Jałowiec i liguster. Koniec świata. Co się dzieje?

09.06.05, 08:56
Dorosłemu już jałowcowi (pośredniemu) schną i brązowieją końce gałązek. Nie
widać żadnych robali, choroba przenosi się chyba już na następne w pobliżu.

Żywopłot z ligustru posadzony jesienią zaczyna dopiero wypuszczać pojedyncze
listki. Wygląda to żałośnie. Tuż obok, żywopłot posadzony wiosną zeszłego
roku jest piękny dorodny i zielony! Co się mogło stać? Czy ma szansę dojść
do pełnej formy?

Pomożecie?
    • ktom3 Re: Jałowiec i liguster. Koniec świata. Co się dz 09.06.05, 09:56
      U mnie sytuacja podobna z tujkami odmiana Danica. Co prawda posadziłem je
      wiosną i może chorują ale przecież były z pojemników i nie powinny być
      problemów z aklimatyzacją. Usychają i brązowieją im końce gałązek. Wygląda to
      jak po podlewaniu przez pieska, tylko że ja nie mam pieska. I o zgrozo
      berberysy też wszystkie chore. Zielone i żółte odmiany mają czerwone plamy na
      liściach a czerwona odmiana ma brązowe zasychające plamki na brzegach liści. No
      po berberysach tego się nie spodziewałem.

      Tomek
      • morgana_le_fay Re: Jałowiec i liguster. Koniec świata. Co się dz 09.06.05, 15:02
        ktom3 napisał:
        Usychają i brązowieją im końce gałązek. Wygląda to
        > jak po podlewaniu przez pieska, tylko że ja nie mam pieska

        Właśnie tak to wygląda! A ja mam suczkę. I na 100% żaden z jej adoratorów nie
        zapuszczał się w rejony tego jałowca.

        Wyczytałam gdzieś, że może to być grzyb "kabatina juniperi". Każą dać nawóz
        bogaty w magnez, a późnym latem opryskać fungicydem. Ale dlaczego dopiero
        późnym latem, a nie od razu? Tego nie wiem...
        • ktom3 Re: Jałowiec i liguster. Koniec świata. Co się dz 09.06.05, 15:18
          Późny latem - pewnie dlatego że właśnie wtedy zarodniki atakują nasze rośliny,
          może chodzi o sprzyjającą pogodę. Z tymi chorobami to nigdy nic nie wiadomo. Ja
          o chorobach iglaków to niewiele wiem. Tujki pryskałem fungicydem ale bez
          specjalnego rozeznania na co chorują z nadzieją, że może pomoże a jak nie to
          nie zaszkodzi.

          Tomek
    • kathtea Re: Jałowiec i liguster. Koniec świata. Co się dz 09.06.05, 20:48
      to jest pleśń. Ja kupiłam już na to preparat (Euparen) i pryskam od
      tygodnia...jest trochę lepiej. Trzeba wyciąć chore fragmenty bo to paskudztwo
      sie będzie rozłazić. U mnie zachorowała jedna tuja i dwa jałowce.
      Pozdrawiam
      K.
Pełna wersja