ninga
29.06.05, 10:48
Na mojej działce (z obu stron) rosły dwa duże sumaki. Mimo, ze nikt im nie
przeszkadzał, cały czas penetrowały działkę i i obecnie ok. 20% działki jest
już "zainfekowana". Dwa lata temu jeden sumak został wycięty. Ta część ogrodu
jest niezagospodarowana i przed posadzeniem na niej czegokolwiek postanowiłam
najpierw wytępić sumaki. Wiem, że wycinanie, wykopywanie i tego typu zabiegi
nic im nie robią, więc wycięłam las odrastających sumaków i każdy nowy odrost
polewałam roundup-em. Sumaki zrozumiały, że ich nie lubię i odpowiedziały
zmasowanym odwetem - na miejscu każdego zniszczonego krzaczka powstawało pięć
następnych. Dowiedziałam się, że mam odkopać korzenie, nawiercić w nich
dziury i tam wlać roundup. Nie wiem czy to może, ale i tak ten sposób nie
może być zastosowany w drugiej części ogrodu, mam tam kilka ładnych starych
iglaków, w ich korzenie dawno wpłótł się sumak (pod nimi wiedzie główny szlak
od dużego sumaka wgłąb ogrodu) i wlewając jakiegoś truja do ziemi, może
wykończę sumaka ale iglaki to na pewno. Czy jest jakiś sposób na to świństwo?