lkc
22.09.05, 12:15
Miasto Wrocław - ogród 400m, zapuszczony, z drzewkami owocowymi: 2
papierówki, 2 grusze, 1 późna jabłoń, 5 wiśni, 1 orzech no i wielki krzak bzu
i mniejszy krzak forsycji, 2 skarlałe winorośle. Ogród jest strasznie
zaniedbany - poprzedni właściciele nie robili nic przy drzewkach
tudzież "trawniku", tak że drzewka mocno wybujały i są chore (liście zwijają
sie na końcach, są obgryzane przez 'coś' no i nie wyglądają tak jak trzeba) a
owoce wiśni niestety do jedzenia się nie nadają tudzież rosną 5m nad ziemią.
Chciałabym zostawić jedną papierówkę (stara - ale owoce takie, że palce
lizać) i 1 gruszę (też wielkie wspaniałe owoce) a resztę - no cóż - raczej
wykarczować, bo poza tym że lubię mieć przestrzeń to chcę posadzić kilka
iglaków i choć jedna magnolię (banalne - ale tak chcę). No i tutaj mam
problem:
- Kiedy i jak to zrobić (nie posiadam jeszcze narzędzi, tudzież jako kobieta
nie potrafię być drwalem)?
- Sąsiedzi na propozycję pomocy (w zamian za oddanie drewna do palenia w
piecu zimą) zbyli mnie 'nie opłaca mi się'...
- Jak pozbyć się bzu? Bo słyszałam że są z tym kłopoty. Nie wycinałabym go
gdyby rósł w innym miejscu - ale teraz zajmuje dokładnie środek i jest taki
ni przypiął ni przyłatał...
- czy we Wrocławiu są ludzie którzy takimi pracami się zajmują? Gdzie ich
szukać? Interesuje mnie wykarczowanie - więc oprócz scięcia, jeszcze
usunięcie korzeni...
Pomocy, pomocy. Nadmienię że raczej losy wiśni i starej jabłoni są
przesądzone - jestem w stanie poradzić sobie z papierówką i gruszą, zaś
pozostałe tylko mnie zdenerwowały. Orzech też nie przeżyje - bo już zaczyna
uszkadzać ogrodzenie.