owad pływający?

05.06.02, 12:55
Od niedawna mam oczko wodne, jeszcze pompa nie podłączona.
Moje dzieci namiętnie znoszą do tego oczka (600 L) żabki różnorodne, które
czasami wyskakują i przynoszą kijanki. Ostatnio przyniosły dziwnego owada który
jest cienki na około 5mm długi na ok. 5 cm zwężający się przy końcach ciemno
brązowy ma 6 odnóży cienkich i jak pływa w wodzie to czasami ma dziwnie
wywinięty ku górze ogonek - co to może być?
Drugie pytanie to czy jest szansa że żabki przeżyją w oczku czy lubią takie
środowisko (na powierzchni pływają hortensje wodne )?
A propos tych hortensji - one mają takie śmieszne zgrubienia (zupełnie jakby
miał wyskoczyć z nich jakiś Alien) czy te hortensje kwitną i pachną.?
Przepraszam za nieład tego wątku ale bez przerwy coś chce ode mnie moja szefowa
i nie mogę się skupić).
Aha w przyszłości mają pływac w tym oczku również karasie.
Czy wystarczy podłączyć pompę żeby woda się oczyściła, czy będę musiała ją
zmienić?
Co o tym myślicie? Panie Jerzy czy zechciałby Pan coś doradzić w tej kwestii.
pozdrawiam wszystkich forymowiczów. fargo
    • antares777 Re: owad pływający? 05.06.02, 13:45
      fargo napisał(a):

      > Od niedawna mam oczko wodne, jeszcze pompa nie podłączona.
      > Moje dzieci namiętnie znoszą do tego oczka (600 L) żabki różnorodne, które
      > czasami wyskakują i przynoszą kijanki. Ostatnio przyniosły dziwnego owada który
      >
      > jest cienki na około 5mm długi na ok. 5 cm zwężający się przy końcach ciemno
      > brązowy ma 6 odnóży cienkich i jak pływa w wodzie to czasami ma dziwnie
      > wywinięty ku górze ogonek - co to może być?
      > Drugie pytanie to czy jest szansa że żabki przeżyją w oczku czy lubią takie
      > środowisko (na powierzchni pływają hortensje wodne )?

      Droga fargo!

      Odnośnie do owada: mam pewne podejrzenia. Zajrzyj może na podaną niżej stronę:

      www.ogrod.pct.pl/str5_plywakzolto.html

      Na jednym ze zdjęć prawdopodobnie zidentyfikujesz Twego owada jako larwę pływaka
      żółtobrzeżka, strasznego bandytę, uważanego za głównego wroga Twoich karasi.

      Jeśli idzie o żabki: jeśli im się nie będzie podobało, to po prostu się wyniosą.

      Obawiam się, że wodę trzeba będzie filtrować, ale o szczegółach niech wypowiedzą
      się specjaliści.
      Ja "zbudowałem" strumień o długości ponad 20m z gęstą roślinnością przeróżnej
      maści; woda ze stawu jest przepompowywana do starej wanny, a stamtąd już
      grawitacyjnie wypływa źródełkiem do strumienia i powoli spływając do stawu
      przeciska się pomiędzy korzonkami i łodygami i tam zostawia zanieczyszczenia.
      Oczywiście do tego potrzebna jest już "automatyka", która będzie włączała i
      wyłączała pompę i w ten sposób zapewni stałe uzupełnianie wody w wannie, w miarę
      jej ubywania.

      Pozdrowienia!

      Stary zgred
      • fargo Re: owad pływający? 05.06.02, 15:30
        do antaressa: ON CI To, on. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, za rady
        również. Czy ten żółtobrzeżek to ten co tak szybko pomyka od dna do powierzchni
        wody?
        I czym może tak mała istotka zagrażać karasiom? Sorry że tak męczę ale jestem
        zaciekawiona.pozdro i dzięki. fargo
        • antares777 Re: owad pływający? 05.06.02, 15:52
          fargo napisał(a):

          > Czy ten żółtobrzeżek to ten co tak szybko pomyka od dna do powierzchni
          > wody?
          > I czym może tak mała istotka zagrażać karasiom?

          Droga fargo!

          O tym szybkim pomykaniu... Trudno mi odpowiedzieć, bo użyłaś dość enigmatycznego
          określenia. Na stronie, którą Ci podesłałem, są również zdjęcia osobników
          dorosłych - spróbuj porównać. U mnie pływają dorosłe sztuki o długości do 4 cm.

          Na czym polega ich bandytyzm. Nie mam czasu w tej chwili, aby poszperać w
          źródłach, ale tłucze mi się po głowie, że przyczepiają się do ryb (nie pamiętam
          czy osobniki dorosłe czy tylko larwy) i wyżerają im głębokie rany. Nie
          sprawdzałem, więc mogę się mylić. Może ktoś z uczestników tego forum wie coś
          bliższego na ten temat?

          Ślę ukłony

          Stary zgred
    • jerzy.wozniak Re: owad pływający? 05.06.02, 17:05
      Witam na forum Gazety!
      Może zaczniemy od żółtobrzeżka, jest to już dość rzadki chrząszcz wodny więc
      nie należy go bez potrzeby tępić. Dorosły owad ma około 4 cm z
      charakterystycznym żółtym paskiem wokół pancerza, larwa nawet do 8 cm przy
      szerokości 1 cm. Zarówno larwa jak i owad dorosły są drapieżne i polują na co
      się da od kijanek począwszy, a na małych rybach skończywszy. Oczywiście może to
      być np. larwa jeszcze rzadszej kałużnicy największego naszego chrząszcza
      wodnego, lub innych wodnych pancernych owadów których jest w Polsce sporo. To
      co wygląda jak zagięty ogonek jest rurką oddechową poprzez którą larwa czerpie
      powietrze z nad powierzchni wody. W sadzawkach żyją również drapieżne
      pluskwiaki takie jak np. płoszczyca, które tez mogą atakować kijanki i małe
      rybki. Niestety tego się nie uniknie, postacie dorosłe tych owadów świetnie
      latają i przenoszą się ze zbiornika do zbiornika. Dorosłe mogą ranić ryby zaś
      larwy uszkadzać skórę. Co do pompy to podstawą nie jest pompa ale skuteczny i
      dobrany do wielkości zbiornika filtr. To on zapewnia czysta wodę, i wystarczy
      go tylko podłączyć do pompy. Wody nie potrzeba zmieniać, filtr powinien ją
      oczyścić po 2-3 dniach.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
Pełna wersja