wartburgfan 07.01.05, 08:24 słyszałem taką nazwę i komentarz, że to rzadkość ? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ciociaklementyna Re: róże cukrowe - co to jest? 07.01.05, 17:31 wartburgfan napisała: > słyszałem taką nazwę i komentarz, że to rzadkość ? To pewnie ta roza, z ktorej platkow robi sie najpyszniejsze na swiecie konfitury. Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: róże cukrowe - co to jest? 07.01.05, 23:37 Nie przesadzajmy z tą rzadkością.Rośnie na większości działek pracowniczych i w wielu ogrodach na wsi.Poznać ją bardzo łatwo,bo pachnie jak nadzienie do pączków:-) Kwitnie w czerwcu na biało albo różowo.Pyszna jest nalewka z cukrówki... mniam.. Niedawno moja doszła... Odpowiedz Link Zgłoś
jerzy.wozniak Re: róże cukrowe - co to jest? 08.01.05, 00:27 Prawidłowa jej nazwa to róża stulistna (Rosa centifolia), jest to chyba najstarsza odmiana róży na świecie, gdyż była już uprawiana w starożytnej Grecji i Rzymie. Jej nasiona odkryto w Pompei co świadczy o tym ze konfitury i przetwory robiono z niej już może i 1000 lat pne. W Polsce pospolita w ogrodach wiejskich szczególnie w okolicach Poznania i tam gdzie kiedyś żył Niemiec. Jurek Odpowiedz Link Zgłoś
wartburgfan Re: róże cukrowe - co to jest? 10.01.05, 10:47 dzięki, można ją gdzieś kupić ? albo rozmnożyć z krzaka ? i jeszcze poproszę o przepis na nalewkę :) Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: róże cukrowe - co to jest? 10.01.05, 16:21 Kupić to nie wiem,a z krzaka bardzo prosto.Wykopujesz kawałek róży z korzeniami i wsadzasz u siebie w glebę.I dużo wody.Nie wiem skąd jesteś,ale na Dolnym Śląsku rośnie w wielu ogrodach. Przepis na nalewkę.Trzeba dużo płatków,więc zaczyna się ją robić jak tylko róża zaczyna kwitnąć. Najlepsze na ten likier są płatki róż cukrowych. Płatki na wpół rozkwitłej róży- po usunięciu żółtych koniuszków- wsypać do gąsiorka, zalać taką ilością 90% spirytusu, by były lekko przykryte. Gąsiorek szczelnie zakorkować, pozostawić w słońcu na 3 dni. Następnie spirytus zlać i użyć go do zalania następnych porcji płatków róży. Powtórzyć tę czynność 3 razy. Z kilograma cukru i 2,5 szklanki wody ugotować syrop, dodać sok z dwóch cytryn i zestawić z ognia. Gdy syrop nieco przestygnie, wlać litr spirytusu różanego, dokładnie wymieszać i rozlać do butelek. Szczelnie zakorkowany likier powinien postać co najmniej trzy miesiące. Moje uwagi do przepisu: -jaki tam gąsiorek,robię w szczelnym dużym słoju -z tymi żółtymi koniuszkami to bez przesady,teoretycznie jest w nich goryczka i nalewka mogłaby wyjść gorzka.Mnie cierpliwości starcza na pierwszą partię bo obcinanie końców to głupiego robota.Chyba,że zagonisz rodzinę. -z kilograma cukru wychodzi bardzo słodka,likier właściwie,dlatego daję pół kg -im więcej płatków,tym bardziej jest esencjonalna,nie mówię żeby ubijać jak kapustę kiszoną,ale płatki powinny miec dosyć ciasno.Potem w słoiku trochę się kurczą -spirytus wyciąga pigment z płatków,jaką różę zerwiesz taki będzie kolor nalewki -i niestety trochę spirytusu zostaje w płatkach,które potem się wywala.Płakać się chce. py-szo-ta! Odpowiedz Link Zgłoś
wartburgfan Re: róże cukrowe - co to jest? 11.01.05, 07:42 jestem też ze Śląska, tylko Górnego i usłyszałem tą nazwę oglądając mieszkanie, które mam nadzieję niedługo kupię, jest tam na działce cały rząd takich róż ale właściciele (pochodzący z Wrocławia czyli rodowici Lwowiacy :) ) znają tylko taką nazwę, dodatkowo są teraz przycięte na 60 cm i trudno było poznać, łodygi właściwie podobne do rosa rugosa, dzięki za przepis, ciekawe czy będzie konkurencją dla mojej kochanej pigwówki Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: róże cukrowe - co to jest? 11.01.05, 15:46 Musisz poczekać aż zakwitnie i powąchać,bo wielu myli dziką różę z cukrówką.A to nie to samo!A na nalewkę musi być naprawdę dużo płatków. A nalewka z pigwy to skomplikowana bardzo?Bo mam żywopłot z pigwowca. Odpowiedz Link Zgłoś
wartburgfan Re: róże cukrowe - co to jest? 12.01.05, 08:25 bardzo proste i rewelacyjny dla mnie smak, kwaśno-słodko-wódczany, kto pił sklepową ten niech nie porównuje i zrobi sam. dojrzałe owoce (pięknie żółte wychodzi to około poździernika) należy zerwać i po umyciu przetrzymać w zamrażarniku, to ważne, nie wiem jak długo bo piłem taką z 24 godzinnych i tygodniowych, obie pyszne, po rozmrożeniu pokroić w niezbyt drobną kostkę, oddzielić pestkę, skórka może zostać, zalać wódką tak by przykryć owoce i jeszcze trochę nad, dodać miodu na początek 200 gram na litr albo mniej bo można doprawić później, najwyżej owoce będą bardziej kwaśne, postawić w ciemnym miejscu (inaczej ciemnieje co akurat mi wcale nie przeszkadza) i mieszać co jakiś czas, żeby się przegryzło, już po tygodniu można zacząć smakować, im starsza tym lepsza ale sprawdziłem tą teorię tylko do 3 miesięcy, bo się skończył materiał, ale teoria jest taka, że po miesiącu, dwóch zlewa się nalewkę a same owoce zjada, oczywiście w rozsądych ilościach bo są nasączone, co zauważyłem, ta nalewka jest świetna na ból gardła, gdy tylko poczuję jakieś drapanie, biorę sobie 20 ml tego boskiego napoju i sączę po kropelce jeśli masz żywopłot i ciągle wiszą na nich owoce to można śmiało bez mrożenia od razu zrobić nalewkę, polecam Odpowiedz Link Zgłoś
cytryniec Re: róże cukrowe - co to jest? 12.01.05, 13:14 W tym roku jeszcze nie zrobię,bo jesienią przyciąłem żywopłot przy samej d.... Był jakiś taki rzadki,zdrewniały i badziewiasty.Może zgęstnieje. Przepis sobie wydrukuję i niech czeka. Dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś