Dodaj do ulubionych

radykalne przycięcie starego bukszpanu / 50 letni

26.08.18, 14:29
Z obu stron chodnika rosnie bardzo stary bukszpan w formie żywopłotu ,50 letni a moze nawet starszy. Co roku jest przycinany na tę samą wysokość około 92 cm. Za nim rosnie dywan z trzmieliny, funkie i dwie hortensje macrophyla i paniculata Kiusiu / ta ma około 2 m/.
I mam pytanie do szanownych forumowiczów czy jak go przytne bardzo radykalnie o połowę to odnowi się, tzn ze starych przyciętych grubych gałęzi puszcza nowe? Chciałabym go formować na wysokość około 0,5 m.
W tym roku bardzo radykalnie przycięłąm około 1m cis bo zasłąniał mi bramę z okna. Na starych gałęziach jest już multum nowych pączków . Po przycięciu nawiozłam i starałam sie od czasu do czasu podlewać , ale co do cisa to z autopsji wiedziałam ze da rade się zagęścic a z bukszpanami nie mam takiego doświadczenia. Do wiosny jeszcze troche czasu na podjęcie decyzji.
Obserwuj wątek
        • dagusia333 Re: radykalne przycięcie starego bukszpanu / 50 29.08.18, 21:23
          Nie, z tych starych i zdrewniałych części bukszpan nie odbije.Bynajmniej u mnie tak było, robiłam próbę z krzakiem, który złamał śnieg z dachu i zamierzałam go wyciąć.Szczególnie te środkowe gałęzie, które latami były w cieniu.Z tych na obrzeżu czasem coś się obudzi, ale nie można liczyć na odbudowę.
            • dar61 Cięcie chemią i światłem 01.09.18, 00:04
              Warunki przedsięcięcia:
              - nasłonecznienie tej części krzaczka,
              - cięcia rozłożone na kilka lat, jako rzecze HM {H.}.

              Cięcia szybsze mogłyby być skuteczne pod warunkiem skaryfikacji pod każdym pączkiem śpiącym do łyka [blokuje to obrót soków i uruchamia sygnały regeneracji tam tkanki], jeśli kto umie znaleźć punktowo te pąki.
              Inny sposób to pobudzenie starych tkanek do namnażania użyciem hormonalnych preparatów giberelinowo-auksynowych, czyli tych w ukorzeniaczach. Tu - ukorzeniaczach do zdrewniałych liściastych. Oprysk, jeśli kto uparty/-a, nawet iniekcje.
              Tym hormono-sposobem nawet sześćdziesięcilatki rodzą swe dzieci lub dzieci swych dzieci, dlaczego by i nie krzewy.
                • hanka31 Re: Zacięcie swatem 01.09.18, 12:02
                  Jeśli już to terapia hormonalna ta z opryskiem ,Rozumiem że ma to być ukorzeniacz do sadzonek zdrewniałych liściastych ......mhm i co dalej? , jakie stężenie? do 5 litrowego opryskiwacza ile tego wlać?
                  • dar61 Da capo al fine 01.09.18, 17:26
                    Nie spotkałem metody opryskiwania takim sposobem. Zwykle pokrywa się pędy - ale ukorzeniane - sproszkowanym takim preparatem na zwilżoną powierzchnię. Większość tego proszku zostaje w glebie i idzie na straty.
                    Zakup płynnych roztworów tych hormonów jest możliwy, ale dość trudny. Stężenie może być niewielkie, byle doszło do tkanek, sama roślina - pąki śpiące po oświetleniu - działają na poziomie śladowych stężeń, ale celowych.
                    Gdybym zdobył preparat w płynie, działałbym po prostu strzykawką do łyka.
                    Do tego dochodzi jeszcze utrzymanie wysokiej wilgotności otaczającego powietrza - tutaj musi wystarczyć pomalowanie każdego miejsca cięcia gałęzi/ gałązek, soki idą swoją drogą.

                    Mówiąc ogólnie - to będzie bardzo wydłużone w czasie regenerowanie, potrawa z 10 lat. O estetyce tak poharatanego krzaczka nie piszę. Mam podobny u nas problem z łysym miejscem w 30-letnim cisie po usunięciu mu od tej strony sąsiada, w jakiego wrastał. Regeneracja tam następuje samoistnie od kilku lat, ale b. wolno, choć tnę te okolice.
                    Cis to też wytrwały zawodnik.
                    Bukszpan jest odporny na cięcia, ale b. powolny w odrostach. Nasze kilka krzaczków tnę z tej przyczyny 1 raz na 2-3 lata, do tego większość z nich mamy u nas w mocnym cieniu, niektóre są wręcz pod okapem innych nasadzeń i są w niedoczasie. Jeden z nich, ok. 30-letni był 5-7 lat temu cały przeniesiony z karpą swą, własnie dlatego, że w cieniu i za blisko innych, jest wyraźnie rzadszy od jednej strony, ale teraz ma i mniejsze cięcia.

                    Przy podobnych poradach swego czasu tu dopisywałem, że można/ warto samemu/ samej wyprodukować na zapas wiele drobnych sadzonek ukorzenionych z bukszpanu, trzymać je sobie w zapasie - wykorzystywać w razie potrzeby.
                    A poza tym zrezygnowanie z buksusu daje szansę pohasać z innymi ciekawszymi kompozycjami zimozielonych ciekawostek, stworzyć swój ślad i dać szansę na to samo w przyszłości innym.
                    Wiem, wiem, bukszpan ma żywot wielosetletni.
                    Marzeniem moim byłoby wykonać z niego tak z półhektarowy co najmniej labirynt, ale zawsze brakuje tych dodatkowych setek metrów kw., jakich życzę i samej {Hance31}. ;-)
                    • dar61 Da capo et radices 01.09.18, 17:33
                      Dla dopieszczenia tematu - fizjologia i może wiki podpowie, jaki typ hormonu wydzielany jest w stożkach wzrostu pędów, czy to cytokinina, giberelina czy auksyna, bo trochę mi ta tematyka już nieco umknęła i umkła w czasie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka