kto mi maże liście klejem?

02.12.05, 10:58
Proszę o wyjaśnienie, co to za choroba i jak z nią walczyć:
różne rośliny stojące w grupie w salonie, zwłaszcza fikusy,
mają liście jakby polakierowane czymś lepkim, co się stopniowo
rozszerza na kolejne gałęzie i rośliny. Co to za sabotaż?
    • amatorka37 Re: kto mi maże liście klejem? 02.12.05, 11:15
      Mialam dokladnie ten sam problem z jednym kwiatem,stał na brzegu półki i na bok
      tej półki spływała ta maz.Wynioslam go na smietnik,na innych roslinkach nie
      pojawiły sie zadne objawy,ale co to było to tez nie mam pojęcia.
    • kropka Re: kto mi maże liście klejem? 02.12.05, 12:32
      fikusy płaczą, chyba na deszcz. Nasze łzy są słone, a fikusowe lepkie.
      Taka uroda. Pewnie te "łzy" spadają na inne kwiaty i w ten sposób "choroba" się
      rozprzestrzenia :)
      Wsadż kwiaty pod prysznic, a lepkość spłynie z wodą :)
    • nnike Re: kto mi maże liście klejem? 02.12.05, 12:35
      Ja myję swoje rośliny, gdy się zakurzą, roztworem Ludwika. Tak na wszelki
      wypadek, aby zapobiec np. przędziorkom.
      Liść po liściu, gąbką.
    • ciociaklementyna Re: kto mi maże liście klejem? 04.12.05, 00:13
      tata.tatara napisał:

      > Proszę o wyjaśnienie, co to za choroba i jak z nią walczyć:
      > różne rośliny stojące w grupie w salonie, zwłaszcza fikusy,
      > mają liście jakby polakierowane czymś lepkim, co się stopniowo
      > rozszerza na kolejne gałęzie i rośliny. Co to za sabotaż?

      To nie klej, to glukoza wydzielana przez tarczniki, ktore z pewnoscia opanowaly
      twoje rosliny (lubia zwlaszcza fikusy).
      Poogladaj dobrze liscie - na wierzchu i pod spodem - znajdziesz przylepione do
      nich brazowe "tarczki". Niedobra wiadomosc - te nieruchome samice rozmnazaja
      sie jak kroliki. Produkuja bardzo ruchliwe, bardzo malutkie potomstwo, ktore
      blyskawicznie znajduje sobie nowe miejsce na lisciach i miekkich lodygach,
      buduje wlasna oslonke i rosnie, pijac sok z rosliny i sikajac nadmiarem
      glukozy.
      Walka z nimi jest dluga i uciazliwa, nie zawsze skuteczna. Poszukaj sobie na
      wyszukiwarce, bylo juz kilka watkow na ten temat.
      Z wyrazami wspoczucia,
      ck
      • tata.tatara tarczniki a fuj 04.12.05, 18:02
        Jednego widziałem, to może i one.
        Wcześniej miałem takie na oleandrze, i tam zwalczyłem,
        pryskając wodą z Ludwikiem, ale oleander swoje odchorował.
        Te fikusy są nadto okazowe, żeby tak eksperymentować.
        Czy mogę prosić o jakieś wskazówki/odsyłacze/linki?
        • malinarak Re: tarczniki a fuj 04.12.05, 18:18
          Wpisz w wyszukiwarkę.
          To Forum ma juz kilka lat znajdziesz wiele ciekawych rzeczy.



          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=309&w=16686559&a=16706539
        • nnike Re: tarczniki a fuj 04.12.05, 18:26
          Następnym razem nie pryskaj, tylko umyj każdy liść, z wierzchu i pod spodem,
          roztworem Ludwika 1-2 łyżki na litr wody. Roślinie to zupełnie nie zaszkodzi, a
          szkodniki lepiej ściągać też mechanicznie.
    • tata.tatara dziękuję wszystkim 06.12.05, 09:05
      Teraz zgromadzę zapas amunicji i koło weekendu wyruszam na wojnę z paskudztwami.
      P.S. Balcerowicz musi odejść.
      • wari Re: dziękuję wszystkim 07.12.05, 02:30
        Niestety tarcznika nie jest łatwo się pozbyć. Ja skutecznie wytępiłem tarczniki
        atakując go zarówno z zewnątrz (preparaty Bayera do spryskiwania) oraz od
        wewnątrz (tabletki doglebowe).
    • pogotowieogrodnicze Re: kto mi maże liście klejem? 07.12.05, 07:41
      Tarczniki najłatwiej zwalczyć w fazie larwy pełzającej.Najlepiej zapoznać sie z
      cyklem rozwojowym tego szkodnika
Inne wątki na temat:
Pełna wersja