coś nie tak z moją jabłonią

05.05.05, 22:51
Z młodymi liśćmi jabłoni dzieje się coś dziwnego, cale się poskręały,
wyglądają jak po inwazji mszyc, ale nie ma na nich żadnych szkodników, od
spodu pojawila się siateczka jakby byly tam jakies larwy kiedys , ale tez nic
nie ma , poza tym tak się dzieje ze wszystkimi lisćmi na drzewku a szkodniki
nigdy nie atakują wszystkich lisci jednoczesnie (chyba), przestały rosnąć ,
zrobily się kruche, liść jakby się rozwarstwił, jakby coś go wyssało od
spodniej strony. Co to może być?? Nigdzie przy chorobach drzew nie znalazlam
żadnej fotki ktora by cos takiego przypominała.
    • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 06.05.05, 19:52
      szkoda ze nikt się nie zna na chorobach jabłoni, tak ładnie owocowala w
      ubiegłym roku po raz 1 , a teraz.........:(
      • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 07.05.05, 19:11
        choroba atakuje mi kolejne , tym razem młodsze drzewko i znikąd pomocy:(.....
        • dominikams Re: coś nie tak z moją jabłonią 08.05.05, 15:12
          Chętnie bym pomogła, ale nie znam sie na tym kompletnie. Mogę tylko powiedzieć,
          co ja bym zrobiła w takiej sytuacji:
          Wzięłabym "próbkę" pędu z tymi liśćmi i zaniosła do sklepu ogrodniczego, niech
          się wypowiedzą.
          Poszłabym do np. Castoramy" - tam mają dużo książek ogrodniczych i
          przejrzałabym je wszystkie pod kątem chorób i szkodników.
          • grig11 Sklepy ogrodnicze 12.05.05, 08:16
            Moja rozmowa w sklepie ogrodniczym - autentyczne !!!

            JA - Proszę Pani! choruje mi róża, dostaje brązowych plam na liściach,
            niektóre stają się żółte - co to może być?
            PANI - Pan przyniesie listka, zobaczymy i na pewno coś panu doradzimy!
            JA – Jacy państwo jesteście mili i uczynni!
            PANI – Musimy być dobrzy, z tego żyjemy!

            Po paru dniach.

            JA - Przyniosłem chore listki.
            PANI - (krótki rzut oka) To jest proszę pana kędzierzawość liści róży, mamy
            na to Miedzian i Syllit.
            Ja - (zaszokowany, nieśmiało, by nie wypłoszyć tej pani) Słyszałem proszę
            pani, że kędzierzawość liści to choroba charakterystyczna tylko dla brzoskwini.
            PANI - (bez namysłu) Tak, ale się zmutowała i teraz atakuje wszystkie rośliny.
            To co chce pan Syllit, czy Miedzian?
            JA - Wie pani co? - przypomniałem, że sąsiad proponował mi ten środek, zobaczę
            czy jeszcze ma.

            Wyszedłem zaszokowany ze sklepu.
        • joasia72 Re: coś nie tak z moją jabłonią 08.05.05, 15:36
          Ja nie wiem co to może być, ale poczytaj tutaj:

          www.namat.pl/Rosiczka/Podstrony/Choriszkod.html
          Joanna
          • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 08.05.05, 16:17
            przeczytałam juz wszystko co się tylko dalo na temat chorób i szkodników
            niczego nie znalazlam co by przypominało to co jest u mnie, liscie są
            poskręcane jakby zaatakowaly go mszyce , są zupełnie rozwarstwione jakby
            żerowaly tam jakies szkodniki i wyjadły caly miąższ liścia od spodu , ale nie
            ma na nich zadnego szkodnika widocznego gołym okiem
            zostala wierzchnia warstwa i siateczka suchych "nerwów" liściowych , czy to
            mozliwe by jakis szkodnik zaatakowal dokładnie wszystkie liscie na calym
            drzewku??
            • dominikams Re: coś nie tak z moją jabłonią 08.05.05, 19:46
              Nie wiem, czy to jest możliwe, może to jakieś chrząszcze/chrabąszcze. U mnie w
              zeszłym roku coś wyżarło wszystkie lobelie na tarasie (zostały tylko łodyżki).
              To coś grasowało w nocy (rano stwierdzałam szkody). Przenosiło sie to coś na
              sasiednie rośliny, a potem się wyniosło na szczęście. Kwiaty odrosły. Są jakieś
              owady, które atakują właśnie w nocy, mogą mieszkać sobie w ziemi. Może na
              wszelki wypadek spryskaj czymś na owady, zwłaszcza to jeszcze ocalałe drzewo.
              • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 08.05.05, 21:34
                hmmmmmm popryskałam wczoraj od grzyba dziś od robali, wygląda to coraz gorzej,
                całe zawiązki czarnieją i chyba wszystko spadnie :(
                • tram_ktos Re: coś nie tak z moją jabłonią 09.05.05, 14:04
                  Może trzeba zmienić drzewo, kierując się odpornością na choroby.
                  • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 09.05.05, 15:21
                    hmmmmmmm młode drzewko, ma tylko 7 lat,dopiero zaczęlo porzadnie owocować, do
                    tej pory nie chorowało, wyciąć najłatwiej ale jak uratowac?
    • kruszynka-91 Re: coś nie tak z moją jabłonią 11.05.05, 23:35
      Agusko4,jeśli Cię to choć trochę pocieszy to u mnie jest też coś dziwnego z
      jabłoniami.Młode liście wyrastają poskręcane kruche (przy próbie
      dokładniejszego obejrzenia rwą się)jakby miały za krótkie nerwy nie pozwalające
      im się wyprostować.Natomiast z całych wiązek kwiatowych odpada większość pączków
      (robią się brązowe,przysychają i bęc)pozostają tylko nieliczne.Ja myślałam że
      może to te przymrozki albo zrobiłam za macny roztwór miedzianu(w ubiegłym roku
      miały parcha więc chciałam ratować);-).
      • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 12.05.05, 14:16
        Idealnie to opisałaś , to własnie to!! zauważyłam, ze u moich sąsiadów dzieje
        się coś podobnego, wszystkie okoliczne jabłonki tak mają , ale na dziś jakby
        wychodziły po mału z impasu, wychodzą nowe zdrowe liście i otwierają się
        niektóre pąki kwiatowe:) może jest dla nich nadzieja...
    • kruszynka-91 Re: coś nie tak z moją jabłonią 16.05.05, 13:51
      Witam!Stawiam optymistyczną diagnozę!Chyba to wina przymrozku ponieważ jak
      pisałaś poprzednio u mnie tez wychodzą na prostą.Szkoda tylko, że straciły tak
      dużo pączków.Miejmy nadzieję,że dalej będzie ok.Pozdrawiam wszystkich i Wasze
      jabłonie ;-).
      • aguska4 Re: coś nie tak z moją jabłonią 16.05.05, 23:07
        :) ja tez już doszłam do takiego samego wniosku, u mnie nie spadło w sumie tych
        kwiatów tak dużo, a reszta radzi sobie dobrze, gorzej z czereśniami i śliwami,
        spadają wszystkie przekwitnięte kwiaty...a na jutrzejszą noc znów zapowiadają
        przymrozki.........:(
    • kruszynka-91 Re: coś nie tak z moją jabłonią 18.05.05, 00:00
      U mnie śliwy mają zawiązki owoców,natomiast czereśnie-oj chyba nic z
      tego.Kwitły przepięknie ale było zimno i nic przy nich nie latało-niestety
      kwiaty są puste :-(.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja