nitka.69 26.08.05, 10:21 czy ma sens zebranie mlodych kasztanow i wsadzenie ich do ziemii czy moze tak jak fasolke na wilgotną gazę żeby puścił korzonki?? Dzieki za pomoc. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tram_ktos Re: jak wychodować samemu KASZTANA? 26.08.05, 14:32 Chodzi Ci o kasztanowca (zwanego potocznie "kasztanem") czy o kasztana jadalnego? Odpowiedz Link Zgłoś
nitka.69 Re: jak wychodować samemu KASZTANA? 26.08.05, 15:34 chodzi mi o zwykłego kasztana "szkolnego" ;)) - kasztanowca Odpowiedz Link Zgłoś
tram_ktos Re: jak wychodować samemu KASZTANA? 27.08.05, 13:16 Z tego, co czytałem, wynika, że można jesienią, bezpośrednio po zbiorze wysiać kasztany do gruntu. Wsadź do próchnicznej gleby, niezbyt głęboko (może przetestuj różne warianty - na powierchni, wkopany do połowy, wkopany całkiem, itp - bedzie doświadczenie). Myslę, że przysypanie wszystkiego liśćmi, jak pisał mój poprzednik, to dobry pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
nnike Re: jak wyhodować samemu KASZTANA? 27.08.05, 14:58 Szkolnego powiadasz? Hoduj, koniecznie ;) Możesz spróbować położyć go na szklance z zanurzoną w wodzie gazą, żeby szybciej puścił kiełka, a potem go w ziemię :) Odpowiedz Link Zgłoś
mali_na Re: jak wychodować samemu KASZTANA? 26.08.05, 14:59 To chyba żaden problem. U mnie powstają samosiejki kasztanów mimo,że w pobliżu nie na kasztanowca. Prawdopodobnie ptaki roznoszą w dziobach jesienią kasztany, a co im z dzioba wypadnie to mi potem wyrasta. Wsadź kasztany do doniczki i utrzymuj wilgotną ziemię. Pomóc może delikatne nacięcie skórki Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 wychoduj KASZTANA czerwonego 26.08.05, 18:11 Ja kilka lat temu w parku zebrałem kasztany z pod kasztanowca kwitnącego na czerwono. Wiele osób mówiło mi, nawet pracownicy zieleni miejskiej że z takiej odmiany nie kiełkują. Wykiełkowało 100%, częśc rozdałem, jeszcze mam kilka 1m drzewek. Jak chcesz sadzić - naśladuj naturę.Wybierz jakieś zacienione,wilgotne miejsce, wciśnij do połowy w ziemię. Zasyp grubo zdrowymi liścmi np dębu,klonu itp i w połowie przyszłego lata z pod tych liści na pewno wykielkują. Trzeba uważać przy przesadzaniu bo kasztanowiec nawet mały ma długi korzeń palowy. Kasztanowiec czerwony jest mniej podatny na szrotówka, ma trochę mniejsze i ciemniejsze liście a samo drzewo też jest mniejsze. Co - jeżeli nie masz prywatnego parku też jest zaletą, no i pięknie kwitnie na czerwono. U "Kulasa" można było kiedyś kupić nawet żółtego. Odpowiedz Link Zgłoś
gebo13 KASZTAN czerwony 26.08.05, 21:58 Słyszałam,że on wogóle odporny na szrotówke. Z jednego kasztanka wyrósł jeden piękny kasztanowiec.Na jesień 2006 posadzę go na miejsce stałe. Odpowiedz Link Zgłoś
wcyrku1 Re: KASZTAN czerwony 26.08.05, 22:35 gebo13 napisała: > Słyszałam,że on wogóle odporny na szrotówke. > ____________________________^_________________________ W parku za moim płotem białe i czerwone rosną w jednej grupie może dlatego też szrotówek je atakuje. Fakt że zdecydowanie mniej. ____________________________^_________________________ . Z jednego kasztanka wyrósł jeden > piękny kasztanowiec.Na jesień 2006 posadzę go na miejsce stałe. > ____________________________^_________________________ . Czy też masz czerwonego? ____________________________^_________________________ . Odpowiedz Link Zgłoś
gebo13 Re: KASZTAN czerwony 27.08.05, 01:08 tak,tak,mam jednego czerwonego i ciesze się z niego jak dziecko,bo pięknie rośnie.Liście taki ciemnozielone i jak na rocznego bobo ma juz prawie 1m! Odpowiedz Link Zgłoś