anek.anek
30.05.05, 10:04
Rzecz dotyczy moich tuji. Mam ich dwa rodzaje (nie znam nazwy - probowałam na
podstawie zdjeć w różnych albumach zidentyfikować, ale jest wiele gatunków
podobnych:((), drzewka są dosyć stare i już wysokie (mają jakieś 3 - 3,5m)
Jedne są ciemnozielone i z tymi mam problem od dwóch lat. Schnąw
zastraszającym tempie:( Podelwam, nawożę (zgodnie z przepisem na op. - żeby
nei przenawozić), a ostatnio zauważyłam, że dodatkowo są oblepione przez
jakieś owady.Maleńkie toto jest strasznie, szaro-bure, jedno obok drugiego,
tak, wtapaijące się w tło, że trudno na pierwszy rzut oka zauważyć.
Zagnieździło się to na pniach, ale wyłącznie u podstawy. Od ziemi do
maksymalnie 20 cm w górę. wyżej ich nie ma. Lubią cień, bo są wyłaćznie od
strony północnej, gdzie nie ma bezpośredniego słońca.
Niektóre mają skrzydełka! (chyba, że to jeszcze inny robal) Mają po 6 nóżek
(o ile dobrze policzyłam, bo strasznie to małe), i odwłok zakończony
trójkątnie.
Jak podlewałam to bez problemu odczepiały się pod wpływem strumienia wody,
ale już godzinę później znowu było to samo. Spryskałam preparatem Actellic-50
(zwalcza tarcznika, misecznika i pędziorka), nic to nie dało.
Nie wiem czy to te owady są przyczyną umierania moich drzewek:( ale wątpię
żeby pomagały im w powrocie do zdrowia. Co to moze być i jak to zwalczyć?
(niestety mam zbyt słaby aparat żeby jednego takie robaczka wyraźnie
sfotografować).Ach, a te drugie tuje - takie jasnozielon z
wachlarzowatymi "liśmi" są nie ruszone - tam się to nie zagnieździło.