeń, za późno siane już pędzą w kwiaty.
      Wczesny siew wykorzysta wodę z zimowych zapasów, wysiewy w kwietniu [niziny PL] czasem są za późne i wymagają masowego podlewania.
      Dalej - są wśród sianych warzyw i takie, jakie są czułe na przymrozki po swym wzejściu/ skiełkowaniu. To te różne fasole, ogórki etc. Ominie {Kacperomule} tę rafę, siejąc sobie rozsadę tychże w pojemniczki i sadząc je potem w grunt po terminach Królewskich i Zoś. Niestety, trzeba z tym ostrożnie, niektóre takie sadzeniaki mają czułe korzenie - rozwiązaniem doniczki torfowe itp/ kartonowe.
      A jak ma namioty foliowe lub skleci sobie przeszkloneinspekty, można tam ryzykowac wczesne siewy.
      Temat rzeka...
      • apersona Re: Kiedy zaczynamy pierwszy wysiew warzyw? 10.03.15, 21:59
        Rzodkiewki już posiane. Groszek też można. Pietruszka po przemnożeniu ponoć lepiej wschodzi, w każdym razie listkom lekki mróz nie szkodzi.
    • solejrolia Re: Kiedy zaczynamy pierwszy wysiew warzyw? 11.03.15, 23:17
      ja w wekend będę siać.
      ale okrywam zagonek takim pseudo-tunelem foliowym,
      coś w tym stylu
      https://ogrodosfera.pl/userdata/gfx/38ba87e2b4e21502ab211ed8d2f85907.jpg
      Wtedy wschody mam szybkie (bardzo szybkie!) i pewne, że nic mi nie wymarźnie.
      a tunel nie robię z drutu, tylko z rurek od nawadniania, ktore wkopuję do ziemi, folię na dzień lekko uchylam z boku, po długości, mam wtedy możliwośc podlać, przewietrzyć, wyrwać tez chwasty, jak się ewentualnie pojawią.
      a na noc szczelnie zakrywam - foli nie wkopuję na stałe, jak jest na zdj. a co wieczór przyciskam np. za pomocą kostek brukowych.
      i polecam wszystkim taki sposób na te pierwsze, wiosenne uprawy:-)
Pełna wersja