róże a inne krzewy

19.02.06, 14:15
Witam! Chciałabym prosić Was o poradę w następującej kwestii: dwa lata temu
zamarzył mi się żywopłot różany, posadziłam więc róże Scheewitchen na
długości ok 17 m (wystawa południowa). Ostatnio jednak nasza osiedlowa
uliczka robi się coraz bardziej ruchliwa i chciałabym się bardziej od niej
odgrodzić. Myślałam o posadzeniu za różami szpaleru z różnych silnie
rosnących krzewów liściastych poprzetykanych gdzieniegdzie iglakami. Ale nie
wiem, czy róże wytrzymają takie sąsiedztwo, to znaczy, czy nie osłabię ich za
bardzo sadząc im tuz obok tyle towarzystwa? Są piękne i bardzo nie chcę im
zaszkodzić, ale odgrodzić się muszę :((
Przepraszam za przydługi wywód i bardzo liczę na pomoc!
Pozdrawiam wszystkich forumowiczów serdecznie!
    • heart_of_ice Re: róże a inne krzewy 19.02.06, 15:06
      pierwsza kwestia - jaka moze byc odleglosc miedzy twoimi rozami i tym szpalerem?
      i druga: czy nie zasloni to rozom slonca?

      Pauli
      --
      Mężczyźni są z Marsa, a kobiety ze Snickersa;)
      • ktom3 Re: róże a inne krzewy 19.02.06, 18:20
        Tak te dwie kwestię są podstawowe. Jak nie zasłonisz ich od południowej strony
        to będzie dobrze. Napisz jak wygląda sytuacja.

        Tomek
        • acaena Re: róże a inne krzewy 19.02.06, 21:45
          Nowe krzewy beda od północy, także różom slonca nie zabraknie. Ale właśnie nie
          wiem, jak blisko róż mogę sadzić inne krzewy (myślę o dereniach, pęcherznicach,
          forsycji, porzeczce krwistej - takich odpornych bardziej). Metr od róż
          wystarczy? Róże posadziłam dość blisko siebie, ok. 60-70cm odstępu.
          • halfoat Re: róże a inne krzewy 19.02.06, 21:54
            metr, moim zdaniem, to za blisko
            • ktom3 Re: róże a inne krzewy 19.02.06, 22:42
              Metr będzie chyba za blisko ale jak chcesz aby całość ładnie się zrosła to
              raczej 1,5 wystarczy. Schenewitten dorasta chyba do 1m wysokości w związku z
              tym wydaje mi się, że trzeba wybrać krzewy przynajmniej o połowę wyższe. Coś
              niższego będzie dziwnie wyglądać tak wystając końcami pędów ponad różę. Ta
              odmiana ma białe kwiaty i ciemno zielone liści jeżeli lubisz zdecydowane
              kontrast to polecam perukowca Royal Purple ale tak bez przesady 2-3 sztuki
              przetkane czymś w neutralnej zieleni. Z iglaków to mogły być jałowce pośrednie
              (bardzo się rozrastaja wszerz), może sosny w odmianch krzaczastych
              dorastających do 1,5-2 m. Po zastanowieniu ja bym wybrał jałowce. Z liściastych
              mogą być tawuły: szara Grefsheim - kwitnie też na biało ale wczesną wiosną albo
              nippońska. Tawuły dekorowałyby szpaler przed kwitnieniem róż. Zamiennie zamiast
              perukowca może być wspomniana pechęrznica np.Diabolo albo czerwonolistne
              berberysy. Derenie byłyby ok zimą ale w sezonie wegetacyjnym to prawie
              wszystkie odmiany derenia białego za bardzo zlewałyby się kolorystycznie z
              różami, może Gouchaultii o pstrych zielono-żółtych liściach były dobry. Mi to
              cały czas chodzi po głowie ten perukowiec plus jałowce pośrednie i tawuły.

              Tomek
              • heart_of_ice Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 00:26
                ja tez uwazam, ze metr to za malo
                zwlaszcza, ze to ma byc szpaler, ktory cos zasloni.... derenie czy pecherznice
                sa bardzo duze - i na wysokosc i szerokosc; tak samo doradzany przez ktoma
                perukowiec - dorosnie do ponad 3 metrow
                odradzam zdecydowanie jalowce posrednie - beda tej samej wysokosci co roze, beda
                baaardzo szerokie, zajma duzo miejsca, a niczego nie zaslonia; podobnie spora
                czesc krzaczastych sosen - trzeba by starannie pospsprawdzac, co sie wybiera:)
                tawula nipponska to lepszy pomysl (tyle, ze najczesciej spotykany Snowmound
                dorosnie do ok.1m), Grefsheim tez raczej do 1m, do poltora - moze, ale za sto
                lat;) no i obie kwitna strasznie krociutko
                ja bym byla predzej za dereniem, pecherznica, perukowcem (ale trzeba by je
                przycinac, zeby sie zanadto nie rozrosly); jesli jalowce to na pewno nie
                posrednie, tylko raczej stozkowate czy kolumnowe; tawuly - moim zdaniem za male,
                ale moze wystarcza:)

                Pauli
                --
                I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
                • ktom3 Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 06:51
                  Będę bronił swojego pomysłu, no może z tymi jałowcami to faktycznie
                  przesadziłem. Za bardzo rosną wszerz (te które dorastaj do 1,5-1,8), są z nich
                  wtedy niezłe kolosy. Natomiast perukowiec z wymiarami 3 m jak najbardziej się
                  nadaje, poza tym można go przycinać tak aby rósł bardziej kolumnowo. Tawuła
                  szara Grefsheim dorsta według moich obserwacji do 1,5-2 metrów i przynajmniej
                  te które widziałem kwitły przynajmniej przez okrągły miesiąc. Z tawuł do wyboru
                  są jeszcze: vanhouttei i śliwolistna, też rosną do 2 m i kwitną długo na
                  wiosnę a jesienią liście ładnie się przebarwiają (róża na jesieni pozostanie
                  zielona chyba, że ją grzyb zaatakuje, pecherznica też nie zaimponuje niczym
                  specjalnym - warto o tym pamiętać planując). Wczoraj zapomniałem ,dodałbym też
                  jakieś wysokie trawy : miskanty, spartynę. Będzie trakcyjnie przez cały rok i
                  naturalnie.

                  Tomek
                  • acaena Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 10:52
                    Dzięki za porady! Rozumiem, że jak posadzę nowy szpaler ok. 1,5 m za różami, to
                    nie powinnam im zaszkodzić. Co do tych krzewów na szpaler, to cały czas jeszcze
                    się zastanawiam. Wg moich książek o różach Scheewitchen ma szansę wyrosnąć do
                    1,5 m, chciałabym więc, żeby nowe krzewy miały ok 1,5-2 m. O perukowcu i
                    trawach do tej pory nie myślalam, ale chyba by pasowały. Tak sobie wymyśliłam,
                    żeby były też takie, które kwitną wiosną (stąd forsycja, mam do niej słabość) i
                    takie, które jesienią będą ładnie się przebarwiać (u mnie róże kwitną pięknie,
                    ale grzyby paskudnie je atakują, także o ladne liście na jesieni raczej trudno
                    ((:
                  • heart_of_ice Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 12:42
                    >Natomiast perukowiec z wymiarami 3 m jak najbardziej się
                    >nadaje, poza tym można go przycinać tak aby rósł bardziej kolumnowo

                    no przeciez napisalam, ze jestem za perukowcem, dereniem itd, byle je przycinac:)))

                    sprawdzilam tawule Grefsheim (bo moze rzeczywiscie ja widzialam tylko mniejsze)
                    - podreczniki uparcie podaja wysokosc 1m (do ew.1,5, ale baaardzo stare okazy)
                    no i ja uwazam sie kwitna zdecydowanie krotko (zwlaszcza porwnujac z innymi
                    tawulami) ale moze to wzgledne...:)

                    a pecherznice polecam, bo jednak czyms tam imponuje - moze byc pieknie zolta lub
                    ciemnofioletowa, kwitnie na rozowo... zdecydowanie warta zainteresowania!

                    a trawy - dobry pomysl:)

                    Pauli
                    --
                    I have the simplest tastes. I'm always satisfied with the best.
                    • dominikams Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 19:33
                      A ja - jako alergik na pyłki traw - odradzam wszelkie trawy ;D
                      • ktom3 Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 20:48
                        No no Dominika wiesz co. Ja prycham prawie o każdej porze roku. Kilka trawek
                        nie zrobi różnicy.
                        • dominikams Re: róże a inne krzewy 20.02.06, 21:22
                          No wiem ,wiem, zwłaszcza, jak obok jest nigdy nie koszone pole. Odkad
                          przeprowadziłam się pod miasto, z moją alergią znacznie gorzej. Ale trawy jednak
                          nie posadzę ;D
                          • acaena Re: róże a inne krzewy 21.02.06, 10:29
                            Hmm, ja alergikiem nie jestem, więc chyba się skuszę na trawę/y. Wyczytałam, że
                            miskanty rozrastają się odłogowo, powinnam im więc chyba jakieś ograniczenie
                            zrobić?
                            • ktom3 Re: róże a inne krzewy 21.02.06, 11:17
                              Niektóre tak ale nawet te "nierozłogowe" rozrosna się w karpę o średnicy nawet
                              metra. Myślę, jednak że w Twoim przypadku to są same atuty.

                              Tomek
                              • dominikams Re: róże a inne krzewy 21.02.06, 16:17
                                oprócz tego, że w zimie niewiele zasłoni ;P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja