kocia_noga
06.04.15, 09:47
Miałam dwa, słownie dwa nasiona rośliny na której mi bardzo zależy. Trzymam w domu, doświetlam i obserwuję kilka razy dziennie. Zaobserwowałam, że jeden kiełek ma na czubku resztkę okrywy, a drugi też się zmaga z łupinką. Postanowiłam temu pierwszemu pomóc, delikatnie schwyciłam tę czapeczkę i urwałam górę kiełka z liścieniami. Chcę się jakoś ukarać ale nie pasuje mi walnięcie się patelnią w łeb, ani głową w ścianę, ani nic innego co mi przychodzi do głowy. Poszłabym wyżyć się rzucając śnieżkami, ale nie mam w kogo, sama w siebie nie rzucę. Auuuuuuuuuu!!!!!!