ap77
20.06.06, 21:58
Czy ktos mi moze wytlumaczyc lopatologicznie, jak wprzebiega wegetacjau tych
roslin??? Cholera, bo dla mnie to straszna abstrakcja. Jednego roku rosna,
drugiego kwitna? No ok. Ale w zimie przeciez zamarzaja im zielone czesci? To
znowu musze wypuszczac listki? Skad maja tyle sily? Mam i lubin, i groszek
wieloletni i wciaz nie moge wyjsc z podziwu :)