kachna.bubu
19.10.04, 15:18
Od kilku miesięcy mam psa, który większość czasu spędza w ogrodzie. Wiadomo,
pies jak jak to pies obsikuje wszelkie krzaczki i drzewka, liczyłam się z
tym, że co poniektóre egzemplarze / szczególnie mniejszych iglaków/ mogą od
dołu trochę żółknąć, ale dzisiaj przyjrzałam się im bliżej i jestem załamana.
Mam wzdłuż ogrodzenia posadzone 3-letnie tuje-brabanty i chyba giną w oczach,
czernieje większość gałązek dolnych, wyglądają jakby polane czarną, smolistą
cieczą, podobnie z większymi egz.świerków od dołu. Czy może się to skończyć
uschnięciem całego drzewka? Wiem, że są jakieś preparaty zniechęcające psy
lub koty do sikania w określonych miejscach, ale na ile są one skuteczne i
jak długo działają? / co z deszczem lub mrozem? / Już nie wspomnę, że
przerażałaby mnie ilość potrzebna do zastosowania tego preperatu na pow. 1300m
Proszę o wszelkie rady .