Dodaj do ulubionych

Jak się Jaś rozpłacze....

24.06.02, 08:13
...mama nie utuli, to tak będzie płakał do świętej Urszuli....

Tyle stare przysłowie. W tłumaczeniu oznacza to, że jak w Jana (czyli dziś)
zacznie padać deszcz, to będzie lał prawie bez przerwy do mamy, czyli Anny (26
lipca). Jak w Annę też będzie lało - to będzie lało do 21-go października....

A u nas dzisiaj pada! Jaś się rozpłakał! buuuuuu.....
Obserwuj wątek
    • antares777 Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 24.06.02, 16:10
      No, przestań już buczeć..., proszę...

      Cześć!

      Inne, równie stare przysłowie mówi, że "nie ma tego złego, co by na dobre nie
      wyszło", a Matka Natura zazwyczaj wie co robi.

      Uśmiechnij się i zaśpiewaj:
      JEST NARESZCIE CHŁODNIEJ, NO I TROCHĘ KAPIE, NIE TRZEBA PODLEWAĆ ...
      /możesz przy tym krążyć w koło, podskakując na jednej nodze/

      Z pomachiwajkami
      Stary zgred

      P.S.Gdzie jest Katula? Czy coś ją wzięło i wcięło, np. jakiś tantniś
      doskwiereczek, czy tylko dostała szlaban od sieci? /chlip, chlip/
    • danam Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 24.06.02, 20:49
      Witajcie!!
      Teraz wszystkie ludowe przysłowia „leżą w gruzach”, a ja już trzeci rok z rzędu
      obserwuję dziwne zjawisko?? Jak moje wisienki zaczynają dojrzewanie, to zaczyna
      lać ha, ha, ha!! Może ktoś ułoży nowe przysłowie?? Na szczęście dzisiejsze
      gradobicie nas ominęło i powędrowało miastami brrrrrrr, ale było baaaardzo
      niemiło!!

      Z poważaniem! Wystraszona Danuta.
    • ptasik Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 24.06.02, 22:32
      Witajcie, witajcie !!!!!

      Żadnego szlabanu nie dostałam, ale bardzoooooooooooo się ciesze, ze Ktoś tu o mnie pamięta:-))))))
      Dziękuję

      Cierpię tylko na chroniczny brak czasu i deszczu, buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
      Mój ogród umiera, a zważywszy na to, że ziemia w nim to klasyczny piasek to podlewanie nic nie da. Ratuję tylko co ważniejsze rośliny.

      Mogłabym nawet stać na głowie i spiewac Antaresową piosenkę, byle tylko popadało

      buuuuuuuuuuuuuuuuuu

      Pozdrawiam
      Katula

      • piasia Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 25.06.02, 05:40
        a ja słyszałam, że we Wrocławiu tez lało. Musiałaś sobie, Patsik,
        nieźle "nagrabić" tam na górze, że Twój ogród deszcze omijają ;)))) To pewnie
        za niechęć do genetyków ;))))))) Oni podobno spiskują razem z tymi, co
        manipulują pogodą.
        Uważaj.
    • penutka Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 25.06.02, 12:47
      A dzisiaj już nie pada, tylko świeci, a i ogródek pięknie nawodniony i nie trzeba podlewać. A jak wszystko w
      oczach pięknie urosło! Tak że nie zawsze przysłowia mądrością narodów. Wiwat Matka Natura!
      • antares777 Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 25.06.02, 12:57
        penutka napisał(a):

        >ogródek pięknie nawodniony i nie trzeba podlewać. A jak wszystko w oczach
        >pięknie urosło! Tak że nie zawsze przysłowia mądrością narodów.

        A nieprawda - zawsze!

        "Nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło"

        A gdyby Ci to jednak nie pasowało, to masz inne, wręcz przeciwne:

        "Nie ma róży bez kolców"

        Stary zgred (i w dodatku uparty)
        /z pomachiwajkami/
        • ptasik Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 25.06.02, 22:43
          Witajcie, ale w bardzo smutnym nastroju,
          z "Mojej krainy rozpaczy" albo jak kto woli "Mojej doliny smierci"
          To co dzisiaj po pracy zobaczyłam w swoim ogrodzie to już prawdziwa tragedia. Moje floksy całkowicie pozwieszały główki, chrazntemy sie pozwijały, marcinki poskręcały, a wszystko z powodu braku deszczu.
          buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu
          Może znacie jakieś indiańskie zaklęcia deszczowe?
          Coraz mniej mi do śmiechu i nawet prośba o pomoc do Was, moi drodzy nic nie pomoże. Beznadzieja........ Trochę (?) popodlewałam, ale co to da przy tak potężnym deficycie wody?
          Strasznieeeeeeeeeeeee mi smutnooooooooo
          Katula
    • jerzy.wozniak Re: Jak się Jaś rozpłacze.... 26.06.02, 07:41
      Witam na forum Gazety!
      Nie zwracajcie na to uwagi po pierwsze klimat się zmienia i wypracowane przez
      lata ludowe prognozy zwykle są o kant... Aczkolwiek moi kumple od meteorologii
      zatrudnieni na Angielskim lotnisku pisali do mnie już ponad miesiąc temu że
      pogoda w lipcu będzie chłodna i deszczowa, ale pognałem ich do diabła bo
      zgodnie z teoria skrzydła motyla pogody nie da się przewidzieć nawet w 30%, tym
      bardziej na tak długi termin i w obecnych klimatycznie posiekanych czasach.
      Głowy do góry! Pożyjemy zobaczymy
      Serdeczne pozdrowienia nawet w deszczowe dni,
      Jurek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka