a moje karasie "chodzą" po brzegu

08.12.04, 19:58
Witajcie , dawno mnie tu nie było. Spieszę więc po poradę. Moje karasie nie
chca spać wylegują się na płyciznach, podgryzają rośliny, nijak nie chcą
zejść na dno, czy je można jeszcze dokarmiać czy one jeszcze zasną? Nie mam
wanny a w kabinie ciężko bedzie je przetrzymać przez zimę.Co robić poradźcie.
Petra
    • amadyn Re: a moje karasie "chodzą" po brzegu 09.12.04, 14:52
      Po pierwszym spadku temperatury poniżej zera zejdą w głębsze warstwy wody.
      Problemem może być tylko mała głębokość wody. Jeśli jest mniejsza niż 120 cm to
      ryby mogą nie przeżyć. Ryby żyjące w sadzawkach nie dokarmiamy o tej porze roku
      nawet wtedy gdy bardzo tego chcą.
      amadyn
      • petro5 Re: a moje karasie "chodzą" po brzegu 09.12.04, 15:39
        Uf, Amadyn jak zwykle na posterunku, dzięki. Woda ma 130cm i w zeszłym roku jak
        zeszły w pierwsze mroźne dni tak spały do wiosny. Tegoroczna zima zupełnie
        zwariowała. Moj mąż je wczoraj podkarmił myślę ,że przeżyją. Jeszcze raz dzięki
        Petra
      • wcyrku1 Re: a moje karasie "chodzą" po brzegu 09.12.04, 17:19
        Krok po kroku, krok po kroczku, idą święta, idą swięta ...
        To nie zwariowana zima, tylko ja mam obcięty budżet na ogrzewanie. Więc jak do
        tej pory tylko jeden dzień /3tyg. temu/ sypał śnieg ale do rana już go prawie
        nie było, Petra czy przeszkadza taka zima???
        • petro5 Re: a moje karasie "chodzą" po brzegu 10.12.04, 12:07
          Ależ nie skądże jest cudownie. Ja też mam problemy z ogrzewaniem. Mój piec
          przestał dychać a i w pracy ogrzewanie odmawia poszłuszeństwa. Sama natura
          buntuje się. Palce ledwo trafiają w klawisze. Jeśli o mnie chodzi to +5 to max
          co mogę wytrzymać poniżej wchodzę w hibernację fizyczna i umysłową. Dobrze ,że
          idą świeta od samych światełek bedzie ciepło a jak do tego dodamy zapachy i
          ciepło z piekarnika to zimna nie zauważymy. Oby do wiosny. Pozdrawiam Petra
          • wazako Re: a moje karasie "chodzą" po brzegu 15.12.04, 18:26
            moje też "chodzą" ale ich nie dokarmiam, boję się tylko kotów, no bo jak się
            taki uprze to jest w stanie rybki wyłowić co do jednej. Już miałam takie
            sytuacje poprzedniej jesieni i wiosny,kiedy ryby są jeszcze ospałe, a podływają
            pod powierzchnię wody.Dlatego nie cierpię kotów !!!!! Mają tyle delikatesowego
            jedzenia u mojej bratowej za płotem, a czają się na moje ryby. Piszecie,że
            stawek musi być głęboki na conajmniej 120 cm - mój w najgłębszym miejscu ma ok
            70 cm i jeszcze mi ryby nie zmarzły , no ale stale mają przeręble i włączony
            brzęczyk taki od akwarium.Łącze pozdrowienia i może kiedyś przyśle zdjęcia .
            Wanda
    • myszka_ha_ha Re: a moje karasie "chodzą" po brzegu 16.12.04, 08:28
      Właśnie też się już zastanawiałam czy nie dokarmiać rybek.
      Bo skąd one niby mają wiedzieć, że to nie wiosna, tylko zima?
      Moje też spać nie chcą, są młode jeszcze, a ponoć młodość ma
      swoje prawa:)))))
      Zostaje mieć nadzieję, że w końcu się zmęczą i zasną:P
Pełna wersja