brunatna zgnilizna wiśni - jak stosować środki

15.06.05, 12:12
zaatakowane gałązki wiśni już ścięłam i opryskałam wiśnię topsinem. Co
jeszcze można zrobić? Wiem, że topsin na wiosnę kiedy pękają pąki. A teraz?
Czy skuteczny jest wyciąg ze skrzypu? Jeśli tak to w jakiej proporcji go
stosować?
Czy opryskiwać też glebę pod drzewkiem?
pozdrawiam
    • jerzy.wozniak Re: brunatna zgnilizna wiśni - jak stosować środk 16.06.05, 07:51
      Można jeszcze na 4 tygodnie przed zbiorami lub dojrzewaniem owoców opryskać je
      Miedzianem 50 WP. jednak walka z tą chorobą jeśli w pobliżu jest dużo
      zaniedbanych drzew lub co gorsza sadów, to walka z wiatrakami. Jeśli drzew
      takich jest niewiele najważniejsza jest profilaktyka usuwanie chorych gałęzi i
      owoców, zbieranie i palenie opadłych liści i owoców oraz nie dopuszczanie do
      uszkodzeń owoców przez owady – regularne opryski. Należy tez regularnie usuwać
      z drzew zmumifikowane owoce.
      Jurek
      • aganiok32 Re: brunatna zgnilizna wiśni - jak stosować środk 16.06.05, 11:43
        Dziękuję za info. Zobaczymy co z tego wyjdzie, mam jedno drzewko, do tej pory
        zbierałam ok 15-20 kg owoców a w tym roku nie będzie ich wcale.
        Ale zrobię co się da.
        • nnike Re: brunatna zgnilizna wiśni - jak stosować środk 16.06.05, 13:07
          U mnie jest podobnie. Ale bardziej skłaniałabym się do przemarznięcia kwiatów.
          Akurat wtedy, gdy się zawiązały, ścisnął siarczysty mróz.
          Pourywałam co się dało, niczym nie pryskając i nie ma nowych zgnilizn, więc
          drzewko nie jest chore :)
          • aganiok32 Re: brunatna zgnilizna wiśni - jak stosować środk 16.06.05, 14:15
            Wiesz, u mojej wiśni ta choroba zaczynała się też od klku pędów, które
            wyglądały na zmarznięte. Tak było 2 lata temu i rok temu. Nie wiedziałam co to
            jest. W tym roku dramat - zaatakowane zostało całe drzewko. Dowiedziałam się,
            że w tym roku jest wysyp zgnilizny, całe sady są zniszczone, więc uważaj - to
            raczej nie jest przemarznięcie. Lepiej zastosuj profilaktycznie jakiś środek,
            np wspomniany miedzian. A w przyszłym roku koniecznie przy pękaniu pąków - np
            topsin.
    • wcyrku1 - jak stosować środk Higiena jak w szpitalu 16.06.05, 17:19
      pisałem nt kilkakrotnie. w mojej okolicy nasilenie tej choroby było kilka lat
      temu. Wszystkim w okolicy marniały wiśnie a u mojej sasiadki wiśnie jablonie
      czereśnie na dwa piętra wysokie i nawet jeden listek im nie spadł, myślałem
      sobie stare zdrowe dobre odmiany!!! Zacząlem się przyglądać i dopytywać, moje
      wiśnie też stare dobre a chore. Okazalo się że tamte drzewa przez co najmniej
      ostatnie 20 lat nie były cięte / kaleczone/ i to jest przyczyna ich zdrowia.
      Sami zakażamy sekatorem lub piłą nasze drzewa. Choroba intensywnie ujawnia się
      w 3-4roku od zakazenia o ile nie wprowadzimy bezwzględnego odkażania naszych
      narzedzi i zabezpieczania wszelkich nawet drobnych ran. Sądze że nawet nie ma
      potrzeby pryskania całych drzew, wystarczy przestrzegać w/w zasady. U mnie się
      to sprawdza w 100%. Pisałem też że z tego powodu wszystkie drzewa owocowe
      prowadzę nisko tzn drzewa mają najwyżej trzy metry wysokości.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja