mjot1
26.06.05, 09:46
W wątku „sarniątko” na forum „Ogród – fotografie”:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=24536810&v=2&s=0
wywiązała się dysputa nad niedolą zwierzaków.
By nie „zaśmiecać” forum fotograficznego staram się przenieść tę dysputę tu
właśnie.
Powstał tam spór niewielki, który możnaby ująć w pytaniu:
Kto większym szkodnikiem jest: kłusownik, myśliwy czy może polityk?
Wg mnie każda z wypowiadających się tam dziewcząt ma rację. :-)
Bo czymże u licha niby różni się polityk od jakiegoś innego prymitywa bez
zasad? Wszak i jedno i drugie to człowiek.
Ja pisząc w tamtym wątku o „roztrzaskanych” zwierzętach miałem na myśli
zwykłego przeciętnego człowieka.
Niczym są (wg mnie) osiągnięcia całej masy kłusowników (zrzeszonych czy też
nie) w porównaniu z tym, czego dokonać potrafi zwykły człowiek.
To ten zdawałoby się normalny człowiek zasiadłszy za sterami potwornej,
morderczej machiny automobilem zwanej zamienia się upiornego mordercę, dla
którego wszystko co się rusza staje się wrogiem i celem.
To właśnie tacy przeciętni zwykli ludzie mknąc sobie beztrosko wstęgą szos
zostawiają za sobą niezliczone ilości zamordowanych żywych istot.
Czy mają jakieś wyrzuty sumienia? Oni nawet tego nie wiedzą...
Oni reagują dopiero wówczas, gdy zabijając jakiś kolejny a większy organizm
uszkodzą swe ukochane autko... Wówczas odzywają się w nich uczucia.
Wówczas potrafią nad tym kawałkiem blachy naprawdę szczerze rozpaczać i
domagać się zewsząd odszkodowania.
Jeśli ktoś uważa, że przesadzam to niech w ten piękny letni czas połazi sobie
wzdłuż szos i popatrzy na te fantazyjne płaskorzeźby i inne
artystyczne „instalacje”. Zaręczam, że doznań estetycznych nie zbraknie.
Do Nnike.
„Pokładam pewne nadzieje w Olejniczaku. Jedyne "ludzkie panisko" w tym
rządzie...”
Czy to nie ten dzielny młody człowiek, który swego czasu w majestacie
piastowanego urzędu łaskaw był rozkazać by jak kraj długi i szeroki
postrącano jaskółcze gniazda?
Najniższe ukłony!
Zaśmiecania forum fotograficznego świadom M.J.