Darmozjady w moim ogrodzie

13.06.06, 20:09
Jestem sfrustrowana. Kilka zim podkarmialam okoliczne dzikie ptactwo wydajac
na slonecznik,sloninke, platki owsiane itp. pare dobrych groszy. Wiecej,
zwiesilam 11 domkow dla ptakow (wszystkie zajete)z nadzieja ze w okresie
letnim zajma sie szkodnikami na moich drzewkach. Nic z tego. W sadzie cisza.
Gosienice i inne paskudztwa zra liscie czeresni, wisni i jabloni a sikorki,
kowaliki i inne ptaki poluja na owady gdzies indziej. Darmozjady,
nadchodzacej zimy zastanowie sie przed wydaniem zlotowki na jadlo dla nich.
    • venus22 Re: Darmozjady w moim ogrodzie 13.06.06, 23:34
      tak szczerze mowiac ptactwa nie powinno sie dokarmiac, nawet w zimie.. chyba ze
      jest bardzo bardzo zimno. i dlugo.

      nie wiem wprawdzie czy by to cos zmienilo pod wzgledem twoich gasienic..ale
      moze..

      Venus
    • seledynowa Re: Darmozjady w moim ogrodzie 13.06.06, 23:57
      a może ...spróbuj z nimi (z ptaszkami) poważnie porozmawiać ;-)

      może one nauczyły sie, że u ciebie to ziarenka i słoninka, a robaczków to musza
      sobie szukac gdzie indziej?
      z drugiej strony...czy Ty widzialas kiedyś, co stado szpakówmpotrafi zrobić z
      sadu, winnicy czy plantacji truskawek w pare minut?
      gasienice przy nich to pikusie i kaszka z mleczkiem ;-)
      • halfoat Re: Darmozjady w moim ogrodzie 14.06.06, 01:12
        dokarmiałem w zimę kwiczoły i teraz mi się odwdzięczają, zadbały o moje
        czereśnie i truskawki...
        • horpyna4 Re: Darmozjady w moim ogrodzie 14.06.06, 07:52
          Dla kwiczołów i jemiołuszek najlepsze w zimie jest dokarmianie samoobsługowe.
          Jarzębiny, berberysy, irgi itp.
          Niech jaśnie państwo nie przyzwyczaja się do karmników.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja