Wyhdowałam lawendę z nasion,

11.10.04, 21:48
Roślinki mają 4-7cm,rosną w małych doniczkach w ogródku.
Nie wiem co zrobić:czy pasadzić je do gruntu,czy
przenieść na zimę do domu.Proszę o radę.Kaśka
    • myszka_ha_ha Re: Wyhdowałam lawendę z nasion, 12.10.04, 13:53
      kasienka_bjs napisała:

      >
      > Nie wiem co zrobić:czy pasadzić je do gruntu
      mozesz przesadzić do gruntu, lawenda jest mrozoodporną
      roślinką, proponuję okryś gałązkami sosny:)

      ,czy
      > przenieść na zimę do domu

      a jasne że możesz je również przenieść do domu(tylko po co?)
      skoro są jeszcze małe i istnieje niebezpieczeństwo, że
      ktoś, całkiem przypadkiem je zdepcze,
      jeśli jednak zostawisz w ogrodzie, to zadołuj gdzieś w ciepłym miejscu
      i zaktyj, dla bezpieczeństwa
      oby ci szybciutko zakwitła:))))))))
    • myszka_ha_ha Re: Wyhdowałam lawendę z nasion, 12.10.04, 13:54
      kasienko moje lawendy kwitły już w 2-gim roku
      po wyhodowaniu, zatem powodzenia:)))
    • morgana_le_fay Re: Wyhdowałam lawendę z nasion, 12.10.04, 14:31
      kasienka_bjs napisała:
      >wyhodowałam lawendę z nasion

      Chwalipięta!!!
      ;))

      Swoje okrywam agrowłókniną i zimują bez pudła.
      m,
    • 7777777s Re: Wyhdowałam lawendę z nasion, 12.10.04, 22:42
      a te nasionka to kiedy zbierałaś? długo czekałaś na wykiełkowanie? też chcę
      spróbować
      • kasienka_bjs Re: Wyhdowałam lawendę z nasion, 12.10.04, 23:21
        A owszem,chwalipięta jestem :))

        Opiekuję się ogródkiem pierwszy rok .No więc zrobię jak radzicie
        i ją wsadzę do ziemi.Dzięki
        Nasiona kupiłam na wiosnę w sklepie.Na opakowaniu pisało,żeby nasiona zmieszać
        z wilgotnym piaskiem i wsadzić na 3-4 tygodnie do lodówki-tak zrobiłam.
        Wschodziły bardzo nierówno,pierwsze po paru tygodniach a ostatnie po trzech
        miesiącach.Wiele się zniszczyło ale mam siedem roślinek.Kaśka
      • morgana_le_fay Re: Wyhdowałam lawendę z nasion, 13.10.04, 09:02
        Ja nie mam w ogrodzie innej lawendy jak tylko wyhodowaną z nasion. Nasiona
        (polskie)też kupuję w sklepie i nawet ich nie przemrazam - one już jakieś takie
        gotowe do użycia są. Poza tym, że nie umiem tej swojej lawendy później ładnie
        rozkrzaczyć (dobrzy ludzie na tym forum już poradzili - będę krzaczyć od
        wiosny), to cudnie kwitnie, rośnie i nie przemarza.
        Ważne, żeby nasiona miały bardzo lekką ziemię, dużo słońca i nie za mokro. No
        i pikować oczywiście.

        powodzenia,
        m,
Pełna wersja