Dodaj do ulubionych

Ogórki - w słońcu, czy w cieniu?

20.08.20, 01:54
Dostałam ostatnio porcję pysznych, świeżo zebranych ogórków, z zaleceniem na przyszłość, żeby nie sadzić ich na słońcu.
Podobno ogórki najlepiej rosną i rodzą w cieniu.
Czy to prawda?
Obserwuj wątek
    • dar61 Ile stopni swobody? 21.08.20, 13:55
      Ojej, ale posucha w poradach...

      '...Podobno ogórki najlepiej rosną i rodzą w cieniu. Czy to prawda...'

      A to zależy, jak intensywne słońce.
      Jeszcze nie próbowałem uprawiać pod słońcem Toskanii, Sycylii czy Kalifornii, ale mniemam, że tam byłoby gorzej niż w Polszczech.
      Z tych różnych tykw ogórek jest chyba najbardziej wybredny - i lubi wodę, i jej nie cierpi, I żąda słońca, ie nie do końca.
      Porada zacytowana mówi o czasie letnim niedosytu, jaki ogórek zmusza do kończenia wegetacji.
      Do kiełkowania ogórek wymaga odpowiednio ciepłej, ale nie zlewnej gleby, Z kolei pierwsze nocne chłody dają mu hasło kończ Waść.
      Można odpowiednio wcześnie nałożyć mu namiocik, by wykorzystał jeszcze dość nagrzewana za dnia glebę - ale trzeba by z kolei taką czapkę na dzień odwijać - i to w rytmie zmian temperatury, bardzo lokalnie zmiennej.

      Woda - w etapie pokazania się już siewek, liści, ponoć musi być ogórkom dawkowana tak, by im nie zalegała ma na korzeniach, nie należy pono lać jej, nie tylko jeśli chłodna, na liście.
      Doradzają Dziadkowie Ogrodnicy, by uprzednio, niedaleko korzeni, owalnie, wykonać już w czas siewu/ pikowania sadzonek taki niegłęboki rowek dookolny i kilka poprzeczek, w jaki wodę można wlewać (ja po prostu tam przy siewie mocno wdeptuję, na szerokość kapcia ogrodowego swego, szlaczek owalny).
      Sądzę, że w okolicach (sub)tropików lepsze będzie zasilanie kroplowe u korzeni, np. wężem roszącym, a nawet zakopanie go wzdłuż rządka (jeszcze wcześniejsze) lub wkłuwanie lanc nawadniających. A jeśli będzie rok deszczowy, to sama grządka ogórków, w miejscu ich ukorzeniania, lekko powinna być wywyższona, by się sama odwadniała z nadmiaru wody.
      Uprawy pod folią/ pod szkłem potrafią i odsunąć termin końca zbiorów, ale wtedy czasem trzeba nawozić np. dodatkowo w trakcie sezonu.

      A teraz tytułowy dylemat słoneczny.
      Słońce słońcu nierówne, nie wiem, jak to u wątkozakładczyni jest - sam ogórek pokaże, odkrywając długość dnia wegetacji na danej geo-szerokości.
      Kilka razy eksperymentowałem z uprawą ogórka w lekkim zacienieniu po sąsiedzku uprawianej w pionie (na siatce rozpiętej wzdłuż sąsiedniej grządki) fasoli tycznej. Chyba rzeczywiście dawało to efekt lekkiego cieniowania, odległość sąsiedzka nie była wielka, długość typowych grabi ich środków.
      Moi śp. sąsiedzi ogródkowi uprawiali ogórki też w pionie - dowieszali im konstrukcję ze sznurków, troczyli z początku, pói sam już potem nie łapał się tych kratek. Plonował jako tako, ale były wtedy kłopoty z samopylnymi odmianami chyba, może dziś jest inaczej.

      Nie mógłbym też nie zachwalać klasycznej metody cieniowania - można by dwie sąsiednie grządki porównywać (tylko jedna osłaniając) i sprawdzać lokalnie daną odmianę ogórków (jakich są kopy) - to np. półprzejrzyste kratownice wyplatane z czegokolwiek (ale wiatry nawalne lokalne pokażą, które pofruną dalej, dewastując coś po drodze) - deszczułek, na nich opieranych mat - cieniówek jest wiele. Stawia się je podparte (przykotwiczone sznurem, śledzikami w grunt wkłutymi) od strony słońca - albo kładzie nad grządką na poziomych jakichś podporach (i troczone jw. przeciwietrznie).

      W uprawach mechanicznych stosują to łącznie - wczesną/ późnosezonową nakładkę na pałąkach wkłuwanych nad grządką - w środku sezonu pałąki się zostawia, a na nich w razie intensywnego słońca nakłada taką cieniówkę z drobno splatanej siateczki - nieźle to potrafią nawijać, układać na grządki specjalne ciągniki ogrodowe.

      Słowem - jest tyle stopni swobody (degrees of freedom), czyli zmiennych - woda, nasłonecznienie, faza wzrostu, pora roku, odmiana ogórka, że trzeba sobie poeksperymentować.
      Czasem zaś samo plonowanie zależy od zasobu owadów-zapylaczy, czy ich nie wytruto, czy im nie zabrano terenu wylęgu jakąś inwazją trawnika...

      PS W ki-/kwaszonych jest więcej witamin ;)
      Inni
      • efedra Re: Ile stopni swobody? 22.08.20, 14:53
        Dziękuję bardzo.
        Widzę z tego, że uprawa ogórków nie jest zadaniem dla zwykłych ludzi o ograniczonych możliwościach umysłowych, którzy oczekują odpowiedzi "tak", albo "nie".
        To ja już rezygnuję i będę sobie w miarę potrzeby ogórki kupować :)
        e.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka