żółknie mi HOJA pomocy

12.03.06, 22:27
Dostalam piekna duza HOJE po zmarlej babci odkad jest u mnie w domu
nieustannie zółknie(gdy ja dostalam byla strasznie przelana) nie wiem co mam
robic nigdy hoja mi sie nie przyjmowala bardzo prosze o porade co robie zle
stoi ona co prawda w niedalekim sasiedstwie telewizora ale nie wydaje mi sie
zeby to to jej szkodzilo BEDE BARDZO WDZIECZNA ZA WSZYSTKIE RADY
    • altair84 Re: żółknie mi HOJA pomocy 13.03.06, 09:20
      Hoja potrzebuje dużo światła, moja ożyła odkąd przestawiłam ją z szafki na
      parapet. Możliwe też, że po tym przelaniu za bardzo ją przesuszyłaś.
      • sikukorka Re: żółknie mi HOJA pomocy 14.03.06, 23:27
        dzieki za rade
        stoi ona ok hm 1,5 metra od okna wlasne na szafce ja okno mam od wschodu nie
        wiem czy z rana takie mocne slonce bedzie jej sluzyc Jak radzisz przestawic czy
        nie boje sie tego bezposredniego slonca co do podlewania wlasnie nie wiem w
        kazdej ksiazce jest inaczej napisane czy Hoja lubi wilgoc (lekka) czy raczej
        sporadyczne podlewanie przyznam szczerze ze nie mam zadnego doswiadczenia z tym
        kwiatem zwiazanego nigdy mi sie nie trzmaly
        Jak radzisz :)
        • altair84 Re: żółknie mi HOJA pomocy 15.03.06, 10:45
          Słońce nie powinno zaszkodzić. Ja mam okno od zachodu i część pędów opiera się
          o szybę, która w lecie wręcz parzy. 1,5 m od okna to zdecydowanie za daleko. A
          podlewać najlepiej jest w momencie kiedy ziemia już prawie wyschła. Swojej hoi
          kiedyś mało nie zasuszyłam, bo po przestawieniu na parapet podlewałam ją dalej
          z taką częstotliwością jak na szafce... Liście zżółtkły i sflaczały, ale w porę
          zorientowałam się o co cbhodzi i udało się ją uratować. Teraz w zimie podlewam
          hoję 2 razy w tygodniu, a w lecie co 2. dzień. Kwitła już 2 razy i zarosła całe
          okno ;-)
          Życzę powodzenia.
          • lichee20 Re: żółknie mi HOJA pomocy 15.03.06, 11:20
            Hej. Nie szafka jest tu główną przyczyną, hoja może stać gdziekolwiek,
            począwszy od wystawy południowej(pełne słońce), aż po cień. W zależności od
            miejsca kwitnie lub nie. W cieniu będzie miała piękne, ciemnozielone liście ale
            nie zakwitnie, w słońcu liście będą o wiele mniejsze, żółtawe, ale będzie
            kwitła, wybór należy do Ciebie. Kwiatek marnieje Ci najprawdopodobniej na
            skutek przeniesienia, ona nie znosi zmian miejsca, szturchania, wynoszenia na
            podlewanie do łazienki, przeciągów, drastyczntch zmian temperatury (a to zima).
            Postaw ją w wybranym miejscu i nie ruszaj bez potrzeby, odchoruje swoje i wróci
            do formy! Pozdrawiam.
            • altair84 Re: żółknie mi HOJA pomocy 15.03.06, 13:26
              Nie zgodzę sie z tym. Moja hoja ma właśnie piękne, ciemnozielone liście, a na
              szafce męczyła się tylko i prawie nie rosła. Szczerze mówiąc nie znam nikogo
              kto miałby duży, rozrośnięty egzemplarz trzymany z dala od okna.
              • lichee20 Re: żółknie mi HOJA pomocy 15.03.06, 13:58
                A ja mam.
                • sikukorka Re: żółknie mi HOJA pomocy 15.03.06, 20:48
                  oj dziekuje bardzo za rade kwiat zolknie mi coraz bardziej boje sie postawic ja
                  na oknie bo czesto je otwieram wiec bedzie narazona na przeciagi w gre wchodzi
                  przestawienie jej do innego pokoju ale mowicie ze nie lubi przenoszenia a jesli
                  zostawie ja w tym samym miejscu to ile ona "bedzie sie przyzwyczajac" zebym
                  mogla ja w pore uratowac a jeszze jedno ona jest naprawde bardzo duza ma ok
                  metra wysokosci 60 cm rozpietosci ( poplatana na bambusowych podporach) wiec nie
                  miesci mi sie prawie na parapet a nawet jak wejdzie bedzie zaczepiala sie o
                  firanke. CO ROBIC :((
                  • lichee20 Re: żółknie mi HOJA pomocy 16.03.06, 07:35
                    Nie wiem ile może zająć jej ta regeneracja, nie wiem od czego to zależy. Moja
                    hoja po przesadzeniu straciła ok. 1/2 liści, ale po ok. miesiącu wzięła się za
                    siebie.Bo to też nie jest tak, że wszystkie liście odpadają na raz, tylko
                    etapami, dlatego wydaje się, że marnieje cały czas i nic nie pomaga.
                    Co do rozmiarów tego kwiatka, to faktycznie masz dylemat. Ja bym jednak
                    przeczekała ten okres regeneracji i dopiero potem poszukała jej miejsca, żeby
                    jej jeszcze nie dokładać póki jest osłabiona.
                    Pozdrawiam.
                    P.S.Jak masz f.beniamina, to on też nie lubi przenoszenia.
                    • altair84 Re: żółknie mi HOJA pomocy 16.03.06, 11:07
                      Ja bym ją dała jak najprędzej na okno, bo teraz ogólnie jest mało światła i nie
                      wierzę, że w takich warunkach się w ogóle "zregeneruje ". Ale to tylko moje
                      zdanie ;-)

                      A beniamin to inna sprawa, on nie lubi nawet lekkiego obrócenia.
                      • lichee20 Re: żółknie mi HOJA pomocy 16.03.06, 12:10
                        No ale na oknie się nie mieści. Ty mnie chyba nie zrozumiałaś, pisząc, że można
                        hoję postawić w cieniu nie miałam na myśli najciemniejszego kąta w domu. Okno
                        wschodnie i zachodnie to tzw. półcień, północne to już cień. Chodzi o to,że nie
                        trzeba jej wcale wystawiać na bezpośrednie działanie słońca. Ja mam okno na
                        wchód, a ona stoi jakieś 2,5m od niego i jest ok.chociaż nigdy nie jest
                        oświetlona.Nie kwitnie, to fakt, ale osobiście nie lubię tego hojowego
                        zapaszku, więc jest to działanie celowe.
                        Każdy stawia tam, gdzie ma miejsce.
                        • altair84 Re: żółknie mi HOJA pomocy 16.03.06, 16:57
                          Mamy po prostu inne doświadczenia w tym temacie. U mnie hoja na szafce metr od
                          okna rosła dosyć słabo ( w porównaniu do tego co jest teraz ). Wszystko zależy
                          od tego gdzie tamta roślina stała poprzednio, bo jeżeli na parapecie to marnie
                          to widzę.

                          PS. Moja hoja kwitnie od początku maja do końca października i muszę z nią spać
                          w jednym, niezbyt dużym pokoju... Ale za to jest na co popatzeć ;-)
Pełna wersja