odkurzacz do lisci - opinie pls

03.11.05, 14:08
do Uzytkownikow! poradzcie na co zwrocic uwage przy wyborze modelu, moze
polecacie jakis konkretny typ? wiekszosc ma opcje zasysania i dmuchania,
rozdrabniania, jak z wygoda obslugi?
dzieki
    • malinarak Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 14:25
      Było juz o odkurzaczach. Wpisz w wyszukiwarkę.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=30683756&a=30689037

      Pozdrawiam.Malina
      • faq Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 14:31
        dzieki, widzialam, ale tylko jedna opinia tam jest i na dodatek nie wiem jaki
        model :) skoro ryczy tak strasznie to moze spalinowy?
        ja sie zastanawiam i chetnie widzialabym bardziej rozbudowany watek.
        pozdrawiam
        • antares777 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 14:41
          faq napisał:

          > (..)i na dodatek nie wiem jaki model :)
          :)))))

          Jeśli nie napisane, jaki model, to pewnie ten model jest "bezmodelowy" ;)
          Po tylu latach - nie do zidentyfikowania (za komuny byłaby metalowa tabliczka,
          przywierdzona czterema pancernymi nitami).

          > skoro ryczy tak strasznie to moze spalinowy?

          Gdyby był spalinowy, na pewno bym nie omieszkał zaznaczyć, że śmierdzi :)

          Pomachiwajki
          Stary zgred
          • faq Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 14:58
            czyli co.. podsumowujac: maszyna ciazy na ramieniu, wyje, sypie z rozdartego
            worka, zasysa bloto i po kilku bulgotach umiera.. nie brzmi zachecajaco :)))
            a z pytan to: 45 l to z reguly standard wielkosci worka - jak to wyglada w
            przelozeniu na ilosc lisci? jeden duzy smieciowy worek? czy rozdrabnianie
            powoduje, ze mniej ich jest? bo rozumiem, ze worek nie jest jednorazowy..

            jesli masz jeszcze jakies uwagi co do eksploatacji to podziel sie prosze.
            pozdrawiam
            • joasia72 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 15:05
              Trochę nie na temat ale żeby nie grabić liści ręcznie pożyczyłam kosiarkę z
              koszem, którą pozbierałam liście. Do kompostownika wsypałam już drobno
              poszatkowane. Kosiarka jest na benzynę - strasznie warczy i śmierdzi. Na
              szczęście do koszenia w sezonie używam elektrycznej bo mam mały trawnik.

              pozdrawiam
              Joanna
            • antares777 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 18:52
              faq napisał:

              > czyli co.. podsumowujac: maszyna ciazy na ramieniu, wyje, sypie z rozdartego
              > worka, zasysa bloto i po kilku bulgotach umiera.. nie brzmi zachecajaco :)))

              Nikt nie powiedział na początku - a Ty w szczególności - że opinia ma być
              zachęcająca. Gdyby tak było - nie kiwnąłbym palcem, by dać się wmanewrować w
              jakąś reklamę ;)

              I nie bulgocze i nie umiera, jeśli ją "fachowo" traktować :)

              Każdy jest inny: ma swój wzrost (ja 173 miałem), swoje potrafi podnieść , swoje
              jest w stanie nosić przez pół godziny itd... Opisałem to z mojego punktu
              widzenia, a że na słuch i węch nie narzekam, więc hałas i smród szczególnie mi
              przeszkadzają. :)

              > a z pytan to: 45 l to z reguly standard wielkosci worka - jak to wyglada w
              > przelozeniu na ilosc lisci? jeden duzy smieciowy worek? czy rozdrabnianie
              > powoduje, ze mniej ich jest? bo rozumiem, ze worek nie jest jednorazowy..

              Worki sa dwa (na wymianę, żeby z jednym nie latać) i zostały pomyślane jako
              urządzenia wielokrotnego użytku - ale, jak opisałem - nie wiecznego (ale też
              nie dołożono starania, aby ich trwałość przedłużyć). Ponieważ są wykonane z
              tkaniny typu worek - musi być taka, by przepuszczała powietrze i odkurzacz w
              ogóle mógł działać - połowa "wydmuchu" - po przeciśnięciu sie przez pory worka
              leci w świat, a druga połowa - ląduje na nogach "operatora". Po odkurzaniu z
              liści kąpiółka jak najbardziej uzasadniona.

              Moc tego ustrojstwa dochodzi do 2kW (nie pamiętam dokładnie, ale to ten rząd),
              więc nie dziw się, że turbina napędzana silnikiem o tej mocy wydaje dźwięki, a
              elektrownia też będzie chciała dostać swoje.

              Każdy liść, wliczając w to klonowe, kasztanow(cow)e, włoskoorzechowe i inne
              też, zamieniają się w suchą, lekko sprasowaną "papkę" - w sam raz do kręcenia
              papierosów.

              Na temat 45-litrowych standardów nic nie wiem. Mogę oszacować, że standardowy
              160-litrowy "kibel" na śmieci, można napełnić zawartością circa-about 10-15
              porcjami zawartości worków.

              Metoda Joasi jest stosowana również w moim obejściu. Liście robini czekały w
              trawce na koszenie - a teraz już nie ma co kosić, a one ciągle lecą :((( .

              Pomachiwajki
              Stary zgred
    • mjot1 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 20:23
      Jako że kiedyś ośmieliłem się coś niecoś nadmienić w „tem temacie”, więc
      niniejszym podaję kierunek jeno:
      murator.com.pl/forum/viewtopic.php?t=31514&highlight=
      może się przyda...

      Najniższe ukłony!
      W niedzielę urodzony, więc twierdzący że życie trzeba sobie ułatwiać M.J.
      • halszka2 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 03.11.05, 21:42
        Ja kupilam takie ustrojtwo kilka lat temu na Allegro, chyba za 200 zł. Jest
        sprawne i spelnia wszystkie swoje funkcje. POdobne teraz stoją w różnych
        marketach. Ale .... cóż , rzadko używam tego odkurzacza, bo gdy zbierze
        trochę liści i rozdrobni je, robi się dla mnie zbyt ciężki .. Ma też skłonność
        do zapychania się filtra. Trzeba go więc często oczyszczać. Poza tym jeszcze
        jeden bardzo istotny dla mnie mankament. Jest to urządzenie raczej dla wysokich
        osób, a ja do takich nie należę (160).Rura zbierająca liście lub przedmuchująca
        je jest dla mnie zbyt dluga, i jeśli podciągnę maksymalnie pasek , to i tak
        jest mi bardzo niewygodnie. Co prawda zbierze, ale jak umęczy..
        Słowem stoi sobie w komórce i służy zacieśnianiu sąsiedzkich więzów- czyli
        chodzi na pożyczki.
        Porównywałam kiedyś czas , który zajmuje mi ręczne zgrabienie liści spod mojego
        ogromnego orzecha wloskiego z czasem i energią , którą wydatkuję korzystając z
        odkurzacza i wyszło mi że z mitłograbiami lżej i przyjemniej.
        Przyznam ,ze nie wykorzystywalam go nigdy jako dmuchawy, pewnie byłoby nieco
        lżej. bo odpadłaby torba z liśćmi. Ale rura byłaby tak samo dluga.
        Pozdrawiam .Halszka
        • antares777 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 04.11.05, 00:27
          Ufff!

          Dzięki Bogu, że Halszka się przyłączyła :)
          Bo wyszłoby na to, żem malkontent, niedorajda i gupek jakiś ;)))

          Mjot, pod wskazanym przez siebie adresem napisał:

          > I wyobraź sobie Majko, że noszę obładowany wór i wysypuję za płot.
          > Jak tego potrafię dokonać sam nie wiem... Cały wór wyładowany liśćmi!

          Mój kumpel powiadał: "Małym, chudym - ale byk!" ;):))))

          Pomachiwajki
          Stary zgred
          • wkrasnicki Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 04.11.05, 09:54
            antares777 napisał:

            > Mój kumpel powiadał: "Małym, chudym - ale byk!" ;):))))
            _______________________________

            A na jednym filmie to gość taki jeden też postury nikczemnej, rzekł był: durackie maszyny powymyślali
            bo siły w ręcach nie mieli.
            Albo te małe takie mocne, albo się tylko przechwalają. ;-)
            • antares777 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 04.11.05, 10:30
              wkrasnicki napisał:


              > A na jednym filmie to gość taki jeden też postury nikczemnej, rzekł był:
              durack
              > ie maszyny powymyślali
              > bo siły w ręcach nie mieli.

              Mi to pasi do Janusza Gajosa w "Pełni księżyca" Andrzeja Kondratiuka - jakbym
              to widział :) - ale zastrzegam: mogę się mylić ;)

              A są tacy, co powiadają: "abo sie mo w gowie, abo w nogach" ;)

              I pewnie dlatego wszyscy mają to, co mają :(

              Pomachiwajki
              Stary zgred

      • natka00 Re: odkurzacz do lisci - opinie pls 04.11.05, 09:50
        MJOCIKU ja tez w niedzielę sie urodziłam:)
        • mjot1 Re: Hm... 04.11.05, 19:21
          Hm...
          Powiem może i nieskromnie, lecz jakże szczerze za to!
          Otóż jest taki kraj...
          Kraj cudów pełen....
          Kraj, w którym sportem narodowym stały się „wyścigi szczurów”.
          Kraj, w którym praca jest dobrem najwyższym. (niewolnik chyba był
          najszczęśliwszym z ludzi?)...
          I Natko w tym to właśnie kraju przedziwnym, czyli tu i teraz stanowimy rzadkość
          niezmierną! Osobliwością jesteśmy!
          Jednym słowem jesteśmy członkami niezwykle elitarnego klubu!

          PS Witam Cię Natko po dłuższej Twej tu nieobecności baaardzo serdecznie!

          Najniższe ukłony!
          Samokrytykę niezmiernie sobie ceniący M.J.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja