problemy z bratkami

10.04.02, 18:54
proszę o pomoc
hoduję bratki kilka lat, ostatnio zaczęły im więdnąć liście, zaczyna się od
spodu i przechodzi w górę , są zwiotczałe i nie da się nawet wziąść listków na
odszczepki (bratki nie są ani przesuszone ani przelane)
nie wiem co robić czekać czy wyrzucać bo od miesiąca nie wracaja do formy
z góry dziękuję za informacje
kasia
    • jerzy.wozniak Re: problemy z bratkami 14.04.02, 19:01
      Witam na forum Gazety!
      I znów musze kogoś zmartwić! Objawy wskazują na poważną chorobę grzybowa
      rośliny należy wyrzucić i kupić nowe. Nie sadzić ich do tej samej ziemi, a
      pojemniki wyparzyć gorącą wodą. I szkoda pryskać! Preparaty są droższe niż nowe
      sadzonki bratków. Tak przy okazji bratki to rośliny dwuletnie i po
      przekwitnieciu należy je zastąpić nowymi. Tylko niektóre odmiany kwitną nawet w
      pierwszym roku. Nie opłaca się również wysiewać bratków z zawiązanych w ogródku
      nasion, gdyż wszystkie krzyżują się ze sobą oraz również z dziko rosnącymi
      fiołkami, nasiona wiec nigdy nie dają nam pewności, że otrzymamy identycznie
      kwitnące sadzonki.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
      • maciekwiercinski Re: problemy z bratkami 14.04.02, 22:14
        Witam!

        Czy jest mozliwa uprawa bratków w ogrodzie...

        Tak by stały sie one trwałym elementem samoodnawiającym się jak niezapominajki
        lub maciejka?

        Właśnie ciekawi mnie powstawanie form mieszańcowych, przekrzyżowanych z dzikimi
        fiołkami...

        Podobny experyment ciągnę od dwóch z pierwiosnkami...

        Ogrodowe, gruzińskie, lekarskie, ząbkowane, jakby ktoś miał nasiona innych,
        to..?

        Pozdrawiam!

        Ignorant
        +++


        PS zagadnienie jest tym ciekawsze, że mam sporo fiołków wonnych...
        • piasia Re: problemy z bratkami 15.04.02, 09:14
          maciekwiercinski napisał(a):


          > Czy jest mozliwa uprawa bratków w ogrodzie...
          > Tak by stały sie one trwałym elementem samoodnawiającym się jak niezapominajki
          > lub maciejka?

          Oczywiście!!!
          To proste jak obręcz ;)))
          Wystarczy posadzić w różnych miejscach grupki krzaczków (po kilka sztuk) i
          zostawić je w spokoju. One już same sobie poradzą.
          Ja tak zrobiłam parę lat temu i co roku podziwiam nieprawdopodobne wręcz kolory
          tych wdzięcznych roślin. Niektóre stare krzaczki wyrywam, i tak co roku wysiewają
          się dziesiątki/setki nowych. Zupełnie jak niezapominajki, które też sieją się
          same, i wiele innych roślin.
          W ogóle w moim ogródku dzieje się tak, że każda roślina po pewnym czasie staje
          się chwastem, bo wszędzie jej pełno. Przylaszczkę przynosłam z lasu jedną, a już
          kwitnie w 10-ciu miejscach. (Maćku, pamiętam o nasionach ;)) A masz białą i
          różową niezapominajkę?
          • maciekwiercinski Re: problemy z bratkami 15.04.02, 23:45
            Witam!

            Obie siałem ale na razie tylko niebieska...

            Zobaczymy może w tym roku..?

            Dobrze, że mi przypomniłaś, znowu posieję...

            Są w sklepach nasiennych...

            A bratki już można siać..?

            Za to pierwiosnki ładnie mi juz kwitną..

            Pozdrawiam!

            Maciek

            • piasia Re: problemy z bratkami 16.04.02, 05:44
              maciekwiercinski napisał(a):
              > A bratki już można siać..?

              bratki sieje się w sierpniu, więc cierpliwości ;)))
Pełna wersja