Dodaj do ulubionych

Bluszcz, żółkną i opadają liście

02.06.20, 21:23
Witam
Bluszcz ma ok.10 lat, rośnie przy ogrodzeniu betonowym.Od pewnego czasu zdominowały go pędy kwitnące z 'topolowymi' listkami.Na tych pędach teraz są nowe przyrosty, ale starsze liście w dużej ilości żółkną i opadają.Ogólnie pod nowymi przyrostami, żółknie, brązowieje w plamki cała masa liści.Co z tym robić, czy to normalne zjawisko, czy jakiś grzyb?
Ogólnie bluszcz wygląda zdrowo, tylko czy powinien tracić co roku tak dużo liści? Martwe są przecież siedliskiem chorób.Może powinnam ten bluszcz mocniej przyciąć, obciąć te kwitnące pędy.W jednym miejscu już to kiedyś zrobiłam (nie pamiętam jednak terminu), ale szybko odrósł.
Obserwuj wątek
    • enith Re: Bluszcz, żółkną i opadają liście 03.06.20, 02:49
      Żółknięcie i zrzucanie liści generalnie nie jest objawem choroby, jeśli dotyczy starych liści. Ale plamy to prawie na pewno albo grzyb albo bakteria. Tu masz przystępnie wytłumaczone, jak zdiagnozować chorobę bluszcza:
      naradka.wordpress.com/2012/01/02/bluszcz-pospolity/
    • dar61 Bluszcz się regeneruje chętnie, ale... 04.06.20, 13:08
      ... zdominowały go pędy kwitnące z 'topolowymi' listkami...
      Za-/ wybarwienie i kształt liści hedery warunkowany jest m.in. przez dostęp światła.

      ...starsze liście w dużej ilości żółkną i opadają...
      To normalne Nasilenie się wymiany listowia ma związek z początkiem sezonu wiosennego. Jeśli w danej okolicy zimy bywają mroźne i wietrzne, opadzina taka może być spora. Liście heder żyją kilka lat, ale nie są wieczne.

      ...Co z tym robić...
      Zagospodarować w kompost, nieco tam pod spodem, na ziemi zostawić - pozwoli to na okrywę gruntu przeciw wysychaniu*/ da ochronę minizoofaunie/ zapobiegnie łatwemu skiełkowaniu hederowych nasion.

      ...czy to normalne zjawisko, czy jakiś grzyb...
      Jeśli kondycja hedery jest normalna (mocne przyrosty, owocowanie/ normalne wybarwienie/ mały wpływ nawały mszyc/ brak chorobowych zmian - mączniak, plamy liści, zamieranie), nie ma alarmu. A poza tym ta zielenina ma mocne zdolności regeneracyjne, byle miała już kilkuletnie korzenie.

      ...czy powinien tracić co roku tak dużo liści?
      Jw. - to zależy od zimy/ stanowiska/ zasilania w wodę/ od niezbyt nawalnych cięć. U nas - a mamy bluszcze w kilku odmianach i w różnych, żtp., biotopach - masa uschłych liści to normalka - dziś od 5. rano z takimi zżółkłymi walczyłem właśnie wmiejscu pod balkonotarasem, gdzie nasz domowy Senior raczył był wciąć się w hederowy gąszcz obok rynny i nastrząsał był nieco tych zżółkłych.
      Zwykle one żółkną/ zamierają ukryte w gąszczu, a ujawniają się potem jako uschłe i właściwie odbarwione.

      ...Martwe są przecież siedliskiem chorób...
      Przesada. To normalne jak śmierć i narodziny.

      ...Może powinnam ten bluszcz mocniej przyciąć, obciąć te kwitnące pędy...
      Każdemu wg potrzeb, od każdego wg możliwości ;-)
      Musi sobie Wątkozakładczyni postawić jakiś cel - bo odmładzanie nie zawsze jest tu potrzebne. My np. tniemy np. wtedy nasze bluszcze, kiedy pod/ nad rynny wrastają, kiedy czepiają się muru (wiszą na schodowej i przyschodowej konstrukcji im przeznaczonej - i na płotach plecionych/ murowanych - wyjście ich poz te strefy grozi im cięciem. Czasem po zimie, gdy przyschnie im jakiś fragment, też daje nam asumpt do cięcia.

      ...już to kiedyś zrobiłam (nie pamiętam jednak terminu), ale szybko odrósł...
      Termin warto nieco zsynchroniozować z ich naturalnym czasem przyrastania, a dokładniej - nie przeszkadzać w tym czasie roślinie. Czyli np. szybko po zimie usunąć tylko susz [kandydat do suszu czeka wręcz na to tygodniami - to dostosowanie do namnażania odrostów etc.], a po skończonych przyrostach skorygować naszymi zabiegami rozwój roślinie. Ja u nas czynię takie cięcia co kilka lat, ale jak tnę, to tnę masywnie, nawet z drabin - potem pół tygodnia ścinki szatkuję młynkiem ścinki i upycham tę górę zieleniny w kompost.
      Mamy w rodzinie właśnie owego Seniora - oby żył długo - onże ma smykałkę do wyłuskiwania suszu z głębi i po jego zabiegach gąszcz .. młodnieje. Przynajmniej wzrokowo.
      Bluszcz to mocarne i wytrwałe bydlatko, potrafi nawet od ziemi odrąsnąć, ścięte tam do cna.
      Ma też ciekawe zastosowanie okrywowe - na ziemi prowadzone jako dywan, Zachwalam, bo [...]

      Kilka słów o tych pędach kwitnących:
      Jeśli Wam nie przeszkadzają w okolicy pojawiające się sadzonki z kiełkujących nasion bluszczu/ jeśli macie w okolicy zimą/ na przedwiośniu uskrzydlone owocojady - nie wycinałbym tych pięknych aureol z kwiatami, wieńczących wzrost bluszczu. Bo u nas tam, gdzie bluszcz kwitnie, już nie wzrasta w górę: płot się skończył/ dom nie rośnie - nie ma gdzie się dalej wspinać - i owocuje (pod warunkiem doświetlenia).
      Cięcie bluszczowi wtedy sprzyja, kiedy jest dorosły (kilkuletni i dobrze już ukorzeniony), kiedy dziczeje i rośnie nie tam, gdzie powinien, kiedy się płoży (a nam to zawadza).
      */ Ostatnim, rzadko odkrywanym powodem cięcia bluszczu jest lekkie jego przesuszenie wnętrza tak - i jego podstawy u ziemi - by tam zanikło siedlisko ślimaków. U nas od 2 lat jest tak obok oplandekowanego truskawowiska, na które ślimory inwajderowały chętnie, a też i pod tę plandekę się chroniły.
      Słowem - muszą bluszczposiadacze sobie sami stawiać cele cięć/ niecięć.

      Powodzenia (i mniej ślimaków)!
      Próbował ukryć swój zachwyt potęgą hederową
      Dar61
        • dagusia333 Re: Bluszcz się regeneruje chętnie, ale... 10.06.20, 09:06
          Dar61 dziękuję za tak obszerne omówienie tematu.Wiem, że liście nie są wieczne, ale wczoraj czyściłam bluszcz z żółtych liści i zastanawiałam się dlaczego zrzuca liście już z poprzedniego sezonu.Na tych niekwitnących pędach liście są trwalsze.Te kwitnące pędy, które zdominowały mój bluszcz mają sporo światła.
          Mam też bluszcz w formie krzewiastej Arborescens (sama robiłam ok.15 lat temu sadzonki z kwitnących pędów w październiku) Ten bluszcz zachowuje się podobnie, ma liście tylko na końcach pędów, tegoroczny przyrost, ubiegłoroczny w połowie już zrzucił (latem pójdzie reszta).Cięcie nie pomaga, nie puszcza ze zdrewniałych części i nie wiem jak go dalej prowadzić, odmłodzić, bo zaczyna brzydko wyglądać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka