tomman1 28.09.04, 13:42 czy jest szansa na wyhodowanie w doniczce granata(-u?) i jeszcze zeby sie ewentualnie kiedys doczelkac moze owocow??;) nigdzie w internecie nie znalazlem informacji na temat granatow - moze ktos cos podpowie? dzieki i pzdr Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
myszka_ha_ha Re: granat 28.09.04, 13:56 istnieje szansa, znam osobę, której się to udało, krzewik owocuje, ale owoce są raczej drobniutkie, myślę że lepiej kupić już szczepioną roślinkę, wtedy szbciej doczekasz się owoców powodzenia:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomman1 Re: granat 29.09.04, 10:32 dzieki serdrczne-ktos mi moze podac jakies stronki gdzie moglbym poczytac na temat granatow? Odpowiedz Link Zgłoś
czytelnik22 Re: granat 29.09.04, 14:11 Mój kuopiony na allegro w czerwcu w sierpniu zawiązał już dwa owoce, przy tym calutkie lato aż do teraz był obsypany kwiatami. Trzeba kupic oczywiście szczepionego, a nie nasiona. PZDR Odpowiedz Link Zgłoś
ignorant11 Re: granat 10.10.04, 19:21 Sława! A czy jest szansa na granaty w grucie? Przeciez pochodza z Presji jak np brzoskwinia lub grusza i wedlug moich danych wytrzymuja mrozy do 15C, wiec moze jest szansa na aklimatyzacje... Pozdrawiam i zapraszam na: Forum Słowiańskie Odpowiedz Link Zgłoś
agapant43 Re: granat 11.10.04, 18:28 Do rzeczy....Sprzedawany czasem u nas granat, to karłowa odmiana "Nana". kwitnie obficie..ja np.robiąc sadzonki obserwuję, że wypuszcza ona pąk zanim pojawią się korzenie. Kwiatów jest cała masa, niestety, tylko ok. 2% z nich zawiązuje owoce..."ten ty tak ma i już". Są one wielkości co najwyżej małej renklody i gorzkie. Jeśli natomiast wysiejesz nasiona (czasem owoce bywają w sezonie w marketach po ok. 1 zł/szt.), to możesz poczekać...ja mam już "dzikusa" 6 lat i nic..ale wierzę, ze "niebawem..." Najlepiej pozyskac sadzonkę z owocujacej już rośliny na Bałkanach.Ale wtedy owoce dorastają do wielkości jabłka i są podobne do tych rosnących nieco dalej na południe Europy. trochę mniej soczyste i słodkie. Procent zapylonych podobny do "Nany".Ogólnie granat kilkuletni wytrzyma niezły mróż...z zabezpieczeniem nawet do -20, ale krótkotrwale. Ja trzymam swoje w zimnej szklarence, na strychu bądź w piwnicy. Zrzucają one liście i muszą odpocząć. W mieszkaniu ogrzewanym wyciagają się, męczą i w konsekwencji przyjmują brzydką formę i słabo kwitną w roku następnym.Na sworze mogą stac do momentu zapowiedzi naprawdę mocnych mrozów...co jeszcze? maczlik je lubi...trzeba obserwować czy "biała muszka" nie obsiadła liści od spodu, bo o ile dorosłe owady łatwo zwalczyć i nie są grożne, to larwy....chemia nieskuteczna i droga.Powodzenia! Sławek-agapant Odpowiedz Link Zgłoś