3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć?

26.02.06, 15:07
Wiem, że temat fiołkowy przewijał się wiele razy, ale nie znalazłam
informacji, których poszukuję. Latem bawiłam się w rozmnażanie z liści i teraz
mam kilka okazów, ale skubane nie chcą kwitnąć wcale. Mam też kilka 2-letnich
sztuk i pora je porozsadzać, bo na pieńku przybywa rozetek. W związku z tym
mam pytania.

1. Jeśli odetnę od łodygi te 3 roślinki, to co mam z nimi zrobić? Wsadzić do
wody czy do ziemi? img108.imageshack.us/img108/1545/fio322ek23bd.jpg
2. Czy teraz jest dobra pora na przesadzanie? Zdrowo wyglądają i widać, że
przybywa im pięknych zielonych liści, ale nie kwitną.

W dziedzinie fiołków jestem "zielona" i proszę Was dobrzy ludzie o rady, Brynia


    • 2030d Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 26.02.06, 15:19
      Ja zawsze rozmnażałam z liści i obojętnie czy wsadzić do ziemi czy do wody .Bardzo łatwo się ukorzeniają.Innej metody nie stosowałam .
      • ciociaklementyna Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 26.02.06, 15:44
        2030d napisała:

        > Ja zawsze rozmnażałam z liści i obojętnie czy wsadzić do ziemi czy do wody .Bar
        > dzo łatwo się ukorzeniają.Innej metody nie stosowałam .

        Mozna te boczne roslinki wsadzic prosto do ziemi, ale musza byc wystarczajaco duze, zeby zyly
        samodzielnie - powinny miec przynajmniej pare listkow z lodyzkami.
        • brynia2 Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 26.02.06, 15:49
          Ciociu, zerknij na zdjęcie w 1 poście, te chyba się nadają, jak myślisz? One
          właśnie mają po kilka zdrowych sporych liści. Czy można końcówki odciętych
          roślin w ukorzeniacz wsadzić?
          • ciociaklementyna Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 27.02.06, 02:15
            brynia2 napisała:

            > Ciociu, zerknij na zdjęcie w 1 poście, te chyba się nadają, jak myślisz? One
            > właśnie mają po kilka zdrowych sporych liści. Czy można końcówki odciętych
            > roślin w ukorzeniacz wsadzić?

            No tak, przeoczylam zdjecie.
            One sa gotowe do urwania. Beda rosly bez pomocy, ale ukorzeniacz na pewno nie zaszkodzi.
            A jakiego koloru sa kwiatki?
            Powodzenia!
            ck
            • brynia2 Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 27.02.06, 12:30
              No to będę ciachać, a kwiatki mają kolor biało-różowy, coś takiego jak na tych
              fotkach:
              www.tradera.com/auction/aid_25164351
              www.tradera.com/auction/aid_25164107
              Teraz dokładnie nie pamiętam, bo one kwitły latem, więc obraz w pamięci mam
              zamazany. Własnego zdjęcia nie mam, więc posłużyłam się netowymi.
              Dziękuję za radę i pozdrawiam, Brynia
              • ciociaklementyna Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 27.02.06, 23:30
                brynia2 napisała:

                > No to będę ciachać, a kwiatki mają kolor biało-różowy, coś takiego jak na
                tych
                > fotkach:

                Sa sliczne.
                Ale nie ciachaj, tylko odlam!
                ck
                • brynia2 Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 28.02.06, 09:00
                  ciociaklementyna napisała:

                  > Ale nie ciachaj, tylko odlam!
                  > ck

                  Jeszcze nie ciachnęłam, bo okazało się, że ziemia w worze się skończyła. Dzisiaj
                  zajadę do ogrodniczego po paczkę ziemi, ukorzeniacz (bo mó już za stary) i
                  paletę doniczek. Po dokładniejszym przeglądzie fiołków okazało się, że na sporą
                  partię młodzieży się zanosi, ale ich kolorów niestety nie pamiętam, w każdym
                  bądź razie różne.
                  Ciciu, zrobię jak sugerujesz, będę odłamywać szczepki. Tylko jeszcze zastanawiam
                  sie, czy by ich potem jakąś folią nie nakryć? Co Ty na to, czy to może pomóc?

                  • ciociaklementyna Re: 3 fiołki na 1 łodydze - jak je rozmnożyć? 28.02.06, 18:58
                    brynia2 napisała:

                    > Tylko jeszcze zastanawiam sie, czy by ich potem jakąś folią nie nakryć? Co Ty
                    na to, czy to może pomóc?

                    Klasyczna rada: przykryc szklanka. Ale oczywiscie rownie dobra jest folia
                    wsparta wbitym w ziemie patyczkiem. Wszystko dobre, co przepuszcza swiatlo,
                    zapobiega wysuszaniu i zostawia dosc powietrza do oddychania.
                    Powodzenia!
                    ck

Pełna wersja