Yucca ogrodowa - mam pytanie...

12.04.06, 14:41
Zeszłej jesieni posadziłam dość spory egzemplarz tej rośliny. Okryłam na zimę
agrowłókniną. Sprzedający twierdził, że powinna zakwotnąć już za rok, dwa.
Ale moje pytanie jest inne - czy to normalne, że dolne liście yucci opadają
na ziemię a pozostąłe sterczą do góry? Odcięłam te położone - też nie wiem
czy dobrze zdrobiłam? Co Wy na to?
    • kalin_a Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 12.04.06, 15:05
      ja swojej nie okrywałam ani tej ani w poprzednich zimach
      nie marznie, kwitnie obłędnie
      a z liśćmi to chyba normalne bo i moje tak mają, nie obcinałam
      • zyga5 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 12.04.06, 16:36
        Ja swoje tylko korą obsypuję i też przeżywają jakoś.Dolne liście też obcinam
        ,dla ładniejszego wyglądu.
        • 1966f Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 12.04.06, 17:49
          Witam.Ja też mam pytanie-mam juke od 3 lat ,od zeszłego roku ma już spore
          rozmiary ale ciągle nie kwitnie.Rośnie na trawniku,podsypuje nawozem ale ona
          nic.Może jest jakiś sposób aby wreszcie zakwitła.Pozdrawiam.
          • basia961 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 13.04.06, 07:17
            Jedynym sposobem na kwitnienie yukki jest cierpliwość. Kwitną egzemplarze
            bodajże 5-letnie. Po kwitnieniu zamierają. Dookoła starej yukki jest wiele
            młodych - jeśli kwitnienie ma być coroczne - muszą osiagnąć odpowiedni wiek.
            Liście "dolne" zasypane śniegiem w zimie trzeba obciąć - roślina wypuści nowe,
            zdrowe. Na zimę zabezpieczać nie trzeba. Dobrze jest usuwać wodę która gromadzi
            się pomiędzy liśćmi - yukka nie lubi wilgoci, ja delikatnie otrząsam roślinę z
            wody. Odkąd to robię rośliny rosną zdecydowanie lepiej.
            • kalin_a Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 13.04.06, 08:48
              basia961 napisała:
              > Po kwitnieniu zamierają

              mi jeszcze ani jedna nie zamarła po przekwitnięciu, obcinam zaschniety badyl i
              tyle, w roku następnym znów kwitnie
              • foxtrot3 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 13.04.06, 10:13
                Mam juki od 15 lat kwitna max w 3 roku uprawy co roku jest ponad 10 kwiatow, po przekwitnieniu wycinam cala rozete kwiatowa tuz nad ziemia,ten sam ped nie wyda powtornie kwiatu, przynajmniej u mnie sie to nie zdarzylo, a mam sadzonek bardzo duzo ,poniewaz kepy sa bardzo rozrosniete.W cieniu juka nie kwitnie, odnosnie innych zasad uprawy nie jest wybredna,czesto podlewam /lecz bez przesady/ Posadzone sa po kazdej stronie domu , kwitnienie tym samym sie przedluza,najwczesniej kwitna od wschodu, od polnocy najpozniej,Pedy kwiatowe maja do 2 metrow wysokosci.
                • akk7 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 13.04.06, 12:18
                  Wszystkim, którym kwitną juki ogrodowe życzliwie zazdroszczę. Kwiaty juk są
                  fascynujące, ale niektórym trudno się na nie doczekać. Dotychczas dowiedziałam
                  się, że juki lubią: niezbyt urodzajną, raczej piaszczystą glebę zasobną w wapń -
                  potwierdzam, są ładniejsze, lubią rosnąć na lekkim zboczu - potwierdzam, nie
                  wolno ich przenawozić - potwierdzam, objawem przenawożenia są żółknące od
                  czubka liście, rozmnażają się przez przyrosty boczne, nie przemarzają, środki
                  juk mogą byś smakołykiem ślimaków - trzeba ślimale wyrzucać, no i dodatkowo u
                  niektórych bardzo niechętnie kwitną :-(((. Pozdrawiam
                  • ciociaklementyna Juka ogrodowa - twarda sztuka 13.04.06, 16:43
                    Moje dwie juki - moze dlatego, ze ich nie sadzilam, tylko przelazy do mnie od sasiada - zakwitly w
                    drugim roku i kwitna co rok. Nigdy nic nie wycinalam poza przekwitlym kwiatem i nigdy nic nie
                    zmarnialo.
                    Nigdy ich nie nawozilam, poza tym, ze jak pod wszystko w ogrodku, co roku podsypuje kompost. Ale
                    akurat jukom najmniej, bo one w naturze rosna w dosyc jalowej ziemi.
                    Przekonalam sie tez, ze bardzo trudno sie ich pozbyc, bo maja gleboko w ziemi strasznie grube
                    korzenie, czy tez klacza, nie wiem, jak sie to nazywa. I nawet, jak sie calosc wyrabie (doslownie wyrabie
                    - siekiera), to i tak po miesiacu-dwoch wylaza nowe roslinki.
                    Wiec najlepiej sie nimi nie przejmowac. Podlewanie zupelnie niepotrzebne, bo juka ciagnie wilgoc z
                    glebokich warstw ziemi i susza nie robi na niej zadnego wrazenia.
                    A kwiaty ma rzeczywiscie piekne.
                    ck.
                    • basia961 Re: Kalino 14.04.06, 06:06
                      Kwitnie nowy odrost, stary po kwitnieniu zamiera.
          • zettka Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 15.04.06, 13:29
            To ja mam szczescie,nie okrywam,nie nawoze, nie obcinam lisci-a rosnie i kwitnie
            jak szalona!
            • foxtrot3 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 15.04.06, 14:38
              moje sa takie jak tu na 1 fotce u piwonii 55 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=638&w=16842289
    • alrada Kiedy przesadzać "odrosty" ? 14.04.06, 11:00
      • basia961 Re: Kiedy przesadzać "odrosty" ? 15.04.06, 05:20
        Młode roślinki (odrosty) przesadzać najbezpieczniej jak mają 10-15cm. Yukki mają
        bardzo długi, palowy korzeń. Trzeba starać się wykopać go głęboko - dlatego małe
        rośliny łatwiej przesadzić, większe mają oczywiście dłuższy korzeń, trudniej
        więc przesadzić nie uszkadzając go zbytnio.
        Jeśli chcemy mieć kwitnące yukki ciągle w tym samym miejscu - młodych nie
        zabieramy.
        • foxtrot3 Re: Kiedy przesadzać "odrosty" ? 15.04.06, 09:50
          To piszemy o roznych gatunkach, moje maja grube miesiste klacza,barwy ciemnobrazowej.
    • brynia2 do Basi i Foxtrota 15.04.06, 10:47
      Podajcie, proszę, nazwy gatunkowe juk, o których piszecie. Która ma kłącze, a
      która korzeń palowy?
      • foxtrot3 Re: do Basi i Foxtrota 15.04.06, 14:47
        yucca filamentosa -jukka karolińska,krępla karolińska
        • palo_ma1 Re: do Basi i Foxtrota 15.04.06, 21:26
          foxtrot3 napisał:
          > yucca filamentosa -jukka karolińska,krępla karolińska

          Najprawdopodobniej nie filamentosa, a flaccida :)
          www.bennyskaktus.dk/Y_fla.htm
          Pozdrawiam pm
          • foxtrot3 Re: Foxtrota 16.04.06, 00:06
            a dokladnie; Yucca filamentosa L.,syn .Y.angustifolia hort.non Pursh, Y. smalliana Fern.-jukka karolińska,krępla karolińska.
            wg.Kwiaty od A do Z, autor K.Oszikinis wydanie z 1979roku
            • palo_ma1 Re: Foxtrota 17.04.06, 15:12
              foxtrot3 napisał:
              > a dokladnie; Yucca filamentosa L.,syn .Y.angustifolia hort.non
              > Pursh, Y. smalli
              > ana Fern.-jukka karolińska,krępla karolińska.
              > wg.Kwiaty od A do Z, autor K.Oszikinis wydanie z 1979roku

              Myślę że przerzucanie się ilością synonimów nie ma sensu,
              choć...(przepraszam moderatorów):

              Yucca flaccida Haworth, Suppl. Pl. Succ. 34 (1819)
              Synonyms:
              Yucca filamentosa sensu J.K. Small, Manual Southeastern Flora 303 (1933) not
              Linneaus (1753) see Yucca smalliana Fernald.
              Yucca flaccida var. aurea-marginata. ( this one could be = ' Bright Edge ' )
              Yucca flaccida var. major (Baker) REHDER. Journal. Arnold Arbor. 1: 193 (1920)
              Yucca filamentosa var. smalliana (Fernald) AHLES, Journal. Elisha Mitchell Sci.
              Soc. 80 (2): 172 (1964) see Yucca smalliana Fernald.
              Yucca flaccida var. smalliana
              Yucca smalliana FERNALD, Rhodora 46: 8.(1944)
              Yucca filamentosa sensu J.K. Small, Manual Southeastern Flora 303 (1933) not
              Linneaus (1753)
              Yucca filamentosa var. flaccida (Haworth) Engelmann, Trans. Acad. Sci. St.
              Louis 3: 52 (1873)
              Yucca filamentosa fa. flaccida (Haworth) Voss, Vilmorin Blumengarten (ed. 3) 1:
              1057 (1895)
              Yucca glaucescens Haworth, Suppl. Pl. Succ. 34 (1819)
              Yucca filamentosa sensu Baker in Saunders Refug. Bot. 5: t.324 (1872)
              Yucca flaccida var. glaucescens (Haworth) Trelease, Rept. Mo. Bot. Gard. 13:
              51, pl. 12-15, 17 (1902)
              Yucca filamentosa fa. glaucescens (Haworth) Voss, Vilmorin Blumengarten (ed. 3)
              1: 1057 (1895)
              Yucca orchioides var. major Baker, Curtis's Bot. Mag. 103: t.6316 (1887)
              Yucca flaccida var. major (Baker) Rehder, Journal. Arnold Arbor. 1: 193 (1920)
              Yucca puberula Haworth, Phil. Mag. (ser. 2) 3: 186 (1828)
              Yucca filamentosa fa. puberula (Haworth) Voss, Vilmorin Blumengarten (ed. 3) 1:
              1057 (1895)
              Yucca glauca Sims, Curtis's Bot. Mag. 53: t.2662 (1826) not Nuttall in Fraser
              (1813)
              Yucca flaccida var. integra Trelease, Rept. Mo. Bot. Gard. 13: 51-52 (1902)
              Yucca orchioides Carriere, Revue Horticole 1861: 370, fig. 89-90 (1861)
              Yucca filamentosa fa. orchioides (Carriere) Voss, Vilmorin Blumengarten (ed. 3)
              1: 1057 (1895)
              Yucca flaccida fa. orchioides (Carriere) Trelease, Rept. Mo. Bot. Gard. 13: 50-
              51 (1902)
              Yucca filamentosa var. grandiflora Baker in Saunders Refug. Bot. 5: t.325
              (1872)
              Yucca flaccida var. grandiflora (Baker) Trelease, Rept. Mo. Bot. Gard. 13: 52
              (1902)
              Yucca flaccida f. lineata
              Yucca flaccida f. integra Trelease

              Istotna jest informacja:
              "This is the most common species in cultivation in Europe.,
              It's very often confused with Yucca filamentosa which very rarely
              is cultivated anywhere!
              Most plants sold in Europe as Yucca filamentosa is Yucca flaccida!!!!!"

              A stwierdzić co mamy, możemy w ten sposób:
              "One of the ways to see if you have a Yucca flaccida or a Yucca filamentosa
              is to see if the flowers stem is pubescent (with fine hairs),
              or if it's smooth (with out fine hairs), Yucca flaccida is pubescent!"

              Pozdrawiam pm


              • foxtrot3 Re: Foxtrota 18.04.06, 18:27
                Sory palo_ma ale tyle tego bylo pod jednym opisem, żrodlo podalem wiec nie wiem o co Ciebie idzie:))
                • palo_ma1 Re: Foxtrota 20.04.06, 19:38
                  foxtrot3 napisał:
                  > Sory palo_ma ale tyle tego bylo pod jednym opisem,
                  > żrodlo podalem wiec nie wiem o co Ciebie idzie:))

                  W sumie nic, to był żart przecież z tymi wypisami.
                  Jedynie o to idzie, że ciekawostką jest, iż powszechnie podawana
                  nazwa łacińska popularnej u nas juki być może odnosi się do gatunku,
                  który jest sporą rzadkością w Europie i nie tylko.
                  Trochę się tym interesowałem, bo chciałbym mieć w ogrodzie jukę
                  tworzącą pień i sporo czasu spędziłem na poszukiwaniach.
                  Obecnie mam Y. gloriosa, Y. flaccida, Y. glauca, Y. faxoniana,
                  Y. rostrata, Y. brevifolia.
                  Będę w przyszłości próbował je przezimować w gruncie, co najmniej
                  liczę na powodzenie z Y. glauca, to ponoć najodporniejsza z wszystkich.

                  Pozdrawiam pm
          • basia961 Re: do Basi i Foxtrota 16.04.06, 05:16
            Nazwy łacińskiej nie znam - po naszemu "yukka karolinska".
            Foxtrocie3 - może one (te korzenie) są kłączami, może i kolor jak napisałeś.
            Wiem i będę się upierać przy swoim - korzeń jest bardzo długi i dlatego stare
            rośliny żle znoszą przesadzanie. Wiem z praktyki, wszystkie moje yukki to dzieci
            jednej, kupionej przed laty rośliny. Tą pierwszą posadziłam w miejscu
            nieodpowiednim i po kilku latach musiałam przesadzić (inne rośliny ją
            zagłuszały) - ile było kłopotów z przesadzaniem dorosłej a ile małych odrostów -
            wiem dokładnie. Dlatego na pytanie "jakie pezesadzać", odpowiadam "małe". Małe
            znaszą przesadzanie doskonale, z dużymi kłopot. Nie chciałabym namówić kogoś na
            przesadzanie jesli wiem że roślina moze tej operacji nie przeżyć.
            Pozdrawiam świątecznie, Basia
    • alrada Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzona 16.04.06, 23:24
      blisko garażu ( i tym samym wylewki) może w przyszłości pociągnąć to za soba
      jakieś problemy ? Kupiłam ją dopiero co.
      • basia961 Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 17.04.06, 05:09
        Problemy? Nie bardzo wiem o co ci chodzi. Rozrośnie się tak bardzo że wylewkę
        zniszczy? Yukka nie dąb - wylewce nie da rady. Korzenie (kłącza) wylewki nie
        uszkodzą.
        • foxtrot3 Re: do Basi961 17.04.06, 13:49
          Basiu nie bedziemy sie przeciez spierac o korzenie, tyle tylko ze rozne sa jukki i zapewne rozne maja korzenie,moje sa akurat klaczowe,szalenie sie rorzrastaja, a z przyjeciem po przesadzeniu tez sa klopoty, no ale jak pisalem mam tego bardzo duza ilosc wiec podchodze do nich na luzie, tak jak do śniedka czy puszkinii, ktore opanowaly juz pol dzialki:))
          Śmigusowo-Dyngusowo Pozdrawiam
          • basia961 Re: do Basi961 18.04.06, 05:38
            Pewnie że nie będziemy...
            Pozdrowienia, Basia
        • alrada Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 18.04.06, 10:20
          Jako laikowi właśnie o to mi chodziło. Serdecznie dziękuję za rozwianie moich
          wtpliwości. Swoją drogą zastanawiam się, czy jeśli pojawią się odrosty i je
          przesadzę, to ta juka nie będzie kwitnąć z tego powodu ?
          • foxtrot3 Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 18.04.06, 18:33
            Proponuje pozostawic odrosty wieksza kepka ladniej wyglada, a jesli zakwitnie to mlode zdaza urosnac na tyle zeby tez w krotkim czasie wydac kwiat,zawsze przy przesadzaniu jest pewne opoznienie wzrostu i wreszcie kwitnienia.
            • ciociaklementyna Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 18.04.06, 18:40
              foxtrot3 napisał:

              > Proponuje pozostawic odrosty wieksza kepka ladniej wyglada,

              Moja juka nie tylko powieksza kepke, ale wciaz wypuszcza nowe "juczki" w pewnej odleglosci - nawet do
              pol metra. Gdybym ich nie wykopywala, dawno zagluszylyby wszystko, co rosnie w ogrodku.
              Czyli, jak widac, juka juce nierowna.
              • basia961 Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 19.04.06, 05:45
                Trzeba znależć "złoty środek" - te blisko rośliny matecznej zostawić, te rosnące
                daleko przesadzić.
              • foxtrot3 Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 22.04.06, 21:08
                Zgadza sie Ciociuklementyno u mnie tez puszczaja odrosty, tyle tylko ze ja stosuje zasade jukka byla pierwsza wiec nalezy jej sie najwiecej miejsca i do niej stosuje obsade roslin.Poza tym nie lubie schematow i zbytniego zageszczania roslin, zacieniaja sie,ta lubi kwasno ta slodko (ph),ta sucho ta mokro,i jak tu wszystkim dogodzic:( Tak ze jest z fantazja i przejrzyscie.Wlasnie dzis przesadzilem ze 20 mlodych juczek:)
                • ciociaklementyna Re: Mam jukkę karolińską. Czy jeśli jest posadzon 23.04.06, 00:49
                  foxtrot3 napisał:

                  > jukka byla pierwsza wiec nalezy jej sie najwiecej miejsca

                  Mamy rozne ogrodki. U mnie nie starczyloby miejsca na dwadziescia juk, a chce miec i pare pomidorow, i
                  pietruszke, i piwonie, i rozne inne rosliny - te kwitnace, i te na talerz. Moj ogrodek jest nieco wiekszy od
                  kartki pocztowej, ale tylko nieco :)
    • jerzy.wozniak Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 19.04.06, 06:02
      Witam na forum Gazety!
      Taka jest natura Juki że starsze liście pokładają się po podłożu zaś młode
      sterczą do góry. Liści nie należy ucinać , chyba że są porażone przez choroby.
      Teraz może nieco porad jak uprawiać jukę.
      Jukę najlepiej przesadzić w końcu lata lub wiosną. Najlepsza pora jest chyba
      (to moje zdanie) koniec lata bo wówczas jeszcze ukorzeni się przed zima i
      wiosna rozpocznie prawidłową wegetację. Teraz może co nieco o uprawie. Juki
      rosną na terenach gdzie występują znaczne mrozy i śnieg, ale klimat jest stały
      i nie ma zimowych opadów deszczu lub śniegowej mokrej brei. Z tego powodu
      uprawiane u nas juki należy przygotować do zimy. Jesienią należy związać
      wszystkie liście tak, aby rozeta się nie rozkładała i obsypać je korą do około
      1/3 wysokości, a najlepiej przykryć je stroiszem ze świerkowych gałęzi.
      Zapobiega to zaleganiu śniegu i wody w środku rozety liściowej i gniciu pąków
      kwiatowych, głównej przyczyny braku kwitnienia. Szkoda że w pismach
      ogrodniczych pisze się że juka nie jest całkiem mrozoodporna, zamiast
      wytłumaczyć jak prawidłowo pielęgnować tę rosnącą na półpustynnych terenach
      roślinę. Na jej stanowiskach naturalnych opady są sporadyczne pokrywa śniegowa
      jeśli jest to niewielka, a mrozy mogą dochodzić nawet do –40C. Jednak rośliny
      są do nich odpowiednio przygotowane tj. odwodnione, co pozwala im przetrwać tak
      duże mrozy. W naszym kapryśnym i wilgotnym klimacie całkowicie różnym od tego,
      który występuje w ich ojczyźnie, musimy pomoc im przetrwać zimę.
      Pamiętajmy też, że juka ogrodowa wymaga stanowisk ciepłych i dobrze
      nasłonecznionych. Podłoże powinno być piaszczyste i przepuszczalne, o lekko
      kwaśnym odczynie (pH ok. 6). Ważna sprawą jest również dobry drenaż
      odprowadzający nadmiar wody z korzeni. Od kwietnia do końca czerwca jukę należy
      2-3-krotnie zasilić mieszankami nawozowymi (Azofoską lub MIS-em), ale należy
      przy tym zachować umiar i raczej stosować połowę zalecanej dawki. Niekorzystne
      warunki wzrostu, zbyt obfite nawożenie, a także brak słońca mogą być również
      powodem braku kwitnienia, ale z mojego doświadczenia wnioskuje że najczęściej
      przyczyną jest gnicie wnętrza rozety od stojącej w niej wody.
      Pozdrowienia,
      Jerzy Woźniak
    • betucha1 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 22.04.06, 13:54
      I bardzo was prosze o porade
      mam - miałam jak do tej pory piekny egzemplarz jucki kwitnacej co roku
      zwiazywałam liscie przed zima w tym roku tego nie zrobiłam. Obecnie te liscie
      wygladaja okropnie Czy mam je wyciac czy zostawic bo odrosna
      dziekuje
      • foxtrot3 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 22.04.06, 20:51
        ja co roku odrywam liscie od pnia ,ale tylko te ktore wymagaja usuniecia,i to tez bez przesady. Jesli kilka najbrzydszych usuniesz,to roslinie nie zaszkodzi.Ja nigdy nie zawiazuje na zime, zawsze jakos wygladaja,chociaz w tym roku gorzej,ale kwitnac beda napewno i pociesza oczy.
        • betucha1 Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 24.04.06, 14:17
          Dziekuje
          niestety u mie wszystkie liscie pod wpływem sniegu straciły kolor i wygladaja
          nedznie> Mysle ze wytne wszytski i bede czekac az odbije :(
    • 1966f Re: Yucca ogrodowa - mam pytanie... 23.04.06, 22:34
      Witam.Moja yucca pięknie przezimowała ale od kilku dni ma jakieś
      dziwne "papierowe plamy"nie wiem jak je opisać nie brązowe,nie szare,dziwne.Czy
      to może być wina psa sąsiadów który na nią czasem sika?Albo ma za mało ziemi
      gdyż jak była mała to zrobiłam jej obwódke z plastiku żeby jej nie niszczyć
      przy koszeniu trawy?Byłabym wdzięczna za radę co robić.
      • best-seler1 Foxtrocie-zajrzyj do skrzynki, please. 25.04.06, 20:37
        :) :) :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja