Dodaj do ulubionych

Łasica na strychu!

30.06.02, 01:25
Uaaaa, przed chwilą najadłam się strachu: coś straszliwie kwiczało na strychu.
Brzmiało jak ptak. Weszliśmy z mężem (z duszą na ramieniu), otwieramy drzwi -
umilkło. Zapaliliśmy światło, czekamy... nic. nagle - szmer. Jakby drapanie.
Staliśmy w ciszy. Nagle z góry (z takiego daszku) łeb wystawiła śliczna mordka.
Ja krzyknęłam i schowała się. Podejrzewam, że to była łasica.
No właśnie - i co dalej? Słyszałam, że lubią zakładać na strychach gniazda. A
czemu tak kwiczała? Kiedyś znajdowaliśmy już na strychu jakieś odchody, ale
myślałam, że to kocie, bo były podobne do kocich (a wydawało mi się, nie wiem
czemu, że łasica robi bobki). Wtedy to też mogła być łasica...
Boję się, że będzie hałasowała w nocy (strych jest dokładnie nad sypialnią).
Jak ją przepędzić?
Obserwuj wątek
    • mjot1 Re: Łasica na strychu! 30.06.02, 19:31
      Serdeczne wszystkiego wszystkiego! Z okazji ...
      Łasiczkę pozostaw i hołub dyskretnie. Ona za to będzie Ci odstraszać wszelakie
      myszowate, czyli wroga numer jeden wszystkich białogłów.
      Co do ewentualnych szmerów czy wręcz hałasów to wierz mi do wszystkiego można
      się przyzwyczaić.
      A wiem, co piszę wszak ja łyk przecie (były co prawda) potrafiłem przyzwyczaić
      się do ciszy!

      Serdeczności z okazji ... z najniższymi ukłonami!
      Zawile „przestawiony” M.J.
      • jerzy.wozniak Re: Łasica na strychu! 30.06.02, 20:35
        Witam na forum Gazety!
        To nie łasica lecz kuna domowa. Jej ulubione miejsce to właśnie strychy domów
        mieszkalnych, stodół itp. W odróżnieniu od łasicy jest szkodnikiem gdyż żywi
        się przede wszystkim ptakami i jest jedynym obecnie wrogiem srok. Łasica jest
        niewielka około 20-30 cm długości i grubości zaledwie 3-4 cm, koloru
        jasnobrązowego z białym brzuszkiem. Myszy to główne pożywienie łasiczki, ale
        jest ona już niezwykle rzadka i jej rola w zwalczaniu gryzoni jest prawie
        żadna. Kuna domowa to duże zwierzę długości około 50cm o sierści
        szarobrudnoczarnej z białą plamą na podgardlu i przednich łapkach. Jeśli dom
        jest w pobliżu wody lub lasu to może być to tez tchórz który jest
        bardziej „czarny” o kuny i ma mniejsze uszy.
        Pozbycie się kuny nie jest łatwe, najpierw należy odkryć miejsce, którym
        dostaje się na strych i po opuszczeniu kryjówki przez zwierzę dokładnie zabić
        wszystkie szpary. Pamiętajmy, że ma ona niewielka średnicę ciała i może
        przecisnąć się nawet przez niewielkie szczeliny. Najgorsze jak są małe bo
        wówczas bawiąc się demolują strych. Wiem, co to znaczy bo miałem kunę przez
        kilka lat i jej kicanie słychać było co noc. To kwiczenie to walki o
        terytorium, gdyż zwierzęta z rodziny łaszowatych zwykle poza okresem rui żyją
        samotnie i bronią swych włości. Ostatnio kuna domowa zadomowiła się na dobre w
        miastach gdzie dzielnie walczy z plaga gołębi.
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
        • isis! Re: Łasica na strychu! 30.06.02, 22:31
          Dzięki za szybką odpowiedź!

          jerzy.wozniak napisał(a):

          > Witam na forum Gazety!
          > To nie łasica lecz kuna domowa.

          Wiem już, zajrzałam do encyklopedii i stwierdziłam, że palnęłam gafę. Łasica ma
          15 cm + ogon, a to było duże jak kot.

          > Kuna domowa to duże zwierzę długości około 50cm o sierści
          > szarobrudnoczarnej z białą plamą na podgardlu i przednich łapkach.

          Miała plamkę, w ogóle była sliczna...

          > Jeśli dom jest w pobliżu wody lub lasu to może być to tez tchórz który jest
          > bardziej „czarny” o kuny i ma mniejsze uszy.

          Niedaleko mam Odrę, ale z opisu to kuna.

          > Pozbycie się kuny nie jest łatwe, najpierw należy odkryć miejsce, którym
          > dostaje się na strych i po opuszczeniu kryjówki przez zwierzę dokładnie zabić
          > wszystkie szpary.

          Dziura jest. Niedawno w czasie burzy gałąź orzecha (tego samego, o którym
          pisałam, że ma dziuplę, a w niej ptaszki - na marginesie - pytała pan co to za
          ptaszysko, bo ptaki nie lubią zapachu próchna orzecha - o dziwo - to chyba kos!
          Małe, czarne, z żółtym dzióbkiem!), a więc ta gałąź naruszyła dachówki, odpadł
          gont i chyba zrobiła się dziura.

          > Pamiętajmy, że ma ona niewielka średnicę ciała i może
          > przecisnąć się nawet przez niewielkie szczeliny.

          Słyszałam jak się przeciska - po wypłoszeniu jej wczoraj poskrobała, zaszurała i -
          znikła.

          > Najgorsze jak są małe bo wówczas bawiąc się demolują strych.

          Ojej, a na strychu takie cenne rzeczy - "ten zegar stary", kilka foteli, stare
          niemieckie książki, a często pranie...

          > To kwiczenie to walki o terytorium, gdyż zwierzęta z rodziny łaszowatych
          > zwykle poza okresem rui żyją samotnie i bronią swych włości.

          To dobrze, że chociaż samotna. No właśnie samotna czy samotny? Jak poznać jakiej
          jest płci? A w ogóle - da się to oswoić? Kocham takie małe futerkowe, miałam 10
          chomików, świnkę, a mam szynszylę (oprócz psa)...
          Wspomniał Pan o gołębiach - są w domu obok.
          Cóż, zobaczymy jak sytuacja się rozwinie, na razie współlokatorka nie hałasuje.
          • jerzy.wozniak Re: Łasica na strychu! 05.07.02, 21:04
            Łaszowate, do których należy kuna domowa właściwie się nie oswajają wyjątkiem
            jest krzyżówka zwana tchórzofretką - przemiłe i niezwykle żywe zwierzątko
            domowe. To jedno z najmilszych i o dziwo kontaktowych zwierzątek które z
            powodzeniem można trzymać w domu. Jest tylko uciążliwa ze względu na swój
            temperament i niezwykłą szybkość - wzrokiem nie nadążysz!
            Powodzenia,
            Jerzy Woźniak
    • le_on Re: Łasica na strychu! 30.06.02, 23:21
      Mieszkam w samym centrum Wrocławia i mam ten sam problem. Co jakiś czas
      znajduję na podłodze małe kupki, kocie być nie mogą bo nie ma się jak na ten
      strych dostać. Najgorsze jest to, że co pewien czas ginie jakaś wyprana rzecz.
      Czy jest możliwe, że kuna mieszka na strychu w centrum dużego miasta? Czy to
      kuna "kradnie" pranie aby wyścielić swoje gniazdo? Co zrobić, jeśli na ten
      strych są wejścia, których nie jestem w stanie zatkać - to stara kamienica z
      bardzo rozbudowanym dwupoziomowym strychem.
      • tassman łatwy sposób na kuno-łasico-cośtam 01.07.02, 08:22
        Kuna, łasiczka...A jakie ma znaczenie jak sie ten dziki zwierz się nazywa?? To
        dziki zwierz. Człowiek nigdy nie wie czy spiąc sobie spokojnie taka łasica jednym
        susem nie znajdzie sie przy gardle i.....(oszczędzę kolegom działkowcom opisu
        krwawej makabry).
        To tak jakby u kogos na strychu siedział tygrys. Odezwały sie tu głosy że jakowes
        kupki walają sie po strychu i domu, ze jakies szmery, skrzypy i trzaski dochodza
        do waszych uszu. Parę miesiecy i choroba nerwowo-wizualno-słuchowa poparta
        jakimis omamami wzrokowymi gotowa. Moja propozycja: kupic na targu od Rosjan
        porzadne wnyki - zastawic na stryszku i raz na dzien zagladac czy bestia łyknęła
        przynete z pułapką. Jesli to nie zda egzaminu zaopatrzyć się we flintę.....
        Z tego moga byc same korzyści. Błoga cisza w domu, nie trzeba za często sprzatać
        (te kupki !!!) a jak przyjdfzie zima to ze skórki tej bestyji może nam znajomy
        kuśnierz sytrzelić (z jakąś flaszkę !!!) czapkę na mrozy jak sie widzi !!!
        Czapke na głowę i bestię mamy z głowy....

        Pozdrawiam
        tassman:)
        • isis! Re: łatwy sposób na kuno-łasico-cośtam 01.07.02, 12:22
          tassman napisał(a):

          > Moja propozycja: kupic na targu od Rosjan
          > porzadne wnyki - zastawic na stryszku i raz na dzien zagladac
          > czy bestia łyknęła
          > przynete z pułapką. Jesli to nie zda egzaminu zaopatrzyć się we flintę.....

          Zarówno kuna jak i łasica są pod ochroną!
          • tassman kuno-łasico-cośtam 01.07.02, 13:53
            isis! napisał(a):

            > Zarówno kuna jak i łasica są pod ochroną!

            ************************
            To Ty w swoim M-ilestam jestes pod ochroną a nie dziki lesny zwierz w domu. Czy
            jak bedziesz w dzikiej puszczy to tez myślisz, że bedziesz pod ochroną? I komu to
            powiesz, stojącemu na tylnich łapach pół metra od Ciebie ryczącemu
            niedzwiedziowi??? Isis działaj póki ie jest za późno.
            No i jak sama napisałaś tak kuno-łasica hałasuje dokładnie nad waszą sypialnią.
            Widzę ze chcesz aby w waszym pozyciu nastała nerwowość, niepewność - generalnie
            zaburzenia emocjonalno-seksualne. A od tego to juz krok do rozwodu w tym wieku. I
            z czyjej winy? Z winy kuno-łasicy.
            Nie bądź naiwna. Podejrzewam nawet że to wasz sąsiad podrzucil ci do domu tego
            zwierza....On to dokładnie przygotował...a czeka na Ciebie -jak zostaniesz
            sama...;)))

            tassman:)

      • isis! Re: Łasica na strychu! 01.07.02, 12:39
        le_on napisał(a):

        > Mieszkam w samym centrum Wrocławia i mam ten sam problem. Co jakiś czas
        > znajduję na podłodze małe kupki, kocie być nie mogą bo nie ma się jak na ten
        > strych dostać. Najgorsze jest to, że co pewien czas ginie jakaś wyprana rzecz.

        Ja też mieszkam we Wrocku, ale na Biskupinie, więc tu obecność kuny jest bardziej
        prawdopodobna. Kupki są istotnie podobne do kocich. Najkbardziej się boję
        zniszczenia pościeli wieszanej na strychu, a jeszcze bardziej - przegryzienia
        przez kunę przewodów elektrycznych! Mąż określił to krótko: "sfajczymy się".
        Czy one gryzą kable?
        • tassman nie dla WALETA 01.07.02, 13:58
          isis! napisał(a):

          > le_on napisał(a):
          >
          > > Mieszkam w samym centrum Wrocławia i mam ten sam problem. Co jakiś czas
          > > znajduję na podłodze małe kupki, kocie być nie mogą bo nie ma się jak na t
          > en
          > > strych dostać. Najgorsze jest to, że co pewien czas ginie jakaś wyprana rz
          > ecz.
          >
          > Ja też mieszkam we Wrocku, ale na Biskupinie, więc tu obecność kuny jest bardzi
          > ej
          > prawdopodobna. Kupki są istotnie podobne do kocich. Najkbardziej się boję
          > zniszczenia pościeli wieszanej na strychu, a jeszcze bardziej - przegryzienia
          > przez kunę przewodów elektrycznych! Mąż określił to krótko: "sfajczymy się".
          > Czy one gryzą kable?

          ********************
          Bardzo dwuznaczne pytanie Isis ;))))
          Z tego co wiem elektrycznością ani pierzynami to one sie nie żywią. Lubia mięsko.
          Musicie zacząć uważać np. podczas spania - twój mąż szczególnie. Radziłbym abys
          mu wyperswadowała spanie "na waleta". rozkopie sie biedak w nocy spod tej
          pierzyny, w poblizu bedzie głodna jak cholera kuna - i nieszczęście gotowe.....
          Chociaż takie ryzyko może wyzwolic w twoim mężu dodoatkowe uspione porcje
          adrenaliny. Słyszałem że w USA przyszyli facetowi palec, to i z tym dadza sobie
          radzę na pewno......
          Ale generalnie: UWAŻAJCIE !!!!

          Duzo humoru !!
          tassman:)

            • tassman LE_ON-------- nie dla WALETA 02.07.02, 07:23
              le_on napisał(a):

              > TASSMAN :)))))))))))))))))))))))))))))))
              > niezły z ciebie jajcarz, usmiałem sie jak nigdy
              > pozdrawiam
              > Leon

              *************************
              leon,

              Coś Ty !! Ja nie mam poczucia humoru, przeszkadzam tu wszystkim jestem be i
              wogóle do niczego. Lepiej nie czytaj moich smutnych postów bo jak sie inni
              działkowicze dowiedzą to Cię wsadzą na "czarną listę działkowicza" albo i co
              gorszego Cię z ich ręki "przystrojonej" w szpadel spotka....
              Pozdro

              tassman:)

              • ocean1 do TAssmana 02.07.02, 13:32
                GratulujĘ poczucia humoru.Czasami fajnie Cie posluchac, raczej poczytac. I
                WIESZ CO? MAMY COŚ WSPÓLNEGO: NIE LUBIMY REAL kRISA, CO TO ZA IDIOTA... HE HE
                pOZDRAWIAM
                :))))))))))))))
        • le_on Re: Łasica na strychu! 01.07.02, 22:33
          Wiatam ISIS
          Na Biskupinie ta kuna rzeczywiście bardziej mi pasuje niż w rynku:))))
          Nie pamietam dokładnie ale chyba w zeszłym roku tym tematem zajmował sie Janusz
          Weiss w Radiu Zet - zadzwonił do niego gość z Warszawy z identycznym problemem
          jak Ty - też mieszka w domku i hałasuje mu kuna. Weiss zadzwonił do ZOO do
          Warszawy ale tam jakiś maniak stwierdził że to ten facet powinien się
          wyprowadzić bo to kuna jest u siebie. Ale nie dając za wygraną w końcu Weiss
          dotarł do warszawskiej Straży Miejskiej i okazało się, że oni wynajmują firmę,
          która wyłapuje takie zwierzaki. No to zadzwonił do właściciela takiej firmy a
          ten wszystko potwierdził - wyłapują kuny. Nie jest to proste bo kuny są bardzo
          podejrzliwe. Z tego co pamietam to przyzwyczaja je do danego pokarmu a potem
          umieszcza go na końcu długiej pułapki, która zatrzaskuje sie za kuną nie robiąc
          jej krzywdy (bo fakt-kuny są pod ochroną i nie można ich np. otruć).
          Więc może w tym kierunku zacznij szukać rozwiązania.
          Swoją drogą też chciałbym mieszkać w domku na Biskupinie nawet ze stadem kun
          nad głową:)))
          Pozdrawiam
          Leon
          • isis! Re: Łasica na strychu! 02.07.02, 10:22
            le_on napisał(a):

            > No to zadzwonił do właściciela takiej firmy a
            > ten wszystko potwierdził - wyłapują kuny. Z tego co pamietam to przyzwyczaja je
            > do danego pokarmu a potem umieszcza go na końcu długiej pułapki, która
            > zatrzaskuje sie za kuną nie robiąc jej krzywdy

            Dzięki! Poszukam takiej firmy, ale czuję, że to nie będzie proste...

            > Swoją drogą też chciałbym mieszkać w domku na Biskupinie nawet ze stadem kun
            > nad głową:)))

            To fakt - kuna jest tylko miłym dodatkiem, bo póki co - nie przeszkadza!
            Pozdrawiam.
            P.S. le_on, nie widziałam cię na Forum wrocławskim...
        • isis! Re: Łasica na strychu! 04.07.02, 10:10
          isis! napisał(a):

          > Najkbardziej się boję przegryzienia
          > przez kunę przewodów elektrycznych! Mąż określił to krótko: "sfajczymy się".
          > Czy one gryzą kable?

          Słyszałam, że mogą przegryźć przewody w samochodzie, a więc zwykłe też.
          A tam idą kable z wyłącznika światła - najpierw po ścianie, potem po tym daszku,
          na którym ją po raz pierwszy ujrzałam. Czy jest na to jakaś rada? Może czymś
          cuchnącym te kable posmarować? Jaki zapach odstrasza kuny?
          • ptasik Do isis 04.07.02, 20:29
            Witaj
            Nieznam się na tym zupełnie, ale biorąc to na logikę w samochodzie mogą przegryzać, bo tam ciasno, mogą się czuć zagrożone i szukać drogi ucieczki, a wtedy chyba każdy szukałby najbardziej miękkich rzeczy do przebicia dziury na wolność. Na Twoim strychu chyba takiego kłopotu nie będzie miała, bo skoro znalazła dziurę, przez którą wlazła to mam nadzieję, że ją pamięta i będzie wiedziała którędy wyjść. Nie znajduję żadnego uzasadnienia dla tego, żeby ot tak dla zabawy miała gryźć przewody. Nie nadają się ani na jedzenie, ani na wyściółkę gniazda.
            Dopóki nie poczuje się zagrożona, wydaje mi się, że możecie być spokojni, a tym samympoco zasmaradzać sobie strych jakąś śmierdzącą substancją odstraszającą?
            Pozdrawiam Cię serdecznie
            Katula
            • wari Re: Do isis 04.07.02, 23:55
              We Wrocławiu kuny domowe występują również w samym centrum, w rynku, na
              Więziennej i w wielu innych miejscach. Są tam niezwykle pożyteczne ograniczając
              liczebność gołębi. Jeżeli komuś szczególnie przeszkadzają to metodą na ich
              humanitarne odstraszenie jest włączenie na kilka godzin głośnej muzyki na
              strychu, w pobliżu miejsc ich przebywania. Niekiedy wystarczy kilka godzin, ale
              nieraz trzeba to powtórzyć w kolejną noc (ewentualnie w dzień). Nie lubią
              hałasu. A w ogóle to przesympatyczne zwierzęta - u znajomych na wsi dokarmiałem
              maluchy mlekiem i oswoiły się do tego stopnia, że pozwalały się podejść na
              odległość 1-2 metrów.
        • jerzy.wozniak Re: Łasica na strychu! 05.07.02, 21:09
          Stare nie, ale młode zniszczyły mi izolacje termiczną strychu ćwicząc gryzienie
          na miękkiej płycie spilśnionej, więc przewody elektryczne tez mogą być użyte w
          tym celu. Czasem też porwała ręczniczek i dołożyła małym do gniazda.
          Lubiłem ja ale po płycie nie darowałem i uszczelniłem wszystkie otwory –
          przeniosła się do szopki u sąsiada i tam nie przeszkadza nikomu. Z niepokojem
          jednak od czasu do czasu oprócz piór kur i gołębi znajduje również sikorki
          bogatki, oj chyba przesadza!
          Jurek
      • jerzy.wozniak Re: Łasica na strychu! 05.07.02, 21:00
        Tak jak już pisałem kuna domowa i tchórz wtargnęły do miast gdzie maja idealne
        warunki rozwoju. Są już prawie w każdym większym mieście, jednak ich skryty
        tryb życia oraz nocna pora polowań sprawiają że są prawie nie widoczne. Z raz
        zajętego lokum trudno je wypłoszyć. Czasem się zdaje że to już sukces,
        tymczasem (szczególnie tchórz) maja one po kilka lokali i wypłoszone z jednych
        przenoszą się do innych. W miastach są właściwie pożyteczne, gdyż ich główne
        pożywienie to gołębie, sroki i kawki, czyli te ptaki które maja niewiele
        wrogów. Małych ptaków kuna nie prześladuje – chyba ze nie ma tych dużych.
        Poluje również na większość zwierząt, które może pokonać. Ciekawostką jest, że
        wszystkie łaszowate mimo swych niewielkich rozmiarów są zaciętymi drapieżnikami
        i boja się ich nawet dużo większe zwierzęta. Przykładem jest rosomak który
        sieje strach większy niż niedźwiedź.
        Pozdrowienia,
        Jerzy Woźniak
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka